Zapisz się do newslettera!

Spectre. Jakie garnitury nosi James Bond?

Listopad 19, 2015
36 komentarzy

Daniel Craig zaprezentował w „Spectre” klasyczny zestaw ubiorów. Pojawiło się kilka smaczków, ale dominowała biel, szarość, granat i czerń. Ktoś powie, że wieje nudą? A ja każdemu życzyłbym takiej garderoby – nieprzesadnie szerokiej, ale zapewniającej świetny wizerunek w dowolnych okolicznościach. (Autor: Roman Zaczkiewicz)

Skrótowo skomentowałem zmiany w wizerunku Bonda, kiedy pokazano zwiastun Spectre. Ale nie widzieliśmy tam wszystkiego. Dwa tygodnie temu w kinie mogłem  zobaczyć, jak pracują poszczególne elementy garderoby. Są też dość szczegółowe informacje o dodatkach, więc przybliżę Wam te ciekawsze. Ale zacznijmy od najważniejszego.

Jak wiadomo, już po raz trzeci Bonda ubierał Tom Ford – to firma amerykańskiego projektanta dostarczyła główną część garderoby, jak garnitury, płaszcze i koszule. Ten wybór, jak sądzę, miał zapewnić Agentowi 007 świeżość i dynamizm, ale bez lekceważenia tradycji. Garnitury dla Seana Connery’ego były kiedyś szyte na miarę przez londyńskiego krawca Anthony’ego Sinclaira. Pierce’a Brosnana ubierał natomiast włoski Brioni.

Równie ważną (jeśli nie ważniejszą) osobą jest kostiumografka Jany Temime, która wcześniej odpowiadała za garderobę Bonda przy „Skyfall„. To ona ma ostateczne zdanie na temat ubioru agenta 007. Nie korzysta z aktualnej kolekcji Forda, ale sama wybiera odpowiednie tkaniny, z których powstają garnitury Bonda. „Bohater to także jego ubiór, ponieważ film jest sztuką wizualną” – mówiła w wywiadzie dla magazynu „Omega Lifetime”. „Zrozumiesz postać przez jej sposób ubrania, nawet zanim wypowie swoją kwestię.”

spectre-trailer-navy-sharkskin-suit

Tom Ford od dawna prezentuje się jako autor kolekcji raczej dyskretnych. Sam nosi zestawy stonowane, często z jednym tylko mocnym akcentem, jak bardzo szerokie klapy marynarki, duże okulary przeciwsłoneczne albo szpilka do krawata. Generalnie garnitury Forda wychodzą poza schemat, do którego przyzwyczaiły nas amerykańskie elity (ciemna paleta barw, obszerniejszy krój). Projektant czerpie z brytyjskiej stylistyki, jednak nie jest do niej niewolniczo przywiązany.

Logistyka produkcji ubrań do nowego Bonda robi wrażenie. Jest to duże przedsięwzięcie. Każdego garnituru, który pojawił się w filmie uszyto po 40 sztuk, a koszul nawet po 150 egzemplarzy. Wszystko dla jednego aktora!

W porównaniu do „szarego Skyfall” pojawiło się więcej kolorów i tym razem obok szarości, granatu oraz czerni mamy nawet kremowy i brązowy. Jak zwykle, na stronie Toma Forda można zamówić większość z ubrań, w które firma ubrała Agenta 007. Najpierw spójrzmy na uniwersalne garnitury widoczne w filmie.

Garnitur model O’Connor z kolekcji Toma Forda to jednorzędowiec zapinany na dwa i pół guzika, który ma stosunkowo wąskie klapy. Skąd nazwa dwa i pół guzika?

baner-koszula-sklep-v3

36 komentarzy

Podobne wpisy

Złota Piłka 2014

Najlepsi piłkarze świata nie zlekceważyli gali wręczenia nagród Złotej Piłki 2014. Pięciu z nich założyło smokingi (Robben, di Maria, Ronaldo, Ramos i Iniesta), czterech garnitury (Messi, Neuer, ...

Czy krawat może być niepoważny?

Krawat to szczególna część garderoby. Kojarzy się z niewolą dress code’u, bo kto go nosi, ten jakby był na smyczy. A przecież krawat najlepiej ze wszystkich ubrań wyraża męską finezję. Dzięki ...

Nie przegap żadnego wpisu! Zapisz się na newsletter e-mail
  • waski

    Traktuję Bonda jako swoistego rodzaju ikonę stylu i bliższy jest mi jego brytyjski styl niż włoski. W Spektrze w jego ubiorze bardzo zdziwiły mnie dwie rzeczy, po pierwsze opisywany przez Ciebie zbyt krótki krawat w scenie na pustyni oraz buty na podeszwie dainite. Zbyt krótko zawiązany krawat, nawet dziergany, wygląda moim zdaniem źle, ale jakoś jestem w stanie to przełknąć, w końcu Sean Connery (mój ulubiony Bond) w „Diamenty są wieczne” też zaliczył tego rodzaju „wpadkę”, natomiast nie jestem w stanie przejść do porządku dziennego nad gumową podeszwą. Stoi to w moim odczuciu w sprzeczności z wizerunkiem Bonda, nawet jeżeli przyjąć, że Bond grany przez Craiga jest dość specyficzny.
    Jak Ty to odbierasz?

