<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Bedford Cords	</title>
	<atom:link href="https://www.szarmant.pl/bedford-cords/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.szarmant.pl/bedford-cords</link>
	<description>Moda męska blog i męski styl</description>
	<lastBuildDate>Sun, 30 Sep 2018 18:05:34 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	
	<item>
		<title>
		Autor: Olfaktoria		</title>
		<link>https://www.szarmant.pl/bedford-cords#comment-2338</link>

		<dc:creator><![CDATA[Olfaktoria]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 15 May 2012 17:30:40 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.szarmant.pl/?p=1970#comment-2338</guid>

					<description><![CDATA[Bardzo eleganckie i... mało spotykane spodnie na ulicach Polski, a szkoda.  
Niewymuszona elegancja powinna być zawsze na topie w zalewie dzisiejszej mody na &#034;wł&#243;częgę&#034; ;)  ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Bardzo eleganckie i&#8230; mało spotykane spodnie na ulicach Polski, a szkoda.<br />
Niewymuszona elegancja powinna być zawsze na topie w zalewie dzisiejszej mody na &quot;wł&oacute;częgę&quot; ;)  </p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: blitz		</title>
		<link>https://www.szarmant.pl/bedford-cords#comment-2308</link>

		<dc:creator><![CDATA[blitz]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 11 May 2012 20:57:19 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.szarmant.pl/?p=1970#comment-2308</guid>

					<description><![CDATA[rollin - problem polega na tym że wiele kobiet/dziewczyn, kt&#243;re znam nie zaczną rozmowy z człowiekiem wyglądającym jak hipster, skejt, dresiarz etc. Poprzez ubi&#243;r prezentujesz swoje środowisko, często zaw&#243;d, status społeczny etc.  Inny str&#243;j skupia na Tobie uwagę otoczenia - pozytywnie lub negatywnie. tutaj chyba chodzi o kotwiczenie. ktoś wspominał  u macaroniego jak zaczął rozmowę z kobietą w klubie z powodu loafers&#243;w od SW1 ;D nieraz ze względu na swoisty overdress zawarłem ciekawe znajomości, kt&#243;re gdybym siedział w tiszercie pewnie przeszłyby bokiem. z drugiej strony pewnie wielu też nie zawarłem z powodu tego ubioru, więc wszystko zależy w jakiego odbiorcę celujemy. PUA muszą być uniwersalni, bo oni uderzają w bardzo szeroką grupę docelową, nie konkretnych odbiorc&#243;w.  ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>rollin &#8211; problem polega na tym że wiele kobiet/dziewczyn, kt&oacute;re znam nie zaczną rozmowy z człowiekiem wyglądającym jak hipster, skejt, dresiarz etc. Poprzez ubi&oacute;r prezentujesz swoje środowisko, często zaw&oacute;d, status społeczny etc.  Inny str&oacute;j skupia na Tobie uwagę otoczenia &#8211; pozytywnie lub negatywnie. tutaj chyba chodzi o kotwiczenie. ktoś wspominał  u macaroniego jak zaczął rozmowę z kobietą w klubie z powodu loafers&oacute;w od SW1 ;D nieraz ze względu na swoisty overdress zawarłem ciekawe znajomości, kt&oacute;re gdybym siedział w tiszercie pewnie przeszłyby bokiem. z drugiej strony pewnie wielu też nie zawarłem z powodu tego ubioru, więc wszystko zależy w jakiego odbiorcę celujemy. PUA muszą być uniwersalni, bo oni uderzają w bardzo szeroką grupę docelową, nie konkretnych odbiorc&oacute;w.  </p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: ~monsieur~		</title>
		<link>https://www.szarmant.pl/bedford-cords#comment-2307</link>

		<dc:creator><![CDATA[~monsieur~]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 11 May 2012 15:57:57 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.szarmant.pl/?p=1970#comment-2307</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://www.szarmant.pl/bedford-cords#comment-2306&quot;&gt;Rollin&lt;/a&gt;.

