Zimowa wyprzedaż w ZackRoman - 30% zniżki! Wejdź i sprawdź sam!

Zapisz się do newslettera!

Spodnie tweedowe Carlo Barbera

Kwiecień 1, 2012
32 komentarze

Fot. M. Cioch

W 1949 roku Carlo Barbera kupił tkalnię w Callabiana niedaleko Bielli w Piemoncie. Biella to miasto i słynny region włókienniczy we Włoszech. Wzgórzysty i wietrzny, chłodny i wilgotny. Jest to najbardziej szkocka część Włoch. Carlo zamierzał stworzyć tkaniny najwyższej jakości i swój cel udało mu się osiągnąć

Carlo Barbera

Kontynuatorem rodzinnej tradycji został Luciano Barbera, który w lat. 60. został wysłany przez ojca na studia tekstylne na University of Leeds. Do domu wrócił z nową wiedzą i podziwem dla angielskich tkanin. Uzupełnił to włoskim sznytem, kolorem i wzorem. W rezultacie powstały najbardziej angielskie z włoskich tkanin, które stały się jego znakiem firmowym. Dodatkowo w 1971 Luciano Barbera pod swoim imieniem stworzył własną linię ubrań, która istnieje do dziś.

Fabryka tkanin Carlo Barbera najprawdopodobniej tkała najlepsze tkaniny we Włoszech. Sekret Barbery to pełne oddanie się produkcji tkanin i pieczołowite ich doglądanie. Dla niego wełna to było żyjące włókno. Przędza po ufarbowanie, a przed utkaniem leżakowała przez 6 miesięcy w specjalnym „spa”. W kawernistej piwnicy chłonęła wilgoć ze strumyka płynącego pod podłogą do momentu, aż 20% objętości przędzy stanowiła woda. Następnie materiał przechodził 15-stopniowy proces, który Luciano nazywa nobilitacją tkaniny. Jakiekolwiek odstępstwa nie wchodziły w grę, bo zaszkodziłyby jakości materiału.

Luciano Barbera w piwnicy Fot. D. Yoder

Jego nadzwyczajna troska o jakość niestety w końcu wpędziła firmę w kłopoty finansowe. Jego tkaniny były najdroższe na włoskim rynku, czasem nawet dwukrotnie. Tragedią rynku włoskiego jest to, że producenci ubrań nie muszą korzystać z tkanin zrobionych we Włoszech, by móc mieć na metce napis Made in Italy. Wystarczy, że wyprodukują ubranie na terenie Włoch. Więcej o tym można przeczytać w bardzo ciekawym artykule dla New York Times tutaj.

Przez lata Carlo Barbera współpracował z legendarną londyńską marką H. Lesser & Sons, która potrafiła docenić wysoką jakość jego wełny. Dla Lessera Barbera tworzył unikalne serie tkanin, z których krawcy szyli garnitury swoim klientom. Jesienią 2010 roku Barbera został kupiona przez Kitona, a H. Lesser przez braci Dunsford, właścicieli Harrisons of Edinburgh. Współpraca została zakończona, ale na szczęście ostatnie kupony tkanin Barbery są jeszcze na stanie w Harrisons. H. Lesser po przejęciu pozostał najsilniejszą marką na Savile Row, ale przyszłość Carlo Barbery jest niejasna. Być może będzie dostarczać tkaniny tylko dla marki Kiton.

Spodnie Tweedowe Carlo Barbera

Granatowy guzik rogowy i kieszeń w ramce

Nie mam pojęcia, jakich magicznych technik Carlo Barbera użył, ale stworzył materiał tweedowy, które nie jest szorstki i nie gryzie. Materiał jest bardzo przyjemny w dotyku. Przechodziłem w tych spodniach całą zimę. W efekcie domówiłem jeszcze 3 m tkaniny na garnitur tweedowy, który kiedyś ujrzy światło dzienne.  Na razie leżakuje w magazynku, a projekt stopniowo rodzi się w mojej głowie. Uzależnienie od szycia na miarę się u mnie pogłębia. Tomek Miller trafnie w artykule o whisky zauważył, że jak już raz wejdzie się na pewien poziom, to nie ma z niego  powrotu. Kompromisy nie wchodzą w grę.

Spodnie tweedowe Carlo BarberaDo stylizacji tym razem dobrałem szary sweter w serek. Klasyczna moda męska to nie są tylko marynarki. Szary sweter jest bardzo uniwersalnym elementem męskiej garderoby i pasuje do wielu zestawień. Do tego pod szyją zawiązałem czerwony fular we wzór turecki. Niebieski, szary i czerwony dobrane razem to niezawodne kolory w klasycznej modzie męskiej. Kropkę nad i stawiają buty monki, zapinanie na klamerkę, i mam nadzieję skarpety. Buty pochodzą z niekontynuowanej już serii premier collection angielskiej firmy Alfred Sargent. Kupiłem je tutaj. Osobom szukającym dobrego obuwia mogę polecić ten sklep internetowy. Co kwartał robią bardzo atrakcyjne wyprzedaże.

Buty monki Alfred Sargent

Spodnie uszył Tadeusz Baś z Łodzi. Mają mankiet 4.5 cm i szerokość nogawki 21 cm. Zamówienie złożyłem w październiku i już po tygodniu były do odbioru. Nie mają żadnych fałdek/plisek z przodu.  Spodnie są bardzo dobrze skrojone i zaświadczam, że chodzenie w nich to sama przyjemność. Pan Tadeusz rozumie sartorialne potrzeby współczesnych klientów. O materiale Barbery krawiec wypowiadał się w samych superlatywach, że dawno takiego w Łodzi nie widział. Wywiad z tym wyśmienitym krawcem w przygotowaniu, ale pilnie poszukuję fotografa z Łodzi, oddanego sprawie do zilustrowania artykułu. Może któryś z czytelników pomoże?

Fot. Maciej Cioch

Spodnie: Tadeusz Baś

Materiał na spodnie: Carlo Barbera dla H. Lesser & Sons (to co jeszcze zostało jest do obejrzenia tutaj)

Koszula: Piotr Kamiński

Sweter: Lambert

Fular: Hemley

Buty: Alfred Sargent

32 komentarze

Podobne wpisy

Czwarte urodziny bloga

W ciągu ostatniego roku wiele się wydarzyło. Po pierwsze otworzyłem sklep internetowy, dzięki któremu możecie kupować eleganckie dodatki oraz tkaniny z każdego miejsca w Polsce, nie wychodząc z domu.

Breslau noir

Trencz, fedora i te spodnie… Odrobina szpiegowskiego stylu retro nie zaszkodzi – czasem można przecież mrugnąć okiem. (Autor: Roman Zaczkiewicz) W artykule o błękitnej koszuli w kratkę ...

Nie przegap żadnego wpisu! Zapisz się na newsletter e-mail
Zamknij