<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Skąd się wzięła whisky?	</title>
	<atom:link href="https://www.szarmant.pl/skad-sie-wziela-whisky/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.szarmant.pl/skad-sie-wziela-whisky</link>
	<description>Moda męska blog i męski styl</description>
	<lastBuildDate>Thu, 17 May 2018 08:03:16 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	
	<item>
		<title>
		Autor: Frankenstein		</title>
		<link>https://www.szarmant.pl/skad-sie-wziela-whisky#comment-2019</link>

		<dc:creator><![CDATA[Frankenstein]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 28 Mar 2012 22:56:19 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.szarmant.pl/?p=1717#comment-2019</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://www.szarmant.pl/skad-sie-wziela-whisky#comment-1995&quot;&gt;incognitor&lt;/a&gt;.

Panowie, nawet przed wojną nikt nie jechał z Warszawy do Milan&#243;wka i z powrotem, żeby się przebrać na popijawę ad hoc w Ziemiańskiej. Co innego wizyta z panią na dansingu... ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://www.szarmant.pl/skad-sie-wziela-whisky#comment-1995">incognitor</a>.</p>
<p>Panowie, nawet przed wojną nikt nie jechał z Warszawy do Milan&oacute;wka i z powrotem, żeby się przebrać na popijawę ad hoc w Ziemiańskiej. Co innego wizyta z panią na dansingu&#8230; </p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Homo Oeconomicus		</title>
		<link>https://www.szarmant.pl/skad-sie-wziela-whisky#comment-1998</link>

		<dc:creator><![CDATA[Homo Oeconomicus]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 24 Mar 2012 20:47:22 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.szarmant.pl/?p=1717#comment-1998</guid>

					<description><![CDATA[Trochę się sp&#243;źniłem z komentarzem, kt&#243;ry chciałbym przedstawić z punktu widzenia ekonomii, w odniesieniu do elitarności. Jak wiemy elitarność oznacza: dostępny wybranym; uprzywilejowany; ekskluzywny. Stąd whisk(e)y może być alkoholem zar&#243;wno elitarnym jak i pospolitym (egalitarnym). Czy to jest możliwe? Tak - wszystko zależy od miejsca i czasu. Nie wiem czy pamiętacie, ale kiedyś w Polsce (np. 30 lat temu) spodnie jeansowe były towarem bardzo ekskluzywnym. Para amerykańskich LEVI&#039;S-&#243;w kosztowała w relacji do zarobk&#243;w niepor&#243;wnywalnie więcej niż dzisiaj butelka świetnego alkoholu. W owym czasie byli ludzie mogący sobie pozwolić na noszenie LEVI&#039;S-&#243;w i w pewnych kręgach (np. student&#243;w / licealist&#243;w) stanowili oni z cała pewnością swoistą elitę. Tak samo jest z towarami, w tym i z alkoholami. Tam gdzie dany towar jest produkowany, a zatem jest powszechnie dostępny (r&#243;wnież w sensie finansowym) możemy się spodziewać, ze nie będzie on wywoływać takiego poruszenia jak po drugiej stronie globu, gdzie dotarłszy ma szansę stać się zbytecznym luksusem. Koszt dystrybucji, marketingu itp &#034;kolonialnego&#034; towaru może spowodować, że będzie on dostępny selektywnie i drogo. Może się r&#243;wnież zdarzyć, że obiektywnie będzie taki towar gorszy niż por&#243;wnywalny lokalnej produkcji, ale konsumenci będą nim zainteresowani dop&#243;ki jego mit / urok / elitarność będą miały wartość dla konsumenta. TO PO PROSTU PRAWA EKONOMII. 
 