Witam, 
termin kotwiczenie jest jednym z podstawowych pojęć psychologii klasycznej, jednakże fakt faktem że wiele r&#243;żnych grup (m.in. ta o kt&#243;rej wspominasz, a z kt&#243;rej ludzi nieszczęśliwie mam okazję znać) zaadoptowało to pojęcie do swojej, nazwijmy to, działalności :) Zresztą wspomniani panowie we wspomnianych &#034;uniformach&#034; już wylegli i kotwiczą wszem i wobec. Oczywiście, dla bizneswoman pociągający może być gość w sneakersach, ponieważ jego ubi&#243;r może być dla niej odświeżający, jeśli spotyka &#034;suit&#243;w&#034; na codzień. Jednakże ubi&#243;r, wywołując pierwsze wrażenie, jest bardzo często filtrem przez kt&#243;ry przepuszczane są nasze reakcje na drugą osobę. Na szczęście (albo nieszczęście) człowiek, poprzez własny styl, może dowolnie formułować sygnały wysyłane do społeczeństwa - począwszy od polityk&#243;w, meż&#243;w stanu etc. po r&#243;żnego rodzaju hochsztapler&#243;w i naciągaczy. Taka to już moc &#034;pawiego ogona&#034; ;) pozdrawiam ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://www.szarmant.pl/bedford-cords#comment-2306">Rollin</a>.</p>
<p>Witam,<br />
termin kotwiczenie jest jednym z podstawowych pojęć psychologii klasycznej, jednakże fakt faktem że wiele r&oacute;żnych grup (m.in. ta o kt&oacute;rej wspominasz, a z kt&oacute;rej ludzi nieszczęśliwie mam okazję znać) zaadoptowało to pojęcie do swojej, nazwijmy to, działalności :) Zresztą wspomniani panowie we wspomnianych &quot;uniformach&quot; już wylegli i kotwiczą wszem i wobec. Oczywiście, dla bizneswoman pociągający może być gość w sneakersach, ponieważ jego ubi&oacute;r może być dla niej odświeżający, jeśli spotyka &quot;suit&oacute;w&quot; na codzień. Jednakże ubi&oacute;r, wywołując pierwsze wrażenie, jest bardzo często filtrem przez kt&oacute;ry przepuszczane są nasze reakcje na drugą osobę. Na szczęście (albo nieszczęście) człowiek, poprzez własny styl, może dowolnie formułować sygnały wysyłane do społeczeństwa &#8211; począwszy od polityk&oacute;w, meż&oacute;w stanu etc. po r&oacute;żnego rodzaju hochsztapler&oacute;w i naciągaczy. Taka to już moc &quot;pawiego ogona&quot; ;) pozdrawiam </p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Rollin		</title>
		<link>https://www.szarmant.pl/bedford-cords#comment-2306</link>

		<dc:creator><![CDATA[Rollin]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 11 May 2012 13:12:46 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.szarmant.pl/?p=1970#comment-2306</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://www.szarmant.pl/bedford-cords#comment-2305&quot;&gt;~monsieur~&lt;/a&gt;.