    • Naprawdę nie wiem dlaczego ten krawat na pustyni jest taki krótki. Przypuszczam, że to może być wpadka produkcyjna. Może fabryka takie uszyła i nie było po prostu czasu na zmianę. Pewnie dopiero na planie zorientowano się, że krawat jest taki krótki a pewnie potrzebowano kilkanaście/kilkadziesiąt sztuk do nakręcenia sceny i dubli.

      Co do gumowej podeszwy to nie podzielam Twojego rozczarowania. W jakich scenach używał butów na takiej podeszwie?

      • waski

        Scena w tajnej bazie na pustyni, w której Bond siedzi przypięty do fotela i jest torturowany przez Oberhausera, jeżeli się nie mylę krótko przed wybuchem. Dainite widać 2 może 3 sekundy, ale był to dla mnie tak zaskakujący widok, że cały czas mam ten kadr przed oczami. :)

        • Ale może wytłumaczeniem jest pustynia :) Choć z drugiej stronę na zbytną wilgoć i opad deszczu nie mogą tam narzekać

          • Rollin

            ad Dainite: W „Quantum of Solace” w scenach w Sienie Bond i jego antagonista biegali nawet w czarnych sneakersach do garnituru. W kinie przez post-Bournowski montaż nie podobna było to zauważyć, ale przez stopklatki na DVD i materiały Behind-the-Scenes fani wiedzą. Natomiast podeszwy Dainite miały i chukka boots z QoS, i część obuwia ze Skyfall. Ciężko kręcić sceny akcji na gładkiej skórzanej podeszwie. Po jednym ciosie można się przewrócić.

            ad krótkiego krawata: Może to być oczywiście wpadka, ale to raczej mało prawdopodobne (dużo pieniędzy, styliści na planie). Moim zdaniem to ma być właśnie z jednej strony puszczone oko do fanów, którzy pamiętają krótki różowy krawat Connery’ego (podobnym zabiegiem było w „Casino Royale” odzianie Craiga na Bahamach w szary letni garnitur z koszulą z krótkim rękawem — literacki James Bond, wbrew etykiecie, nosił tylko koszule z krótkim rękawem); z drugiej — nawiązanie do estetyki kolonialnej. Bond-Brytyjczyk rusza do Afryki swoim działaniem utrzymać porządek świata. On i jego kobieta ubrani są wciąż nienagannie, odpowiednio do okazji w stylu safari, niosąc misję kulturową świata i na swoich barkach mając dobro ludzkości. Długość krawata miałaby podkreślić odwołanie do dawnej epoki, w której krawaty wiązano rzeczywiście krócej (na początku spodnie miały wyższy stan, a z resztą i tak mężczyźnie nie pokazywali się bez kamizelek; krawat w każdej pozycji miał być niewidoczny poniżej guzika zapięcia marynarki).

    • gromek

      Przecież ten krawat nie jest zbyt krótki. Jest dobrej długości – akurat do zapiętego guzika marynarki. Źle wygląda przy rozpiętej marynarce, ale to za to bardzo dobrze przy marynarce zapiętej.
      Krawat do pasa spodni wygląda dobrze przy marynarce rozpiętej. Ale gdy ją zapniemy, to się niechlujnie wnurza spod guzika zapiętej marynarki.

  • mati

    Witam
    Mała uwaga Bonda Tom Ford ubiera ale dopiero trzeci raz a nie czwarty.

  • Chylę czoła przed tak znakomitym rozebraniem na czynniki pierwsze garderoby Bonda. Połowy rzeczy z tego tekstu nie zrozumiałem, co nie zmienia faktu, że czytało się go wyśmienicie.

  • Kuba Szwedzik

    Zabraklo mi opisu garnituru Bonda w scenie na pustyni przed samym wejsciem do pokoju z meteorytem – obledny ciemno granatowy garnitur! Czy moge prosic o dopisanie co to za model?

  • A czy ktoś zastanowił się, skąd on brał te ciuchy, jak się przemieszczał między krajami, ile walizek potrzebował – bo przy tak krótkich czasach między scenami akcji, gdzie tracił samochody – jakoś mało pokazywali go, żeby jakieś zakupy robił :)

    • JW

      Idąc tym tokiem myślowym można wytknąć, że również nie jadł albo nie odwiedzał toalety.
      Każdy film zmaga się z czasem, pokazywanie zbędnych scen jest nie tyle niepotrzebne co po prostu szkodliwe.

