<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Granatowa dyplomatka. Płaszcz niezbędny	</title>
	<atom:link href="https://www.szarmant.pl/granatowa-dyplomatka-plaszcz-niezbedny/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.szarmant.pl/granatowa-dyplomatka-plaszcz-niezbedny</link>
	<description>Moda męska blog i męski styl</description>
	<lastBuildDate>Fri, 06 Mar 2020 19:59:20 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	
	<item>
		<title>
		Autor: Łukasz Łoziński		</title>
		<link>https://www.szarmant.pl/granatowa-dyplomatka-plaszcz-niezbedny#comment-65422</link>

		<dc:creator><![CDATA[Łukasz Łoziński]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 06 Mar 2020 19:59:20 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.szarmant.pl/?p=11060#comment-65422</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://www.szarmant.pl/granatowa-dyplomatka-plaszcz-niezbedny#comment-65421&quot;&gt;Miro&lt;/a&gt;.

Szanowny Panie, nie ma tu żadnego błędu rzeczowego. Bernhard Roetzel w książce &quot;Gentleman. Moda ponadczasowa&quot; pisze wyraźnie, że chesterfield może być dwurzędowy i to samo stanowisko zajmują autorzy cenionych magazynów, np. Jake Gallagher z &quot;GQ&quot; i Nick Scott z &quot;The Rake&quot;. Ma Pan rację, że najbardziej tradycyjny jest chesterfield jednorzędowy, choć już co do koloru nie ma jednomyślności - Alan Flusser (&quot;Clothes and the Man&quot;) uważa granat za podstawowy kolor chesterfielda (obok grafitu). Co do wyłogów, to owszem, otwarte są częstsze, ale w stuletnich żurnalach brytyjskich znajdzie Pan chesterfieldy z klapami ostrymi. Od lat intensywnie śledzę anglojęzyczną debatę o męskim stylu, toczącą się m.in. w dobrej prasie, i terminologia wcale nie jest bardzo ścisła. Może w starych podręcznikach, gdzie prezentowano wyłącznie archetypy, ale nie w życiu, gdzie kroje podlegają nieustannym modyfikacjom. Chcąc się skomunikować z Czytelnikami, musimy się posługiwać jakimiś terminami i wybieramy te, które są najtrafniejsze, a zarazem możliwie zrozumiałe. Określenie paltot jest w Polsce traktowane jako archaiczne, na Zachodzie paletot coat również nie należy do terminów popularnych. Formalny płaszcz dwurzędowy na ogół określa się mianem double-breasted chesterfield albo po prostu double-breasted coat, niezależnie od detali. Trudno zmienić cały świat... choć robimy w tym kierunku to i owo. Pozdrawiamy, Redakcja. PS. Proszę zwrócić uwagę, jak zaklasyfikowali formalny płaszcz dwurzędowy znawcy historii ubioru z The Met, jednego z najważniejszych muzeów sztuki i designu https://www.metmuseum.org/art/collection/search/92041?rpp=20&#038;pg=1&#038;ao=on&#038;ft=chesterfield+coat&#038;pos=1]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://www.szarmant.pl/granatowa-dyplomatka-plaszcz-niezbedny#comment-65421">Miro</a>.</p>
<p>Szanowny Panie, nie ma tu żadnego błędu rzeczowego. Bernhard Roetzel w książce &#8222;Gentleman. Moda ponadczasowa&#8221; pisze wyraźnie, że chesterfield może być dwurzędowy i to samo stanowisko zajmują autorzy cenionych magazynów, np. Jake Gallagher z &#8222;GQ&#8221; i Nick Scott z &#8222;The Rake&#8221;. Ma Pan rację, że najbardziej tradycyjny jest chesterfield jednorzędowy, choć już co do koloru nie ma jednomyślności &#8211; Alan Flusser (&#8222;Clothes and the Man&#8221;) uważa granat za podstawowy kolor chesterfielda (obok grafitu). Co do wyłogów, to owszem, otwarte są częstsze, ale w stuletnich żurnalach brytyjskich znajdzie Pan chesterfieldy z klapami ostrymi. Od lat intensywnie śledzę anglojęzyczną debatę o męskim stylu, toczącą się m.in. w dobrej prasie, i terminologia wcale nie jest bardzo ścisła. Może w starych podręcznikach, gdzie prezentowano wyłącznie archetypy, ale nie w życiu, gdzie kroje podlegają nieustannym modyfikacjom. Chcąc się skomunikować z Czytelnikami, musimy się posługiwać jakimiś terminami i wybieramy te, które są najtrafniejsze, a zarazem możliwie zrozumiałe. Określenie paltot jest w Polsce traktowane jako archaiczne, na Zachodzie paletot coat również nie należy do terminów popularnych. Formalny płaszcz dwurzędowy na ogół określa się mianem double-breasted chesterfield albo po prostu double-breasted coat, niezależnie od detali. Trudno zmienić cały świat&#8230; choć robimy w tym kierunku to i owo. Pozdrawiamy, Redakcja. PS. Proszę zwrócić uwagę, jak zaklasyfikowali formalny płaszcz dwurzędowy znawcy historii ubioru z The Met, jednego z najważniejszych muzeów sztuki i designu <a href="https://www.metmuseum.org/art/collection/search/92041?rpp=20&#038;pg=1&#038;ao=on&#038;ft=chesterfield+coat&#038;pos=1" rel="nofollow ugc">https://www.metmuseum.org/art/collection/search/92041?rpp=20&#038;pg=1&#038;ao=on&#038;ft=chesterfield+coat&#038;pos=1</a></p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Miro		</title>
		<link>https://www.szarmant.pl/granatowa-dyplomatka-plaszcz-niezbedny#comment-65421</link>