Zgodzę się tylko z tym, ze w klapkach kuboty i białych skarpetkach z czarnym logiem nie zauroczy się bizneswoman. Natomiast to czy podejdziemy do niej w jeansach i t-shircie, garniturze od Armaniego czy takim zestawie jak tutaj ma już drugo- czy trzeciorzędne znaczenie. Piszesz o kotwiczeniu, więc pewnie masz coś wsp&#243;lnego z PUA -- są dobrzy PUA, kt&#243;rzy chodzą w dużawych t-shirtach z kolorowymi nadrukami, sneakersach i jeansach z supermarketu, a całość ich image&#039;u wieńczy smycz na szyi. Pewnie radziliby sobie jeszcze lepiej, gdyby ubrali coś sensownego, ale, jak widać, można i bez tego. No, ale generalnie możemy sobie tylko pogadać, a sprawdzić tego nie ma jak. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://www.szarmant.pl/bedford-cords#comment-2305">~monsieur~</a>.</p>
<p>Zgodzę się tylko z tym, ze w klapkach kuboty i białych skarpetkach z czarnym logiem nie zauroczy się bizneswoman. Natomiast to czy podejdziemy do niej w jeansach i t-shircie, garniturze od Armaniego czy takim zestawie jak tutaj ma już drugo- czy trzeciorzędne znaczenie. Piszesz o kotwiczeniu, więc pewnie masz coś wsp&oacute;lnego z PUA &#8212; są dobrzy PUA, kt&oacute;rzy chodzą w dużawych t-shirtach z kolorowymi nadrukami, sneakersach i jeansach z supermarketu, a całość ich image&#039;u wieńczy smycz na szyi. Pewnie radziliby sobie jeszcze lepiej, gdyby ubrali coś sensownego, ale, jak widać, można i bez tego. No, ale generalnie możemy sobie tylko pogadać, a sprawdzić tego nie ma jak. </p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: ~monsieur~		</title>
		<link>https://www.szarmant.pl/bedford-cords#comment-2305</link>

		<dc:creator><![CDATA[~monsieur~]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 10 May 2012 14:22:14 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.szarmant.pl/?p=1970#comment-2305</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://www.szarmant.pl/bedford-cords#comment-2299&quot;&gt;Rollin&lt;/a&gt;.

&#034;I obiema rękoma podpisuję się pod stwierdzeniem, że ubi&#243;r ma bardzo małe znaczenie w kontaktach z płcią przeciwną&#034; 
inteligentnyś facet więc podejrzewam że napisałeś to z pewnym dystansem - jednakże rola ubioru ma duże znaczenie - działa odstraszająco albo zachęcająco, selekcjonuje, tworzy wyobrażenia, odpala kotwice etc. etc.    
 
&#034;Zresztą, Panowie, czy naprawdę AŻ TAK istotne jest dla was, jak kobieta jest ubrana?&#034; 
tak, dla mnie tak 
 
pozdrawiam serdecznie 
~monsieur~ ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://www.szarmant.pl/bedford-cords#comment-2299">Rollin</a>.</p>
<p>&quot;I obiema rękoma podpisuję się pod stwierdzeniem, że ubi&oacute;r ma bardzo małe znaczenie w kontaktach z płcią przeciwną&quot;<br />
inteligentnyś facet więc podejrzewam że napisałeś to z pewnym dystansem &#8211; jednakże rola ubioru ma duże znaczenie &#8211; działa odstraszająco albo zachęcająco, selekcjonuje, tworzy wyobrażenia, odpala kotwice etc. etc.    </p>
<p>&quot;Zresztą, Panowie, czy naprawdę AŻ TAK istotne jest dla was, jak kobieta jest ubrana?&quot;<br />
tak, dla mnie tak </p>
<p>pozdrawiam serdecznie<br />
~monsieur~ </p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Vislav		</title>
		<link>https://www.szarmant.pl/bedford-cords#comment-2304</link>

		<dc:creator><![CDATA[Vislav]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 10 May 2012 07:03:32 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.szarmant.pl/?p=1970#comment-2304</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://www.szarmant.pl/bedford-cords#comment-2302&quot;&gt;Walter Szarmant&lt;/a&gt;.

Sztruksy w wersji rurki i w kroju dżins&#243;w &#034;istniały od zawsze&#034;. To znaczy r&#243;wnolegle do blue jeans. Były nie mniej eleganckie (właściwie bardziej), ale znacznie mniej praktyczne. 
 Po prostu fabrycznie nowe dżinsy z każdym praniem nabierały właściwego koloru i uroku, natomiast sztruksy odwrotnie. Nawiasem m&#243;wiąc nie było wtedy takich wynalazk&#243;w, jak &lt;i&gt;stone wash&lt;/i&gt; i innych wstępnych &lt;i&gt;fabrycznych&lt;/i&gt; obr&#243;bek. 
 
