<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Subkultura szarmantów i elegantów z bespoke.pl	</title>
	<atom:link href="https://www.szarmant.pl/subkultura-szarmantow-i-elegantow/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.szarmant.pl/subkultura-szarmantow-i-elegantow</link>
	<description>Moda męska blog i męski styl</description>
	<lastBuildDate>Sat, 12 May 2018 11:50:50 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	
	<item>
		<title>
		Autor: Wojtek		</title>
		<link>https://www.szarmant.pl/subkultura-szarmantow-i-elegantow#comment-10363</link>

		<dc:creator><![CDATA[Wojtek]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 22 Jan 2013 11:58:54 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.szarmant.pl/?p=575#comment-10363</guid>

					<description><![CDATA[Znowu włączam się w dyskusję zakończoną wieki temu, ale nie mogę się powstrzymać. 
Odnoszę wrażenie, że czasem epatowanie elegancją graniczy z przesadą i przypomina zachowania neofit&#243;w. Domyślam się, że osoby, kt&#243;re się tak &#034;noszą&#034;, chciałyby r&#243;wnież uchodzić za dżentelmen&#243;w, a przecież nadrzędną zasadą dżentelmeńska jest, aby zachowywać się tak, żeby towarzysze nie czuli się skrępowani. Dotyczy to szczeg&#243;lnie sytuacji, kiedy jest się gospodarzem spotkania - uważam, że w takich sytuacjach trzeba zdecydowanie przyhamować swoje szarmanckie zapędy (ależ to groźnie brzmi) i po prostu dostosować się w pewnym stopniu do gości (np. zrezygnować z krawata). ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Znowu włączam się w dyskusję zakończoną wieki temu, ale nie mogę się powstrzymać.<br />
Odnoszę wrażenie, że czasem epatowanie elegancją graniczy z przesadą i przypomina zachowania neofit&oacute;w. Domyślam się, że osoby, kt&oacute;re się tak &quot;noszą&quot;, chciałyby r&oacute;wnież uchodzić za dżentelmen&oacute;w, a przecież nadrzędną zasadą dżentelmeńska jest, aby zachowywać się tak, żeby towarzysze nie czuli się skrępowani. Dotyczy to szczeg&oacute;lnie sytuacji, kiedy jest się gospodarzem spotkania &#8211; uważam, że w takich sytuacjach trzeba zdecydowanie przyhamować swoje szarmanckie zapędy (ależ to groźnie brzmi) i po prostu dostosować się w pewnym stopniu do gości (np. zrezygnować z krawata). </p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: amisz		</title>
		<link>https://www.szarmant.pl/subkultura-szarmantow-i-elegantow#comment-1707</link>

		<dc:creator><![CDATA[amisz]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 13 Feb 2012 00:14:49 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.szarmant.pl/?p=575#comment-1707</guid>

					<description><![CDATA[Szanowni, 
 
Wpadłem &#039;przelotem&#039; i odkrywam archiwa. Czując zażenowanie powyższą dyskusją (dopiero Pan Piotr W zauważył oczywistą oczywistość). 
 
Ukłony, 
A. 
 
Ps. Pozwolę sobie w ramach komentarza przytoczyć naszego Klasyka, WCz. Tomasza H. Orłowskiego: 
 
&#034; 
	Śmieszy sam termin. Savoir vivre, gentility, dobre maniery, mają w sobie coś niedzisiejszego i staroświeckiego, a nawet gorzej, nie nowoczesnego i niepotrzebnego. Cofają w czasie do &#8222;tańczącego&#034; Kongresu Wiedeńskiego, etykiety nieistniejących dwor&#243;w i kodeksu honorowego Boziewicza. Są synonimem zbędnego skrępowania stosunk&#243;w międzyludzkich, elitaryzmu, kt&#243;ry utracił rację bytu, i formalizmu, kt&#243;ry pozbawiony jest treści. Dziś gentility kojarzy się z miłymi w swym niedzisiejszym uroku powieściami Agaty Christie, a męska galanteria raczej ze sklepem z dodatkami sk&#243;rzanymi, niż z określeniem zachowania. Czy śmieszy nas jednak tylko termin? Czy zasady dobrego wychowania są potrzebne i przydatne we wsp&#243;łczesnym świecie? 
.... 
 