NA zakończenie  - w Słonym byłem ... z ekipą ze Stowarzyszenia jadłem i piłem ... ;) ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Trochę się sp&oacute;źniłem z komentarzem, kt&oacute;ry chciałbym przedstawić z punktu widzenia ekonomii, w odniesieniu do elitarności. Jak wiemy elitarność oznacza: dostępny wybranym; uprzywilejowany; ekskluzywny. Stąd whisk(e)y może być alkoholem zar&oacute;wno elitarnym jak i pospolitym (egalitarnym). Czy to jest możliwe? Tak &#8211; wszystko zależy od miejsca i czasu. Nie wiem czy pamiętacie, ale kiedyś w Polsce (np. 30 lat temu) spodnie jeansowe były towarem bardzo ekskluzywnym. Para amerykańskich LEVI&#039;S-&oacute;w kosztowała w relacji do zarobk&oacute;w niepor&oacute;wnywalnie więcej niż dzisiaj butelka świetnego alkoholu. W owym czasie byli ludzie mogący sobie pozwolić na noszenie LEVI&#039;S-&oacute;w i w pewnych kręgach (np. student&oacute;w / licealist&oacute;w) stanowili oni z cała pewnością swoistą elitę. Tak samo jest z towarami, w tym i z alkoholami. Tam gdzie dany towar jest produkowany, a zatem jest powszechnie dostępny (r&oacute;wnież w sensie finansowym) możemy się spodziewać, ze nie będzie on wywoływać takiego poruszenia jak po drugiej stronie globu, gdzie dotarłszy ma szansę stać się zbytecznym luksusem. Koszt dystrybucji, marketingu itp &quot;kolonialnego&quot; towaru może spowodować, że będzie on dostępny selektywnie i drogo. Może się r&oacute;wnież zdarzyć, że obiektywnie będzie taki towar gorszy niż por&oacute;wnywalny lokalnej produkcji, ale konsumenci będą nim zainteresowani dop&oacute;ki jego mit / urok / elitarność będą miały wartość dla konsumenta. TO PO PROSTU PRAWA EKONOMII.</p>
<p>NA zakończenie  &#8211; w Słonym byłem &#8230; z ekipą ze Stowarzyszenia jadłem i piłem &#8230; ;) </p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: incognitor		</title>
		<link>https://www.szarmant.pl/skad-sie-wziela-whisky#comment-1997</link>

		<dc:creator><![CDATA[incognitor]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 23 Mar 2012 22:58:31 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.szarmant.pl/?p=1717#comment-1997</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://www.szarmant.pl/skad-sie-wziela-whisky#comment-1988&quot;&gt;TomekMiler&lt;/a&gt;.

Ad. 2 Fakt, zgadzam się, wytrawność i złożoność, kt&#243;re wprost nie zależą od zawartości alkoholu mogą maskować, albo przeciwnie, wyciagać alkohol. Mnie udaje się w ślepych testach uszeregować whisky pod względem zawartości alkoholu, a wina już np. nie (mimo, że znam się na nim lepiej...). W moim przypadku zasada - większa zawartość alkoholu = wskazanie na dodanie odrobiny wody - działa. Zgadzam się też, że to kwestia osobnicza. 
Ad. 3 Zgoda - dodałbym tylko &#034;myślących&#034;, czyli takich, kt&#243;rzy się nią nie upodlą. Jest dla ludzi i daje sporo przyjemności, oczywiście pod warunkiem, że jest przyzwoita - czerwonemu i czarnemu &#034;Johnny&#039;emu&#034;, Chivasom itd. m&#243;wię stanowcze nie :-) 
 
Ad. 4 W takim razie źle zinterpretowałem. Co do złożoności procesu - odkładając na bok sp&#243;r o to, kt&#243;ry bardziej złożony, to proces tłoczenia, maceracji (i towarzyszącemu jej doborowi temperatury, długości maceracji itd.) też nie jest taki prosty. Tutaj w zasadzie trzeba się nastarać dokładnie tak samo jak produkując dobre wino. Co do oceny jakości koniaku, to jest trochę po francusku - etykieta kosztuje, a nie zawsze jakość idzie z nią w parze. 
 
Swoją drogą ciekaw jestem co Pan sądzi o takich ciekawych trunkach jak Armaniaki, oraz Marc de Bourgogne. 
 