Wracając do Twoich spodni. Według mojej opinii są bardzo ładnie dopasowane w pasie i na biodrach. 
Natomiast &#034;dziadkowość&#034; zaczyna się poniżej: uda, kolana, łydki. Samo zwężenie spodni od kolan w d&#243;ł niezbyt wiele zmienia. 
Zresztą uważam, że zwężanie spodni to właściwie uszycie ich od nowa.  Samo działanie od kolana w d&#243;ł zniekształca pierwotne linie kroju i zazwyczaj efekt jest daleki od pożądanego, mimo 20cm w kostce. 
Tutaj widzę trzy wyjścia:  
- akceptujemy tak, jak jest, 
- gruntowanie przerabiamy, 
- wyrzucamy, lub obdarowujemy inną osobę. 
 
pozdr.Vslv 
My recent post &lt;a href=&quot;http://vslvstyle.blogspot.com/2012/05/kratki-paski-rozne-takie.html&quot; rel=&quot;nofollow&quot;&gt;kratki, paski - r&#243;żne takie&lt;/a&gt; ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://www.szarmant.pl/bedford-cords#comment-2302">Walter Szarmant</a>.</p>
<p>Sztruksy w wersji rurki i w kroju dżins&oacute;w &quot;istniały od zawsze&quot;. To znaczy r&oacute;wnolegle do blue jeans. Były nie mniej eleganckie (właściwie bardziej), ale znacznie mniej praktyczne.<br />
 Po prostu fabrycznie nowe dżinsy z każdym praniem nabierały właściwego koloru i uroku, natomiast sztruksy odwrotnie. Nawiasem m&oacute;wiąc nie było wtedy takich wynalazk&oacute;w, jak <i>stone wash</i> i innych wstępnych <i>fabrycznych</i> obr&oacute;bek. </p>
<p>Wracając do Twoich spodni. Według mojej opinii są bardzo ładnie dopasowane w pasie i na biodrach.<br />
Natomiast &quot;dziadkowość&quot; zaczyna się poniżej: uda, kolana, łydki. Samo zwężenie spodni od kolan w d&oacute;ł niezbyt wiele zmienia.<br />
Zresztą uważam, że zwężanie spodni to właściwie uszycie ich od nowa.  Samo działanie od kolana w d&oacute;ł zniekształca pierwotne linie kroju i zazwyczaj efekt jest daleki od pożądanego, mimo 20cm w kostce.<br />
Tutaj widzę trzy wyjścia:<br />
&#8211; akceptujemy tak, jak jest,<br />
&#8211; gruntowanie przerabiamy,<br />
&#8211; wyrzucamy, lub obdarowujemy inną osobę. </p>
<p>pozdr.Vslv<br />
My recent post <a href="http://vslvstyle.blogspot.com/2012/05/kratki-paski-rozne-takie.html" rel="nofollow">kratki, paski &#8211; r&oacute;żne takie</a> </p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Rollin		</title>
		<link>https://www.szarmant.pl/bedford-cords#comment-2303</link>

		<dc:creator><![CDATA[Rollin]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 09 May 2012 22:36:43 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.szarmant.pl/?p=1970#comment-2303</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://www.szarmant.pl/bedford-cords#comment-2302&quot;&gt;Walter Szarmant&lt;/a&gt;.

