<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Jestem z pokolenia 1980&#8230;	</title>
	<atom:link href="https://www.szarmant.pl/jestem-z-pokolenia-1980/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.szarmant.pl/jestem-z-pokolenia-1980</link>
	<description>Moda męska blog i męski styl</description>
	<lastBuildDate>Sat, 12 May 2018 15:30:11 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	
	<item>
		<title>
		Autor: Olgierd Rudak		</title>
		<link>https://www.szarmant.pl/jestem-z-pokolenia-1980#comment-64788</link>

		<dc:creator><![CDATA[Olgierd Rudak]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 18 Jul 2016 07:13:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.szarmant.pl/?p=8699#comment-64788</guid>

					<description><![CDATA[A ja jestem nieco starszy i nadal mam w łepetynie zakodowane Espania &#039;82 -- grupa remisów i 5:1 z Peru oraz Boniek-Belgia 3:0. 

Poprzeczkę Tarasiewicza też pamiętam :)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>A ja jestem nieco starszy i nadal mam w łepetynie zakodowane Espania &#8217;82 &#8212; grupa remisów i 5:1 z Peru oraz Boniek-Belgia 3:0. </p>
<p>Poprzeczkę Tarasiewicza też pamiętam :)</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Gregor		</title>
		<link>https://www.szarmant.pl/jestem-z-pokolenia-1980#comment-64782</link>

		<dc:creator><![CDATA[Gregor]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 04 Jul 2016 08:49:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.szarmant.pl/?p=8699#comment-64782</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://www.szarmant.pl/jestem-z-pokolenia-1980#comment-64781&quot;&gt;gregor&lt;/a&gt;.

Nie można zapominać, że w barwach Stali Mielec grali jeszcze  inni wybitni piłkarze, tj. m.in: Henryk Kasperczak, Włodzimierz Ciołek, Kazimierz Buda, i niestety już nieżyjący Zygmunt Kukla (zm. 18 maja 2016 r.). Jak na &quot;prowincjusza&quot; miałem niezwykły zaszczyt obserwować wielokrotnie na żywo wszystkich tutaj wymienionych piłkarzy ( zwłaszcza  Grzegorza Lato i Henryka Kasperczaka), zarówno w przy okazji prozaicznych sytuacjach życiowych (np. w sklepie, na ulicy  itp.), jak i oczywiście  w trakcie rozgrywek piłkarskich. Gwoli sprawiedliwości muszę zburzyć pewne mity pokutujące w piłkarskim światku, otóż panowie Lato  i Kasperczak poza obiektywem kamery są całkiem normalnymi ludźmi- sympatyczni, komunikatywni i kontaktowi, którym wcale nigdy nie odbiła &quot;woda sodowa&quot;. Kiedy pan Lato jeszcze mieszkał w Mielcu, to wielokrotnie widziałem Go samotnie paradującego po ulicach Mielca i czyniącego zakupy, chodzącego do urzędów jak każdy przeciętny człowiek, bez żadnej tam obstawy. Uśmiechnięty, wiecznie żartujący, bardzo łatwo nawiązujący kontakt z otoczeniem- taki obraz mam w swojej pamięci Pana Laty. Ikona polskiego futbolu okazała się zwykłym facetem, którego wcale nikt nie wozi złotą limuzyną i nikt nie rozwiązuje za niego problemów życia codziennego. Z oczywistych względów Pan Grzegorz nie mógł być zwykłym klientem i petentem, bo wszędzie otaczała Go z drugiej strony gloria podziwu i szacunek.Na sam koniec powiem wprost, że  pan Grzegorz jest najważniejszym symbolem Mielca, dzięki któremu moje miasto jest rozpoznawalne w całej Europie, to właśnie dzięki niemu osiągnęliśmy największe sukcesy w polskiej piłce nożnej (król strzelców Mundialu 1974) i jak nikt inny może sobie pozwolić sobie na  kontrowersyjne wypowiedzi podczas wywiadów.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://www.szarmant.pl/jestem-z-pokolenia-1980#comment-64781">gregor</a>.</p>
<p>Nie można zapominać, że w barwach Stali Mielec grali jeszcze  inni wybitni piłkarze, tj. m.in: Henryk Kasperczak, Włodzimierz Ciołek, Kazimierz Buda, i niestety już nieżyjący Zygmunt Kukla (zm. 18 maja 2016 r.). Jak na &#8222;prowincjusza&#8221; miałem niezwykły zaszczyt obserwować wielokrotnie na żywo wszystkich tutaj wymienionych piłkarzy ( zwłaszcza  Grzegorza Lato i Henryka Kasperczaka), zarówno w przy okazji prozaicznych sytuacjach życiowych (np. w sklepie, na ulicy  itp.), jak i oczywiście  w trakcie rozgrywek piłkarskich. Gwoli sprawiedliwości muszę zburzyć pewne mity pokutujące w piłkarskim światku, otóż panowie Lato  i Kasperczak poza obiektywem kamery są całkiem normalnymi ludźmi- sympatyczni, komunikatywni i kontaktowi, którym wcale nigdy nie odbiła &#8222;woda sodowa&#8221;. Kiedy pan Lato jeszcze mieszkał w Mielcu, to wielokrotnie widziałem Go samotnie paradującego po ulicach Mielca i czyniącego zakupy, chodzącego do urzędów jak każdy przeciętny człowiek, bez żadnej tam obstawy. Uśmiechnięty, wiecznie żartujący, bardzo łatwo nawiązujący kontakt z otoczeniem- taki obraz mam w swojej pamięci Pana Laty. Ikona polskiego futbolu okazała się zwykłym facetem, którego wcale nikt nie wozi złotą limuzyną i nikt nie rozwiązuje za niego problemów życia codziennego. Z oczywistych względów Pan Grzegorz nie mógł być zwykłym klientem i petentem, bo wszędzie otaczała Go z drugiej strony gloria podziwu i szacunek.Na sam koniec powiem wprost, że  pan Grzegorz jest najważniejszym symbolem Mielca, dzięki któremu moje miasto jest rozpoznawalne w całej Europie, to właśnie dzięki niemu osiągnęliśmy największe sukcesy w polskiej piłce nożnej (król strzelców Mundialu 1974) i jak nikt inny może sobie pozwolić sobie na  kontrowersyjne wypowiedzi podczas wywiadów.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: gregor		</title>
		<link>https://www.szarmant.pl/jestem-z-pokolenia-1980#comment-64781</link>