		<dc:creator><![CDATA[Miro]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 25 Feb 2020 23:29:21 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.szarmant.pl/?p=11060#comment-65421</guid>

					<description><![CDATA[To nie są chesterfieldy, a już na pewno nie jest nim prezentowana dwurzędówka - która jest wzorcowym paletotem.
W polskiej modowej blogosferze z żelazną konsekwencją do jednego worka rzuca się chesterfieldy, paletoty, płaszcze guards, covert itd.- i nazywa się je dyplomatkami/chesterfieldami - nie rozumiem dlaczego. Może to było zrozumiałe 10 lat temu, kiedy ruch &quot;nowej&quot; klasycznej elegancji w Polsce raczkował - ale teraz?

Klasyczny brytyjski chesterfield posiada:
* jeden rząd zakrytych guzików (cecha KLUCZOWA !)
* niezbyt duże klapy otwarte (cecha KLUCZOWA, umieszczone raczej wysoko (stosunkowo płytki dekolt)
* kolor jednolicie czarny/grafitowy/ciemno szary (cecha bardzo częsta)
* długość do kolan lub nieco mniejsza
* kołnierz aksamitny (cecha nieco dyskusyjna)
* rękawy bez mankietów
* gładkie plecy z jednym szlicem
* talię bez zwężenia lub ze zwężeniem umiarkowanym
* tkaninę dość grubą, lecz gładką
* kieszenie proste z patkami, biletówka dopuszczalna

Oczywiście zdarzają się pewne modyfikacje w ramach tego archetypu - ale płaszcz o odkrytymi guzikami 6x4 (w tym dwa górne rozstawiono szerzej) i z szerokimi klapami zamkniętymi (już pal licho,że granatowy) nazywać chesterfieldem - to bardzo poważny błąd rzeczowy. Taki układ odkrytych guzików oraz średnie lub szerokie klapy zamknięte kategorycznie charakteryzują PALETOT, a z dodatkiem paska - GUARDS Coat.
Wg mnie nie powinno się używać klasycznej angielskiej, bardzo ścisłej, terminologii, wszystkie gatunki tych płaszczy (zróżnicowanych też pod względem formalności) wrzucając do pojemnego (aż dziurawego...) mieszka z napisem &quot;chesterfield&quot;. To już lepiej używać polskiego terminu &quot;dyplomatka&quot; (też błędnego w kontekście powyższego artykułu) jako nazwy wszystkich wizytowych, stonowanych stylistycznie płaszczy.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>To nie są chesterfieldy, a już na pewno nie jest nim prezentowana dwurzędówka &#8211; która jest wzorcowym paletotem.<br />
W polskiej modowej blogosferze z żelazną konsekwencją do jednego worka rzuca się chesterfieldy, paletoty, płaszcze guards, covert itd.- i nazywa się je dyplomatkami/chesterfieldami &#8211; nie rozumiem dlaczego. Może to było zrozumiałe 10 lat temu, kiedy ruch &#8222;nowej&#8221; klasycznej elegancji w Polsce raczkował &#8211; ale teraz?</p>
<p>Klasyczny brytyjski chesterfield posiada:<br />
* jeden rząd zakrytych guzików (cecha KLUCZOWA !)<br />
* niezbyt duże klapy otwarte (cecha KLUCZOWA, umieszczone raczej wysoko (stosunkowo płytki dekolt)<br />
* kolor jednolicie czarny/grafitowy/ciemno szary (cecha bardzo częsta)<br />
* długość do kolan lub nieco mniejsza<br />
* kołnierz aksamitny (cecha nieco dyskusyjna)<br />
* rękawy bez mankietów<br />
* gładkie plecy z jednym szlicem<br />
* talię bez zwężenia lub ze zwężeniem umiarkowanym<br />
* tkaninę dość grubą, lecz gładką<br />
* kieszenie proste z patkami, biletówka dopuszczalna</p>
<p>Oczywiście zdarzają się pewne modyfikacje w ramach tego archetypu &#8211; ale płaszcz o odkrytymi guzikami 6&#215;4 (w tym dwa górne rozstawiono szerzej) i z szerokimi klapami zamkniętymi (już pal licho,że granatowy) nazywać chesterfieldem &#8211; to bardzo poważny błąd rzeczowy. Taki układ odkrytych guzików oraz średnie lub szerokie klapy zamknięte kategorycznie charakteryzują PALETOT, a z dodatkiem paska &#8211; GUARDS Coat.<br />
Wg mnie nie powinno się używać klasycznej angielskiej, bardzo ścisłej, terminologii, wszystkie gatunki tych płaszczy (zróżnicowanych też pod względem formalności) wrzucając do pojemnego (aż dziurawego&#8230;) mieszka z napisem &#8222;chesterfield&#8221;. To już lepiej używać polskiego terminu &#8222;dyplomatka&#8221; (też błędnego w kontekście powyższego artykułu) jako nazwy wszystkich wizytowych, stonowanych stylistycznie płaszczy.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Kazimierz Pawlak		</title>
		<link>https://www.szarmant.pl/granatowa-dyplomatka-plaszcz-niezbedny#comment-65356</link>