Z jakiegoś powodu trochę fajnych ciuch&#243;w nie doczekało się popkulturowego uznania. O fularze pisał w swoim czasie Macaroni, że rozdają je gł&#243;wnie czarnym charakterom i starcom. Mi się jeszcze kojarzy z Grantem w &#034;Catch the Thief&#034;, ale raz, że to jeden ze słabszych film&#243;w Hitchcocka, a dwa, że fular do pasiaka to już kompletny archaizm, nikt tego by dzisiaj nie założył. 
Musiałem ostatnio zdecydować się na okulary. Mimo raczej sympatycznej twarzy, mam nos lekko większy, niż przewidują kanony urody. Oprawki to uwypuklają, wiele z nich mi nie pasuje. Szukałem czegoś jednocześnie stylowego, niebanalnego i -- przede wszystkim -- pasującego mi. I z dziecinnej, acz uważam, że słusznej, krucjaty przeciwko widocznym z daleka logo na ubraniach, trzymałem się od logo ray-ban, jak najdalej. I w końcu wpadłem na te okulary &lt;a href=&quot;http://www.smartbuyglasses.com/designer-eyeglasses/Polar/Polar-PL-214-77-141704.html&quot; rel=&quot;nofollow&quot;&gt;http://www.smartbuyglasses.com/designer-eyeglasse...&lt;/a&gt; i jestem bardzo zadowolony. Ale teraz sp&#243;jrzmy na historię tego stylu &lt;a href=&quot;http://en.wikipedia.org/wiki/Browline_glasses&quot; rel=&quot;nofollow&quot;&gt;http://en.wikipedia.org/wiki/Browline_glasses&lt;/a&gt; -- bardzo popularne w latach 50-tych i 60-tych, a produkowane jeszcze od końca lat 40-tych. I kto jest ich Jamesem Deanem? Wychodzi na to, że dziadek, kt&#243;ry założył fast-food z kurczakami oraz murzyński rebeliant o kt&#243;rym nikt poza Stanami nie słyszał*. Chwała jednemu i drugiem za sukces jaki osiągnęli, choć w dziedzinach zupełnie innych, ale ikony stylu z nich żadne. I nawet jak obejrzymy Mad Mena to oprawki w stylu browline ma nawet sporo os&#243;b, ale gł&#243;wnie postaci w tle; z gł&#243;wnej obsady jedynie przydupas Harry Crane. Tak więc niekt&#243;re rzeczy po prostu nie wyrobiły sobie marki i raczej nie chce mi się wierzyć, że dopiero czekają na sw&#243;j czas. Chyba można to nazwać syndromem sztruks&#243;w. 
 
*celowa hiperbola, żeby nie było; to jednak nie Martin Luther King. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://www.szarmant.pl/bedford-cords#comment-2302">Walter Szarmant</a>.</p>
<p>Z jakiegoś powodu trochę fajnych ciuch&oacute;w nie doczekało się popkulturowego uznania. O fularze pisał w swoim czasie Macaroni, że rozdają je gł&oacute;wnie czarnym charakterom i starcom. Mi się jeszcze kojarzy z Grantem w &quot;Catch the Thief&quot;, ale raz, że to jeden ze słabszych film&oacute;w Hitchcocka, a dwa, że fular do pasiaka to już kompletny archaizm, nikt tego by dzisiaj nie założył.<br />
Musiałem ostatnio zdecydować się na okulary. Mimo raczej sympatycznej twarzy, mam nos lekko większy, niż przewidują kanony urody. Oprawki to uwypuklają, wiele z nich mi nie pasuje. Szukałem czegoś jednocześnie stylowego, niebanalnego i &#8212; przede wszystkim &#8212; pasującego mi. I z dziecinnej, acz uważam, że słusznej, krucjaty przeciwko widocznym z daleka logo na ubraniach, trzymałem się od logo ray-ban, jak najdalej. I w końcu wpadłem na te okulary <a href="http://www.smartbuyglasses.com/designer-eyeglasses/Polar/Polar-PL-214-77-141704.html" rel="nofollow"></a><a href="http://www.smartbuyglasses.com/designer-eyeglasse" rel="nofollow ugc">http://www.smartbuyglasses.com/designer-eyeglasse</a>&#8230; i jestem bardzo zadowolony. Ale teraz sp&oacute;jrzmy na historię tego stylu <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Browline_glasses" rel="nofollow">http://en.wikipedia.org/wiki/Browline_glasses</a> &#8212; bardzo popularne w latach 50-tych i 60-tych, a produkowane jeszcze od końca lat 40-tych. I kto jest ich Jamesem Deanem? Wychodzi na to, że dziadek, kt&oacute;ry założył fast-food z kurczakami oraz murzyński rebeliant o kt&oacute;rym nikt poza Stanami nie słyszał*. Chwała jednemu i drugiem za sukces jaki osiągnęli, choć w dziedzinach zupełnie innych, ale ikony stylu z nich żadne. I nawet jak obejrzymy Mad Mena to oprawki w stylu browline ma nawet sporo os&oacute;b, ale gł&oacute;wnie postaci w tle; z gł&oacute;wnej obsady jedynie przydupas Harry Crane. Tak więc niekt&oacute;re rzeczy po prostu nie wyrobiły sobie marki i raczej nie chce mi się wierzyć, że dopiero czekają na sw&oacute;j czas. Chyba można to nazwać syndromem sztruks&oacute;w. </p>
<p>*celowa hiperbola, żeby nie było; to jednak nie Martin Luther King. </p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Walter Szarmant		</title>
		<link>https://www.szarmant.pl/bedford-cords#comment-2302</link>