	Pisze włoska dziennikarka Brunella Schisa: Wulgarność przełamała dziś wszystkie tamy, a powszechna nieuprzejmość i brak elegancji zrywają z jakąkolwiek tradycją. Brak reguł i zasad określa kakofoniczną panoramę stosunk&#243;w panujących na drogach, w seksie, w rodzinie, w pracy. W tym scenariuszu, człowiek dobrze wychowany skazany jest na wymarcie, tak jak panda i niedźwiedź apeniński. Wydawać by się mogło, że nasze czasy r&#243;żnią się w tym względzie od przeszłych. A jednak, Gustave Flaubert sto pięćdziesiąt lat temu na pytanie o dobrze wychowanego człowieka, odpowiadał, że taki gatunek już nie istnieje (Gentilhomme: il  n&#8217; y en a plus). Dobra wiadomość na wstępie: nie jesteśmy gorsi od naszych poprzednik&#243;w! 
.... 
	Lord Chesterfield tak uczył przed przeszło dwoma wiekami swego syna: Dobre wychowanie nie polega na głębokich ukłonach i formalnym ceremoniale, lecz na zachowaniu spontanicznym, uprzejmym i oddającym szacunek. Podobnie oceniał Aleksander Fredro: W ceremoniach tonie gościnność. Uwagi te zachowały pełną aktualność. Zasady dobrego wychowania, a więc harmonijnego wsp&#243;łżycia i przyjaznego zbliżenia między ludźmi, nie mogą paść ofiarą przerostu formy i jej nieadekwatności do wsp&#243;łczesności. Potrzebuje go bowiem każde społeczeństwo.  
.... 
&#034; ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Szanowni,</p>
<p>Wpadłem &#039;przelotem&#039; i odkrywam archiwa. Czując zażenowanie powyższą dyskusją (dopiero Pan Piotr W zauważył oczywistą oczywistość).</p>
<p>Ukłony,</p>
<p>A.</p>
<p>Ps. Pozwolę sobie w ramach komentarza przytoczyć naszego Klasyka, WCz. Tomasza H. Orłowskiego:</p>
<p>&quot;</p>
<p>	Śmieszy sam termin. Savoir vivre, gentility, dobre maniery, mają w sobie coś niedzisiejszego i staroświeckiego, a nawet gorzej, nie nowoczesnego i niepotrzebnego. Cofają w czasie do &bdquo;tańczącego&quot; Kongresu Wiedeńskiego, etykiety nieistniejących dwor&oacute;w i kodeksu honorowego Boziewicza. Są synonimem zbędnego skrępowania stosunk&oacute;w międzyludzkich, elitaryzmu, kt&oacute;ry utracił rację bytu, i formalizmu, kt&oacute;ry pozbawiony jest treści. Dziś gentility kojarzy się z miłymi w swym niedzisiejszym uroku powieściami Agaty Christie, a męska galanteria raczej ze sklepem z dodatkami sk&oacute;rzanymi, niż z określeniem zachowania. Czy śmieszy nas jednak tylko termin? Czy zasady dobrego wychowania są potrzebne i przydatne we wsp&oacute;łczesnym świecie?</p>
<p>&#8230;.</p>
<p>	Pisze włoska dziennikarka Brunella Schisa: Wulgarność przełamała dziś wszystkie tamy, a powszechna nieuprzejmość i brak elegancji zrywają z jakąkolwiek tradycją. Brak reguł i zasad określa kakofoniczną panoramę stosunk&oacute;w panujących na drogach, w seksie, w rodzinie, w pracy. W tym scenariuszu, człowiek dobrze wychowany skazany jest na wymarcie, tak jak panda i niedźwiedź apeniński. Wydawać by się mogło, że nasze czasy r&oacute;żnią się w tym względzie od przeszłych. A jednak, Gustave Flaubert sto pięćdziesiąt lat temu na pytanie o dobrze wychowanego człowieka, odpowiadał, że taki gatunek już nie istnieje (Gentilhomme: il  n&rsquo; y en a plus). Dobra wiadomość na wstępie: nie jesteśmy gorsi od naszych poprzednik&oacute;w!</p>
<p>&#8230;.</p>
<p>	Lord Chesterfield tak uczył przed przeszło dwoma wiekami swego syna: Dobre wychowanie nie polega na głębokich ukłonach i formalnym ceremoniale, lecz na zachowaniu spontanicznym, uprzejmym i oddającym szacunek. Podobnie oceniał Aleksander Fredro: W ceremoniach tonie gościnność. Uwagi te zachowały pełną aktualność. Zasady dobrego wychowania, a więc harmonijnego wsp&oacute;łżycia i przyjaznego zbliżenia między ludźmi, nie mogą paść ofiarą przerostu formy i jej nieadekwatności do wsp&oacute;łczesności. Potrzebuje go bowiem każde społeczeństwo. </p>
<p>&#8230;.</p>
<p>&quot; </p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Roman Zaczkiewicz		</title>
		<link>https://www.szarmant.pl/subkultura-szarmantow-i-elegantow#comment-892</link>

		<dc:creator><![CDATA[Roman Zaczkiewicz]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 30 Jun 2011 12:55:18 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.szarmant.pl/?p=575#comment-892</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://www.szarmant.pl/subkultura-szarmantow-i-elegantow#comment-890&quot;&gt;Matej&lt;/a&gt;.