Pozdrawiam ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://www.szarmant.pl/skad-sie-wziela-whisky#comment-1988">TomekMiler</a>.</p>
<p>Ad. 2 Fakt, zgadzam się, wytrawność i złożoność, kt&oacute;re wprost nie zależą od zawartości alkoholu mogą maskować, albo przeciwnie, wyciagać alkohol. Mnie udaje się w ślepych testach uszeregować whisky pod względem zawartości alkoholu, a wina już np. nie (mimo, że znam się na nim lepiej&#8230;). W moim przypadku zasada &#8211; większa zawartość alkoholu = wskazanie na dodanie odrobiny wody &#8211; działa. Zgadzam się też, że to kwestia osobnicza.</p>
<p>Ad. 3 Zgoda &#8211; dodałbym tylko &quot;myślących&quot;, czyli takich, kt&oacute;rzy się nią nie upodlą. Jest dla ludzi i daje sporo przyjemności, oczywiście pod warunkiem, że jest przyzwoita &#8211; czerwonemu i czarnemu &quot;Johnny&#039;emu&quot;, Chivasom itd. m&oacute;wię stanowcze nie :-)</p>
<p>Ad. 4 W takim razie źle zinterpretowałem. Co do złożoności procesu &#8211; odkładając na bok sp&oacute;r o to, kt&oacute;ry bardziej złożony, to proces tłoczenia, maceracji (i towarzyszącemu jej doborowi temperatury, długości maceracji itd.) też nie jest taki prosty. Tutaj w zasadzie trzeba się nastarać dokładnie tak samo jak produkując dobre wino. Co do oceny jakości koniaku, to jest trochę po francusku &#8211; etykieta kosztuje, a nie zawsze jakość idzie z nią w parze.</p>
<p>Swoją drogą ciekaw jestem co Pan sądzi o takich ciekawych trunkach jak Armaniaki, oraz Marc de Bourgogne.</p>
<p>Pozdrawiam </p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: incognitor		</title>
		<link>https://www.szarmant.pl/skad-sie-wziela-whisky#comment-1996</link>

		<dc:creator><![CDATA[incognitor]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 23 Mar 2012 22:46:48 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.szarmant.pl/?p=1717#comment-1996</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://www.szarmant.pl/skad-sie-wziela-whisky#comment-1987&quot;&gt;TomekMiler&lt;/a&gt;.

To jest tzw. &#034;oczywista oczywistość&#034;, gdyby blog Zakiego nie był poszukujący i czasami kontrowersyjny to nie byłby interesujący. Tymczasem chyba jest, bo sam fakt, że sporo os&#243;b poświęca czas na komentarze i polemikę o tym świadczy. 
 
Przejrzałem pańskiego bloga i sporo zestaw&#243;w, kt&#243;re Pan pokazuje przy okazji pisania o alkoholach mi się podoba - pewnie przez podobieństwo do tego jak sam dobieram zestawy. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://www.szarmant.pl/skad-sie-wziela-whisky#comment-1987">TomekMiler</a>.</p>
<p>To jest tzw. &quot;oczywista oczywistość&quot;, gdyby blog Zakiego nie był poszukujący i czasami kontrowersyjny to nie byłby interesujący. Tymczasem chyba jest, bo sam fakt, że sporo os&oacute;b poświęca czas na komentarze i polemikę o tym świadczy.</p>
<p>Przejrzałem pańskiego bloga i sporo zestaw&oacute;w, kt&oacute;re Pan pokazuje przy okazji pisania o alkoholach mi się podoba &#8211; pewnie przez podobieństwo do tego jak sam dobieram zestawy. </p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: incognitor		</title>
		<link>https://www.szarmant.pl/skad-sie-wziela-whisky#comment-1995</link>

		<dc:creator><![CDATA[incognitor]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 23 Mar 2012 22:40:11 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.szarmant.pl/?p=1717#comment-1995</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://www.szarmant.pl/skad-sie-wziela-whisky#comment-1982&quot;&gt;Roman Zaczkiewicz&lt;/a&gt;.