		<dc:creator><![CDATA[gregor]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 03 Jul 2016 18:43:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.szarmant.pl/?p=8699#comment-64781</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://www.szarmant.pl/jestem-z-pokolenia-1980#comment-64780&quot;&gt;Gregor&lt;/a&gt;.

Oczywiście kibice nigdy nie wybaczyliby mi awansu naszej drużyny na Euro 2008 i Mundial 2006. Dziwnym trafem umknęły mi te fakty z pamięci.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://www.szarmant.pl/jestem-z-pokolenia-1980#comment-64780">Gregor</a>.</p>
<p>Oczywiście kibice nigdy nie wybaczyliby mi awansu naszej drużyny na Euro 2008 i Mundial 2006. Dziwnym trafem umknęły mi te fakty z pamięci.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Gregor		</title>
		<link>https://www.szarmant.pl/jestem-z-pokolenia-1980#comment-64780</link>

		<dc:creator><![CDATA[Gregor]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 03 Jul 2016 18:15:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.szarmant.pl/?p=8699#comment-64780</guid>

					<description><![CDATA[Pochodzę z miasta, które nierozerwalnie wiąże się z najpiękniejszymi kartami polskiego futbolu. Mielec, nieduże miasto na Podkarpaciu jest obecnie kojarzone przede wszystkim z pierwszą w Polsce Specjalną Strefą Ekonomiczną i Polskimi Zakładami Lotniczymi , ale na hasło &quot;Grzegorz Lato, Jan Domarski, Andrzej Szarmach&quot; wszyscy zgodnie odpowiadają Stal Mielec!. Nie wiem , czy jest o przypadkowe zrządzenie losu, ale dni chwały Stali Mielec zbiegły dokładnie się z sukcesami polskiego futbolu (lata 70-te) . Pamiętam, że już będąc bardzo małym chłopcem musiałem odbywać ze swoim nieżyjącym już ojcem swoisty &quot;rytuał&quot;, a mianowicie obowiązkowe kibicowanie naszej ukochanej drużynie na stadionie.Dla bardzo wielu ludzi kibicowanie  było wówczas  odskocznią od siermiężnej rzeczywistości &quot;epoki Gierka&quot; i &quot;kryzysowej Polski&quot;. Nie będziemy się oszukiwać, ale dla niektórych wyprawa na stadion była pretekstem do &quot;delektowania&quot; się wysokoprocentowymi trunkami. Hordy kompletnie pjanych &#039;kibiców&quot;, dzieciaki zbierające do worków puste butelki po wódce, &quot;ustawki&quot; kiboli pod stadionem i dworcu PKP- ten obraz wyznaczył mój punkt  widzenia na lokalny futbol na bardzo wiele lat. Po śmierci ojca w latach osiemdziesiątych zrzuciłem z siebie bagaż obowiązkowego kibicowania Stali Mielec, choć oczywiście w dalszym ciągu był przejęty jej ligowymi losami, aż do momentu jej likwidacji w 1997 roku. Kiedy w tym samym roku nasza Stal zaczęła grać w nowej odsłonie w V lidze, jej losy przestały mnie kompletnie interesować. Oczywiście nadal istniały rzesze wiernych kibiców, którzy nie opuszczali swojej ukochanej drużyny w najgorszych momentach. W ramach kompenasacji swoja pasję piłkarską przerzuciłem na nasza kadrę narodową niestety nasze orły&quot; nie dawały nam powodu do satysfakcji, aczkolwiek występ ekipy Engela na Mundialu 2002 był pewnym &quot;światełkiem w tunelu&quot;, że polski futbol zaczyna się pomału odradzać. Niestety moje nadzieje były płonne, bo nie kwalifikowaliśmy się do najważniejszych turniejów przez ponad kolejną dekadę. Powiem szczerze, że z tej racji, że byliśmy współgospodarzami z Ukrainą EURO 2012 i nie musieliśmy uczestniczyć z tego tytułu w eliminacjach, to nie poczytuję naszego występu na EURO 2012 za jakikolwiek sukces. Niestety EURO 2012 odsłoniło patologie polskiej piłki nożnej. Rozmaite przekręty działaczy piłkarskich zdawały się być chlebem powszednim. Grzegorz Lato- jedna z największych legend światowego futbolu jako prezes PZPN zdyskredytował się w oczach polskich kibiców jako &quot;patron układu&quot;,  wręcz stał się synonimem upadku polskiej piłki. Odejście Pana Grzegorza miało zwiastować podmuch zmian, w istocie tak się stało, kiedy nowym prezesem został Zbigniew Boniek, a na selekcjonera został powołany Adam Nawałka. Muszę się przyznać, że nie byłem przekonany do Pana Adama, bo jak często bywa selekcjonerzy będący wcześniej czynnymi piłkarzami , niekoniecznie muszą posiadać dar trenerski. na całe szczęście pomyliłem się.