		<dc:creator><![CDATA[Walter Szarmant]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 09 May 2012 20:37:38 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.szarmant.pl/?p=1970#comment-2302</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://www.szarmant.pl/bedford-cords#comment-2300&quot;&gt;Vislav Wayfarer&lt;/a&gt;.

Rollin zadał bardzo ciekawe pytanie. Sztruksy chyba nigdy nie miały swojego Jamesa Deana. Także nie mogę sobie skojarzyć sztruksowej ikony mody.
 
Co do szer. nogawki to zdjęciu mankietu jest stare. Wtedy było 22 cm (prosiłem o 20cm!!!), ale już jest właściwe 20 cm po przer&#243;bce. Dopiero po sesji się zorientowałem, że buty i nogawki giną w chaszczach więc musiałem użyć starą fotografię.    ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://www.szarmant.pl/bedford-cords#comment-2300">Vislav Wayfarer</a>.</p>
<p>Rollin zadał bardzo ciekawe pytanie. Sztruksy chyba nigdy nie miały swojego Jamesa Deana. Także nie mogę sobie skojarzyć sztruksowej ikony mody.</p>
<p>Co do szer. nogawki to zdjęciu mankietu jest stare. Wtedy było 22 cm (prosiłem o 20cm!!!), ale już jest właściwe 20 cm po przer&oacute;bce. Dopiero po sesji się zorientowałem, że buty i nogawki giną w chaszczach więc musiałem użyć starą fotografię.    </p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Vislav Wayfarer		</title>
		<link>https://www.szarmant.pl/bedford-cords#comment-2300</link>

		<dc:creator><![CDATA[Vislav Wayfarer]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 09 May 2012 09:09:24 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.szarmant.pl/?p=1970#comment-2300</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://www.szarmant.pl/bedford-cords#comment-2299&quot;&gt;Rollin&lt;/a&gt;.

Witam, 
wrażenie &#034;dziadkowatości&#034; sztruks&#243;w wynika gł&#243;wnie z ich kroju, a nie koloru. Dość szerokie wizualnie nogawki zakończone mankietami, jak dla mnie wyraźnie aspirują w tym kierunku.  
Przy dobrze układającej się tkaninie raczej widziałbym odwołanie do źr&#243;deł przywołanych przez Zakiego: bryczesy, lub str&#243;j do polowania. Niekoniecznie obcisłe, lecz bez zaszewek w formie prostych &#034;rurek&#034;. 
 
Zresztą wystarczy połazić po podmokłym terenie z trzcinami, aby się szybko przekonać o zaletach i wadach r&#243;żnego kroju. 
 