Chyba zostałem nie do końca dobrze zrozumiany. To nie jest krytyka stylu. Twoją dwurzęd&#243;wkę oceniłem przy okazji Twoich poprzednich wpis&#243;w b.wysoko i zdania nie zmieniam. Ja po prostu na whisky wieczorem wybrałbym ciemniejszy garnitur. Prawdą jest też, że styl p.Tomasza jest trochę podobny do mojego, a jak wiadomo, tak jesteśmy uwarunkowani, że lubimy podobnych do siebie (zazwyczaj). W doborze dodatk&#243;w też mam mniej odwagi niż Ty i zostaję raczej przy zachowawczych tonacjach i zestawieniach :-) 
Zasady zasadami, ale fakt, że jak człowiek pracujący do 17-tej, 18-tej, zdecyduje że pojedzie do domu, przebierze się i przyjedzie na whisky o 20-tej, to pewnie już nie przyjedzie, bo zmęczenie z całego dnia go powali... ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://www.szarmant.pl/skad-sie-wziela-whisky#comment-1982">Roman Zaczkiewicz</a>.</p>
<p>Chyba zostałem nie do końca dobrze zrozumiany. To nie jest krytyka stylu. Twoją dwurzęd&oacute;wkę oceniłem przy okazji Twoich poprzednich wpis&oacute;w b.wysoko i zdania nie zmieniam. Ja po prostu na whisky wieczorem wybrałbym ciemniejszy garnitur. Prawdą jest też, że styl p.Tomasza jest trochę podobny do mojego, a jak wiadomo, tak jesteśmy uwarunkowani, że lubimy podobnych do siebie (zazwyczaj). W doborze dodatk&oacute;w też mam mniej odwagi niż Ty i zostaję raczej przy zachowawczych tonacjach i zestawieniach :-)</p>
<p>Zasady zasadami, ale fakt, że jak człowiek pracujący do 17-tej, 18-tej, zdecyduje że pojedzie do domu, przebierze się i przyjedzie na whisky o 20-tej, to pewnie już nie przyjedzie, bo zmęczenie z całego dnia go powali&#8230; </p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Jan		</title>
		<link>https://www.szarmant.pl/skad-sie-wziela-whisky#comment-1994</link>

		<dc:creator><![CDATA[Jan]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 23 Mar 2012 22:25:44 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.szarmant.pl/?p=1717#comment-1994</guid>

					<description><![CDATA[Jak czytam niekt&#243;re komentarze to ręce mi opadają, ale c&#243;ż zrobić - na zdrowie! ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jak czytam niekt&oacute;re komentarze to ręce mi opadają, ale c&oacute;ż zrobić &#8211; na zdrowie! </p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Caporegime		</title>
		<link>https://www.szarmant.pl/skad-sie-wziela-whisky#comment-1993</link>

		<dc:creator><![CDATA[Caporegime]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 23 Mar 2012 17:59:59 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.szarmant.pl/?p=1717#comment-1993</guid>

					<description><![CDATA[Bardzo fajny tekst. Skłonił mnie do poczytania trochę na ten temat.  
 
A &#034;elitarność&#034; tutaj jest nieodłącznym elementem, ale wynikającym z posiadania pewnej specjalistycznej, często trudno dostępnej wiedzy. Pić pewien rodzaj alkoholu można na poziomie zwykłego, nieświadomego konsumenta, można też uczynić z tego sztukę. Chyba każdy z nas ma jakieś hobby albo pasje zawodowe - to nic innego jak uczynienie z rzeczy codziennych dla innych pewnego rodzaju sztuki. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Bardzo fajny tekst. Skłonił mnie do poczytania trochę na ten temat. </p>
<p>A &quot;elitarność&quot; tutaj jest nieodłącznym elementem, ale wynikającym z posiadania pewnej specjalistycznej, często trudno dostępnej wiedzy. Pić pewien rodzaj alkoholu można na poziomie zwykłego, nieświadomego konsumenta, można też uczynić z tego sztukę. Chyba każdy z nas ma jakieś hobby albo pasje zawodowe &#8211; to nic innego jak uczynienie z rzeczy codziennych dla innych pewnego rodzaju sztuki. </p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Lipton		</title>
		<link>https://www.szarmant.pl/skad-sie-wziela-whisky#comment-1991</link>