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Pochodzę z miasta, które nierozerwalnie wiąże się z najpiękniejszymi kartami polskiego futbolu. Mielec, nieduże miasto na Podkarpaciu jest obecnie kojarzone przede wszystkim z pierwszą w Polsce Specjalną Strefą Ekonomiczną i Polskimi Zakładami Lotniczymi , ale na hasło &#8222;Grzegorz Lato, Jan Domarski, Andrzej Szarmach&#8221; wszyscy zgodnie odpowiadają Stal Mielec!. Nie wiem , czy jest o przypadkowe zrządzenie losu, ale dni chwały Stali Mielec zbiegły dokładnie się z sukcesami polskiego futbolu (lata 70-te) . Pamiętam, że już będąc bardzo małym chłopcem musiałem odbywać ze swoim nieżyjącym już ojcem swoisty &#8222;rytuał&#8221;, a mianowicie obowiązkowe kibicowanie naszej ukochanej drużynie na stadionie.Dla bardzo wielu ludzi kibicowanie  było wówczas  odskocznią od siermiężnej rzeczywistości &#8222;epoki Gierka&#8221; i &#8222;kryzysowej Polski&#8221;. Nie będziemy się oszukiwać, ale dla niektórych wyprawa na stadion była pretekstem do &#8222;delektowania&#8221; się wysokoprocentowymi trunkami. Hordy kompletnie pjanych 'kibiców&#8221;, dzieciaki zbierające do worków puste butelki po wódce, &#8222;ustawki&#8221; kiboli pod stadionem i dworcu PKP- ten obraz wyznaczył mój punkt  widzenia na lokalny futbol na bardzo wiele lat. Po śmierci ojca w latach osiemdziesiątych zrzuciłem z siebie bagaż obowiązkowego kibicowania Stali Mielec, choć oczywiście w dalszym ciągu był przejęty jej ligowymi losami, aż do momentu jej likwidacji w 1997 roku. Kiedy w tym samym roku nasza Stal zaczęła grać w nowej odsłonie w V lidze, jej losy przestały mnie kompletnie interesować. Oczywiście nadal istniały rzesze wiernych kibiców, którzy nie opuszczali swojej ukochanej drużyny w najgorszych momentach. W ramach kompenasacji swoja pasję piłkarską przerzuciłem na nasza kadrę narodową niestety nasze orły&#8221; nie dawały nam powodu do satysfakcji, aczkolwiek występ ekipy Engela na Mundialu 2002 był pewnym &#8222;światełkiem w tunelu&#8221;, że polski futbol zaczyna się pomału odradzać. Niestety moje nadzieje były płonne, bo nie kwalifikowaliśmy się do najważniejszych turniejów przez ponad kolejną dekadę. Powiem szczerze, że z tej racji, że byliśmy współgospodarzami z Ukrainą EURO 2012 i nie musieliśmy uczestniczyć z tego tytułu w eliminacjach, to nie poczytuję naszego występu na EURO 2012 za jakikolwiek sukces. Niestety EURO 2012 odsłoniło patologie polskiej piłki nożnej. Rozmaite przekręty działaczy piłkarskich zdawały się być chlebem powszednim. Grzegorz Lato- jedna z największych legend światowego futbolu jako prezes PZPN zdyskredytował się w oczach polskich kibiców jako &#8222;patron układu&#8221;,  wręcz stał się synonimem upadku polskiej piłki. Odejście Pana Grzegorza miało zwiastować podmuch zmian, w istocie tak się stało, kiedy nowym prezesem został Zbigniew Boniek, a na selekcjonera został powołany Adam Nawałka. Muszę się przyznać, że nie byłem przekonany do Pana Adama, bo jak często bywa selekcjonerzy będący wcześniej czynnymi piłkarzami , niekoniecznie muszą posiadać dar trenerski. na całe szczęście pomyliłem się.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Piotr Komander		</title>
		<link>https://www.szarmant.pl/jestem-z-pokolenia-1980#comment-64778</link>