		<dc:creator><![CDATA[Kazimierz Pawlak]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 28 Feb 2019 13:43:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.szarmant.pl/?p=11060#comment-65356</guid>

					<description><![CDATA[Piękne płaszcze, dobrze że te modele znów nieco zyskują na popularności - podobny, choć budżetowy model wypuścił m.in. Bytom.
Jednak trudno się zgodzić z trafnością takiego połączenia - dwurzędówka z golfem (nawet klasycznym), a szczególniej z tego typu czapką wygląda po prostu źle, a już wyobrażenie sobie takiego narciarza szusującego godzinami po stokach to jakieś kuriozum. Z wersją jednorzędową jest już nieco lepiej, choć i tak bardziej na spacer przy stoku niż na sam stok.
Pełna zgoda co do tego, że taki płaszcz nie powinien być wyciągany z szafy jedynie od wielkiego święta i tylko do formalnego garnituru, ale pójście tak mocno w drugą stronę nie jest na pewno lepsze. Taka dyplomatka prezentuje się znacznie lepiej z szalikiem niż golfem (wówczas pod spód można wziąć pod uwagę szerokie spektrum - może poza dresem ;), zaś na głowę pasowałby zdecydowanie lepiej kaszkiet czy kapelusz - oba być może w wersji z nausznikami, przy dużym mrozie można by nawet pokusić się o uszankę). W gruncie rzeczy nie po to wymyślono tyle różnych rodzajów zimowych okryć by czynić je do bólu uniwersalnymi i nie korzystać z dobrodziejstw reszty :)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Piękne płaszcze, dobrze że te modele znów nieco zyskują na popularności &#8211; podobny, choć budżetowy model wypuścił m.in. Bytom.<br />
Jednak trudno się zgodzić z trafnością takiego połączenia &#8211; dwurzędówka z golfem (nawet klasycznym), a szczególniej z tego typu czapką wygląda po prostu źle, a już wyobrażenie sobie takiego narciarza szusującego godzinami po stokach to jakieś kuriozum. Z wersją jednorzędową jest już nieco lepiej, choć i tak bardziej na spacer przy stoku niż na sam stok.<br />
Pełna zgoda co do tego, że taki płaszcz nie powinien być wyciągany z szafy jedynie od wielkiego święta i tylko do formalnego garnituru, ale pójście tak mocno w drugą stronę nie jest na pewno lepsze. Taka dyplomatka prezentuje się znacznie lepiej z szalikiem niż golfem (wówczas pod spód można wziąć pod uwagę szerokie spektrum &#8211; może poza dresem ;), zaś na głowę pasowałby zdecydowanie lepiej kaszkiet czy kapelusz &#8211; oba być może w wersji z nausznikami, przy dużym mrozie można by nawet pokusić się o uszankę). W gruncie rzeczy nie po to wymyślono tyle różnych rodzajów zimowych okryć by czynić je do bólu uniwersalnymi i nie korzystać z dobrodziejstw reszty :)</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