Co do dżins&#243;w. hmmm... wizerunek buntownika to zamierzchłe czasy. Mnie się dokładnie kojarzą z &#034;dziadkowatością&#034; w kiepskim wydaniu. Wszyscy emeryci i emerytki paradują w dżinsach. 
&#034;Buntownikiem&#034; to można być w czerwonych, lub pomarańczowych chinosach. 
 
pozdr.Vslv 
My recent post &lt;a href=&quot;http://vslvstyle.blogspot.com/2012/05/kratki-paski-rozne-takie.html&quot; rel=&quot;nofollow&quot;&gt;kratki, paski - r&#243;żne takie&lt;/a&gt; ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://www.szarmant.pl/bedford-cords#comment-2299">Rollin</a>.</p>
<p>Witam,<br />
wrażenie &quot;dziadkowatości&quot; sztruks&oacute;w wynika gł&oacute;wnie z ich kroju, a nie koloru. Dość szerokie wizualnie nogawki zakończone mankietami, jak dla mnie wyraźnie aspirują w tym kierunku.<br />
Przy dobrze układającej się tkaninie raczej widziałbym odwołanie do źr&oacute;deł przywołanych przez Zakiego: bryczesy, lub str&oacute;j do polowania. Niekoniecznie obcisłe, lecz bez zaszewek w formie prostych &quot;rurek&quot;. </p>
<p>Zresztą wystarczy połazić po podmokłym terenie z trzcinami, aby się szybko przekonać o zaletach i wadach r&oacute;żnego kroju. </p>
<p>Co do dżins&oacute;w. hmmm&#8230; wizerunek buntownika to zamierzchłe czasy. Mnie się dokładnie kojarzą z &quot;dziadkowatością&quot; w kiepskim wydaniu. Wszyscy emeryci i emerytki paradują w dżinsach.<br />
&quot;Buntownikiem&quot; to można być w czerwonych, lub pomarańczowych chinosach. </p>
<p>pozdr.Vslv<br />
My recent post <a href="http://vslvstyle.blogspot.com/2012/05/kratki-paski-rozne-takie.html" rel="nofollow">kratki, paski &#8211; r&oacute;żne takie</a> </p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Rollin		</title>
		<link>https://www.szarmant.pl/bedford-cords#comment-2299</link>

		<dc:creator><![CDATA[Rollin]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 08 May 2012 20:44:27 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.szarmant.pl/?p=1970#comment-2299</guid>

					<description><![CDATA[Mam sztruksy z sieci&#243;wki w kroju five pockets w bardzo podobnym kolorze (może o odcień jaśniejsze), a mam dwadzieścia jeden lat. Bynajmniej nie czuję się w nich dziadkowo ;p. 
Wielka szkoda, że pierwszy krawiec się nie popisał, nie wszystko dało się odratować, jak zauważyli przedm&#243;wcy, ale i tak gratuluję. A radość na Pańskiej twarzy na przedostatnim zdjęciu m&#243;wi sama za siebie. 
Jeszcze co do &#034;dziadkowości&#034; sztruks&#243;w jako takich, powt&#243;rzę to, co kiedyś napisałem pod wpisem Mr. Vintage&#039;a. Wkładając jeansy w głowie otwiera się nam mn&#243;stwo skojarzeń -- bunt, rock n&#039; roll, James Dean, Brando... Wkładając chinosy -- amerykańska ulica, casual, Steve McQueen; wkładając klasyczne wełniane spodnie -- elegancja, klasyka, Cary Grant. Nieważne jak to wszystko jest naiwne (bo przecież nikt wkładając dzisiaj parę jeans&#243;w nie wyraża buntu), ważne, że wszyscy jesteśmy na to mniej czy bardziej podświadomie podatni. A jaki ciąg asocjacyjny otwiera się nam przy sztruksach? Kto je właściwie nosił? Mimo że sam je chętnie wkładam to do głowy przychodzą mi tylko brzuszkowaci informatycy i dupowaci tatusiowie... I stąd chyba generalna niechęć do sztruksu. 
I obiema rękoma podpisuję się pod stwierdzeniem, że ubi&#243;r ma bardzo małe znaczenie w kontaktach z płcią przeciwną. Są faceci, kt&#243;rzy oczarują większość kobiet ubrani w porozciągany t-shirt z tandetnym nadrukiem, adidasy i podarte (bynajmniej nie fabrycznie) jeansy. I nie mający wcale urody, żeby obalić kolejny mit, hollywoodzkiej gwiazdy. Natomiast jeśli odziany w sztruksy i tweed w głowie będziesz sobie powtarzał &#034;nie mam żadnych szans u kobiet, bo to dziadkowy str&#243;j&#034; to rzeczywiście żadnej się nie spodobasz. Ale gdy, tak jak gospodarz, doskonale czujesz się w tweedzie to str&#243;j Twoim sprzymierzeńcem, bo wzmacnia pewność siebie. 
 