		<dc:creator><![CDATA[Piotr Komander]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 30 Jun 2016 13:35:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.szarmant.pl/?p=8699#comment-64778</guid>

					<description><![CDATA[Gdyby sens Twojego tekstu przenieść na relacje międzyludzkie, to opowiadasz o trudnym współżyciu z kimś, kogo się bardzo kocha i kto potrafi nas dowartościować, wprowadzać w euforię i dawać dziecięcą, czystą radość. Bywa też, że boleśnie zawodzi i głęboko rozczarowuje.
Ale i tak zostaje się z nim na dobre i na złe.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Gdyby sens Twojego tekstu przenieść na relacje międzyludzkie, to opowiadasz o trudnym współżyciu z kimś, kogo się bardzo kocha i kto potrafi nas dowartościować, wprowadzać w euforię i dawać dziecięcą, czystą radość. Bywa też, że boleśnie zawodzi i głęboko rozczarowuje.<br />
Ale i tak zostaje się z nim na dobre i na złe.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Szafa Sztywniary		</title>
		<link>https://www.szarmant.pl/jestem-z-pokolenia-1980#comment-64777</link>

		<dc:creator><![CDATA[Szafa Sztywniary]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 30 Jun 2016 08:30:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.szarmant.pl/?p=8699#comment-64777</guid>

					<description><![CDATA[No i się popłakałam. Ja też zdążyłam się już przyzwyczaić, że chociaż Polacy jako naród kochają piłkę, to piłka jakoś ich nie kocha i oglądanie meczów naszej reprezentacji to rozrywka dla masochistów. To, co się dzieje teraz, jest dla mnie czymś tak nowym, że aż trudno mi się w tym odnaleźć. Nasi grają dobrze. Nie tylko nie ma się czego wstydzić, ale można naprawdę być z nich dumnym. Wow! Prawie pogodziłam się już z faktem, że do końca życie będę musiała oglądać podgrzewane kotlety pt. Orły Górskiego, a tymczasem, tak jak piszesz, mamy szansę zobaczyć sukcesy polskiej drużyny na żywo. Dla mnie nawet jeśli dzisiaj nie wygrają, to i tak będą bohaterami. Dzięki nim przeżywam najszczęśliwszy okres w całym moim kibicowskim życiu :)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>No i się popłakałam. Ja też zdążyłam się już przyzwyczaić, że chociaż Polacy jako naród kochają piłkę, to piłka jakoś ich nie kocha i oglądanie meczów naszej reprezentacji to rozrywka dla masochistów. To, co się dzieje teraz, jest dla mnie czymś tak nowym, że aż trudno mi się w tym odnaleźć. Nasi grają dobrze. Nie tylko nie ma się czego wstydzić, ale można naprawdę być z nich dumnym. Wow! Prawie pogodziłam się już z faktem, że do końca życie będę musiała oglądać podgrzewane kotlety pt. Orły Górskiego, a tymczasem, tak jak piszesz, mamy szansę zobaczyć sukcesy polskiej drużyny na żywo. Dla mnie nawet jeśli dzisiaj nie wygrają, to i tak będą bohaterami. Dzięki nim przeżywam najszczęśliwszy okres w całym moim kibicowskim życiu :)</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