		<dc:creator><![CDATA[Lipton]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 23 Mar 2012 17:16:01 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.szarmant.pl/?p=1717#comment-1991</guid>

					<description><![CDATA[Przepraszam, ale nie podobają mi isę niekt&#243;re stwierdzenia jak &#034;Na whisky jeszcze w Polsce zbyt wcześnie. Cały czas nasze wyobrażenia o tym trunku dla prawdziwych gentleman&#243;w oscylują pomiędzy &#8222;w&#243;dą na myszach&#8221;, a ultraluksusowym alkoholem&#034;. 
 
Nie powinny dziwić por&#243;wnania do &#034;w&#243;dy na myszach&#034;, skoro Polak na  co dzień spotyka się z alkoholami rektyfikowanymi. Dlatego w Polsce nigdy nie będzie kultury picia whiskey, bo po co przepłacać za bimber? 
 
A stwierdzenie &#034;Nie każdy to potrafi, ale nikt nie powiedział, że whisky jest dla każdego.&#034; Jest argumentem dla mojego akapitu powyżej, ze trzeba sobie, m&#243;wiąc kolokwialnie, &#034;nieźle wkręcić&#034;, że to naprawdę smakuje. Ja na przykład nigdy się nie przekonam, że picie gorszego i droższego alkoholu jest lepsze. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Przepraszam, ale nie podobają mi isę niekt&oacute;re stwierdzenia jak &quot;Na whisky jeszcze w Polsce zbyt wcześnie. Cały czas nasze wyobrażenia o tym trunku dla prawdziwych gentleman&oacute;w oscylują pomiędzy &bdquo;w&oacute;dą na myszach&rdquo;, a ultraluksusowym alkoholem&quot;.</p>
<p>Nie powinny dziwić por&oacute;wnania do &quot;w&oacute;dy na myszach&quot;, skoro Polak na  co dzień spotyka się z alkoholami rektyfikowanymi. Dlatego w Polsce nigdy nie będzie kultury picia whiskey, bo po co przepłacać za bimber?</p>
<p>A stwierdzenie &quot;Nie każdy to potrafi, ale nikt nie powiedział, że whisky jest dla każdego.&quot; Jest argumentem dla mojego akapitu powyżej, ze trzeba sobie, m&oacute;wiąc kolokwialnie, &quot;nieźle wkręcić&quot;, że to naprawdę smakuje. Ja na przykład nigdy się nie przekonam, że picie gorszego i droższego alkoholu jest lepsze. </p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Roman Zaczkiewicz		</title>
		<link>https://www.szarmant.pl/skad-sie-wziela-whisky#comment-1989</link>

		<dc:creator><![CDATA[Roman Zaczkiewicz]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 23 Mar 2012 13:13:39 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.szarmant.pl/?p=1717#comment-1989</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://www.szarmant.pl/skad-sie-wziela-whisky#comment-1984&quot;&gt;Torunianin&lt;/a&gt;.

Zgadzam się. Po analizie zdjęć i uwag czytelnik&#243;w uważam że kołnierzyk włoski byłby dla mnie lepszy. Ten optycznie z wysoko skrojoną kamizelką wygląda ciężkawo. 
 
Do tego zestawu doskonale także pasuje koszula r&#243;żowa! Oczywiście z innym krawatem i poszetką. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://www.szarmant.pl/skad-sie-wziela-whisky#comment-1984">Torunianin</a>.</p>
<p>Zgadzam się. Po analizie zdjęć i uwag czytelnik&oacute;w uważam że kołnierzyk włoski byłby dla mnie lepszy. Ten optycznie z wysoko skrojoną kamizelką wygląda ciężkawo.</p>
<p>Do tego zestawu doskonale także pasuje koszula r&oacute;żowa! Oczywiście z innym krawatem i poszetką. </p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: TomekMiler		</title>
		<link>https://www.szarmant.pl/skad-sie-wziela-whisky#comment-1988</link>

		<dc:creator><![CDATA[TomekMiler]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 23 Mar 2012 12:03:19 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.szarmant.pl/?p=1717#comment-1988</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://www.szarmant.pl/skad-sie-wziela-whisky#comment-1976&quot;&gt;incognitor&lt;/a&gt;.