Zresztą, Panowie, czy naprawdę AŻ TAK istotne jest dla was, jak kobieta jest ubrana? To działa w dwie strony. 
 
Rollin&#039; ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Mam sztruksy z sieci&oacute;wki w kroju five pockets w bardzo podobnym kolorze (może o odcień jaśniejsze), a mam dwadzieścia jeden lat. Bynajmniej nie czuję się w nich dziadkowo ;p.<br />
Wielka szkoda, że pierwszy krawiec się nie popisał, nie wszystko dało się odratować, jak zauważyli przedm&oacute;wcy, ale i tak gratuluję. A radość na Pańskiej twarzy na przedostatnim zdjęciu m&oacute;wi sama za siebie.<br />
Jeszcze co do &quot;dziadkowości&quot; sztruks&oacute;w jako takich, powt&oacute;rzę to, co kiedyś napisałem pod wpisem Mr. Vintage&#039;a. Wkładając jeansy w głowie otwiera się nam mn&oacute;stwo skojarzeń &#8212; bunt, rock n&#039; roll, James Dean, Brando&#8230; Wkładając chinosy &#8212; amerykańska ulica, casual, Steve McQueen; wkładając klasyczne wełniane spodnie &#8212; elegancja, klasyka, Cary Grant. Nieważne jak to wszystko jest naiwne (bo przecież nikt wkładając dzisiaj parę jeans&oacute;w nie wyraża buntu), ważne, że wszyscy jesteśmy na to mniej czy bardziej podświadomie podatni. A jaki ciąg asocjacyjny otwiera się nam przy sztruksach? Kto je właściwie nosił? Mimo że sam je chętnie wkładam to do głowy przychodzą mi tylko brzuszkowaci informatycy i dupowaci tatusiowie&#8230; I stąd chyba generalna niechęć do sztruksu.<br />
I obiema rękoma podpisuję się pod stwierdzeniem, że ubi&oacute;r ma bardzo małe znaczenie w kontaktach z płcią przeciwną. Są faceci, kt&oacute;rzy oczarują większość kobiet ubrani w porozciągany t-shirt z tandetnym nadrukiem, adidasy i podarte (bynajmniej nie fabrycznie) jeansy. I nie mający wcale urody, żeby obalić kolejny mit, hollywoodzkiej gwiazdy. Natomiast jeśli odziany w sztruksy i tweed w głowie będziesz sobie powtarzał &quot;nie mam żadnych szans u kobiet, bo to dziadkowy str&oacute;j&quot; to rzeczywiście żadnej się nie spodobasz. Ale gdy, tak jak gospodarz, doskonale czujesz się w tweedzie to str&oacute;j Twoim sprzymierzeńcem, bo wzmacnia pewność siebie. </p>
<p>Zresztą, Panowie, czy naprawdę AŻ TAK istotne jest dla was, jak kobieta jest ubrana? To działa w dwie strony. </p>
<p>Rollin&#039; </p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