      Rozumiem, że to kurtuazyjna uszczypliwość i nic więcej. :)

      • Jedzenie akurat pokazywali, nie było jednak realnych czasów przemieszczania się między odległymi krajami (akcja toczyła się w bardzo krótkim czasie), a to już nie jest uszczypliwość wyłącznie kurtuazyjna, raczej robienie z widza idioty przez twórców

        • Przyznam szczerze mnie też to zaciekawiło. Dobrze wiem jaka logistyka jest związana z podróżowaniem z kilkoma garniturami a Bond zawsze nienaganny, bez walizki czy pokrowca i zawsze doskonale przygotowany jak ten biały smoking w pociągu ;)

          • Walizkę widać raz, jak wysiadają z pociągu na pustyni, pokrowca nie ma, a smoking miał na sobie w pociągu

            • To taka bardziej walizeczka niż walizka. Tego samego dnia przebierał się w dwuczęściowy garnitur ;)

              • railwayman

                nie mogę sobie przypomnieć jak w tym Bondzie było ale w kilku poprzednich, Garnitur był przygotowany przez gospodarza domu. Muszę tą scenkę obejrzeć jak kupię DVD

          • W podobny sposób mnie interesuje, skąd jego partnerka wzięła nocną koszulę w pierwszej dobie po ucieczce z Bondem, skoro porywacze wzięli ją z kliniki zaledwie w bluzce i spodniach ;) O kwestiach szminki i ułożonych włosach dnia następnego już nie wspomnę, bo pewnie mieli z rana czas na fryzjera. Co zrobić, taka magia Bonda! :)

        • Król Ghidora Jaderberg

          Przepraszam, a w których filmach pokazane są realne czasy podróży pomiędzy poszczególnymi punktami? To zarzut od kogoś, kto jest chyba ignorantem w kwestii kinematografii, bo w kinie raczej rzadko możemy trafić na grecką zasadę trzech jedności i większość niuansów pt. „Skąd oni to mają, skąd się tu wzięli ” należy raczej do intelektualnego zadania widza.

  • Emilia Fronczek

    Jestem pod ogromnym wrażeniem Pana wiedzy! Teraz nie pozostaje mi nic innego jak powtórny seans ze zwróceniem szczególnej uwagi na detale garderoby Bonda.

  • Joanna Wawrzynek

    Czy może przybliżyć pan temat fiszbin do kołnierzyka? Jak się je stosuje?
    Pozdrawiam

    • Jeśli ktoś lubi usztywniać kołnierzyk to używa fiszbin. Nie ma wielkiej filozofii w nich. W tańszych koszulach są zaszyte fabrycznie, w droższych wyjmowane.

  • Jakoś kreacje Bonda w Spectre mnie nie zachwyciły. W większości przypadków nieco bawił mnie bardzo mocno dopasowany krój (zaryzykowałbym słowo przyciasny), długość marynarek, czy krawatów. Nie rozumiem za bardzo potrzeby, bo Craig jest całkiem dobrze zbudowany.
    Jedynie ubiór podczas pogrzebu naprawdę mi się spodobał (włącznie z płaszczem).
    Za to dwurzędówka M. powalająca – jak już szyć power suit to tylko tak skrojony!

  • Marcin Rembacz

    Oprócz super garniturów, koszul, lotników, oxfordów, dodatków itd. 007 miał świetne buty w scenie w górach, pytanie co to za szaleństwo. Wyglądają na super ciężkie, oledschoolowe buty do wspinaczki wysokogórskiej. Przyznam, że brałbym. Proszę o podpowiedź, co to może być i gdzie szukać.

  • Trzyczęściowy garnitur Bonda jest zdecydowanie najlepszy. Widziałem jakiś czas temu Tomka Kammela na okładce modowego czasopisma w identycznym garniturze, tyle że grafitowym w piękną, stonowaną kratę. Wyglądał świetnie.

  • W garniturach od Forda szczególnie podobają mi się butonierki, tzw. Milanese. Drobiazg, którego specjalnie nie widać na ekranie, ale warto o nim wspomnieć.

  • Rollin

    Tak poza wszystkim to beżowy zestaw na pustyni nie jest garniturem. Spodnie i marynarka są w innym kolorze, choć nie bardzo różnym, więc w pierwszej chwili nie widać, że to zestaw koordynowany. Warto też zwrócić uwagę, że ten przykrótki krawat z tego zestawu to knit, choć zakończony standardowo, a nie ścięty, jak większość krawatów dzianinowych.

  • Grzegorz

    Nie ma Pan wrażenia, że krawaty w kilku stylizacjach, również i tej widocznej na pierwszym zdjęciu są za mocno związane/ściśnięte w węźle?

  • Takiego zestawienia nie spodziewałem. Świetny, choć chwilami trudny do zrozumienia artykuł.

  • Jak zwykle Bonda oglądałam z opóźnieniem, za to dokładnie, a dziś trafiłam na Twoją analizę. Bardzo ciekawa! I zapewniam Cię, że temat mankietów i spinek na bardziej lub mniej oficjalne rozmowy nadaje się idealnie, a mnie było bardzo miło Cię poznać na Blogowigili :)

  • dzozek90

    Czy widoczny na zdjęciu tytułowym Daniel Craig, ubrany jest w opisany czarny garnitur trzyczęściowy ? Oświetlenie na kadrze filmu, trochę zakłóca mi kolorystykę. Nie wspominam już nawet, że Monica Bellucci odciąga wzrok jeszcze mocniej :)

Zamknij

Największa zmiana w historii marki

Zapisz się do newslettera i dowiedz się jako pierwszy!