Dzięki za komentarz dot. alkoholi ! 
 
1. Thx! Uważam, że koniak&#243;wka to najlepszy kieliszek do picia alkoholi starzonych. Niestety jest niewygodna w transporcie, bardzo łatwo się zbija i zajmuje dużo miejsca więc nadaje się raczej do kameralnych zastosowań. 
 
2. Nie zgadzam się. Pijesz jak lubisz. Ja np. bardzo często nie dodaję wody. Każdy ma inne kubki smakowe i inne obłożenie języka nalotem. Opr&#243;cz tego alkohol w whisky potrafi być bardzo dobrze ukryty. W &#039;teście na ślepo&#039; można spokojnie skomponować zestaw whisky, kt&#243;rych nie będziesz w stanie ułożyć rosnąco lub malejąco pod względem zawartości alkoholu na podstawie samej analizy sensorycznej. W takim układzie posługiwanie się kryterium alkoholowości przy dodawaniu wody traci sens. 
 
3. I bardzo dobrze, bo whisky jest dla wszystkich. 
 
4. Pomijając fakt, że nie m&#243;wiłem nic o elitarności jestem ciekaw po czym to wnosisz. Etapy produkcji whisky i og&#243;lnie brandy są bardzo zbliżone poza tym, że winogrona trzeba tylko wycisnąć, a jęczmień trzeba słodować i suszyć, a dopiero p&#243;źniej zmielić.  P&#243;źniej dla obu trunk&#243;w mamy fermentację, destylację alembikową i leżakowanie w beczkach. Warto też dodać, że transparentność systemu oznaczeń wieku jest dużo wyższa dla whisky i pozwala na łatwiejszą ocenę jakości. Bardzo lubię koniak, ale nie uważam, żeby był szlachetniejszym trunkiem od whisky. A czy 150 lat temu był? Mamy 2012. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://www.szarmant.pl/skad-sie-wziela-whisky#comment-1976">incognitor</a>.</p>
<p>Dzięki za komentarz dot. alkoholi !</p>
<p>1. Thx! Uważam, że koniak&oacute;wka to najlepszy kieliszek do picia alkoholi starzonych. Niestety jest niewygodna w transporcie, bardzo łatwo się zbija i zajmuje dużo miejsca więc nadaje się raczej do kameralnych zastosowań.</p>
<p>2. Nie zgadzam się. Pijesz jak lubisz. Ja np. bardzo często nie dodaję wody. Każdy ma inne kubki smakowe i inne obłożenie języka nalotem. Opr&oacute;cz tego alkohol w whisky potrafi być bardzo dobrze ukryty. W &#039;teście na ślepo&#039; można spokojnie skomponować zestaw whisky, kt&oacute;rych nie będziesz w stanie ułożyć rosnąco lub malejąco pod względem zawartości alkoholu na podstawie samej analizy sensorycznej. W takim układzie posługiwanie się kryterium alkoholowości przy dodawaniu wody traci sens.</p>
<p>3. I bardzo dobrze, bo whisky jest dla wszystkich.</p>
<p>4. Pomijając fakt, że nie m&oacute;wiłem nic o elitarności jestem ciekaw po czym to wnosisz. Etapy produkcji whisky i og&oacute;lnie brandy są bardzo zbliżone poza tym, że winogrona trzeba tylko wycisnąć, a jęczmień trzeba słodować i suszyć, a dopiero p&oacute;źniej zmielić.  P&oacute;źniej dla obu trunk&oacute;w mamy fermentację, destylację alembikową i leżakowanie w beczkach. Warto też dodać, że transparentność systemu oznaczeń wieku jest dużo wyższa dla whisky i pozwala na łatwiejszą ocenę jakości. Bardzo lubię koniak, ale nie uważam, żeby był szlachetniejszym trunkiem od whisky. A czy 150 lat temu był? Mamy 2012. </p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