Ja jednak jestem zdania, że szata zdobi człowiek i świadczy o osobowości danej osoby. Szczeg&#243;lnie w przypadku elegancji nieformalnej, weekendowej poza miejscem pracy i ważną uroczystością. Stwierdzenie, że nie interesuje mnie co zakładam jest także przecież manifestem samym w sobie i świadczy o wybitnym konformizmie jednostki.  
 
Eleganci są kontynuatorami tradycji dandystycznych z XIX wieku. Wciąż nie rozumiem Pana uwagi o tytoniu. To że jest szkodliwy dla zdrowia nie ma nic do rzeczy. Wielu polskich mężczyzn wie że alkohol szkodzi zdrowiu, a mimo wszystko go pije. Czy to stawia ich jako ignorant&#243;w i nihilist&#243;w?  Eleganci to nie jest subkultura wyznawc&#243;w zdrowego trybu życia i wegetarianizmu.  Cygaro było i jest akcesorium kojarzącym się z eleganckimi panami palącymi tytoń. Słynna nazwa smoking jacket pochodzi właśnie z przydomowych palarni. Panowie zdejmowali fraki i zakładali marynarki smokingowe w palarniach, żeby nie narażać pań na zapach tytoniu. 
 
Proszę napisać coś więcej o pana badaniach terenowych. Praca mgr czy dr? Na jaki temat? ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://www.szarmant.pl/subkultura-szarmantow-i-elegantow#comment-890">Matej</a>.</p>
<p>Ja jednak jestem zdania, że szata zdobi człowiek i świadczy o osobowości danej osoby. Szczeg&oacute;lnie w przypadku elegancji nieformalnej, weekendowej poza miejscem pracy i ważną uroczystością. Stwierdzenie, że nie interesuje mnie co zakładam jest także przecież manifestem samym w sobie i świadczy o wybitnym konformizmie jednostki. </p>
<p>Eleganci są kontynuatorami tradycji dandystycznych z XIX wieku. Wciąż nie rozumiem Pana uwagi o tytoniu. To że jest szkodliwy dla zdrowia nie ma nic do rzeczy. Wielu polskich mężczyzn wie że alkohol szkodzi zdrowiu, a mimo wszystko go pije. Czy to stawia ich jako ignorant&oacute;w i nihilist&oacute;w?  Eleganci to nie jest subkultura wyznawc&oacute;w zdrowego trybu życia i wegetarianizmu.  Cygaro było i jest akcesorium kojarzącym się z eleganckimi panami palącymi tytoń. Słynna nazwa smoking jacket pochodzi właśnie z przydomowych palarni. Panowie zdejmowali fraki i zakładali marynarki smokingowe w palarniach, żeby nie narażać pań na zapach tytoniu.</p>
<p>Proszę napisać coś więcej o pana badaniach terenowych. Praca mgr czy dr? Na jaki temat? </p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Matej		</title>
		<link>https://www.szarmant.pl/subkultura-szarmantow-i-elegantow#comment-890</link>

		<dc:creator><![CDATA[Matej]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 29 Jun 2011 14:37:57 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.szarmant.pl/?p=575#comment-890</guid>

					<description><![CDATA[Ja wiem, to są szczeg&#243;ły. Niemniej: 
 
Ubi&#243;r i zachowania są inne np. też gdy zestawimy publiczność meczu okręgowej ligi hokeja i  premiery w operze, ale to chyba samo w sobie jeszcze niczego nie dowodzi. Rozumiem, że uog&#243;lnienia pomagają się zdefiniować w opozycji do czegoś lub kogoś, ale nie przesadzajmy. Związek jazzu i klasycznej elegancji jest przypadkowy, po prostu ich kanony tworzyły się w tych samych mniej więcej czasach. Dzisiaj muzykom występującym na deskach jazzowych scen wypada r&#243;wnie dobrze zaprezentować się w luźnych moro spodniach i tshircie, a w Ronnie Scott&#039;s wśr&#243;d publiczośni dominuje bardzo luźny casual. 
 
Nie pytałem o palenie tytoniu wśr&#243;d ludzi og&#243;lnie, tylko wśr&#243;d elegant&#243;w - przecież zdjęcie do kt&#243;rego się odnosiłem przedstawiało cygaro jako atrybut eleganta, a nie wsp&#243;lny mianownik ludzkości. Z nieco wykrętnej odpowiedzi wnioskuje jednak, że elegant może być trochę ignorantem i trochę dekadenckim nihilistą. Potwierdza to moje wnioski płynące z badań w terenie, ale proszę mnie źle nie zrozumieć: estetyka ubioru może być i nieraz zapewne jest jakąś wartością, podobnie jak np. jego funkcjonalność. Sceptycznie jednak odnoszę się do pr&#243;b definiowania tego, kim się jest przez przez pryzmat tego, jak się wygląda. 
 
Pozdrawiam serdecznie. 
 
Matej ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ja wiem, to są szczeg&oacute;ły. Niemniej:</p>
<p>Ubi&oacute;r i zachowania są inne np. też gdy zestawimy publiczność meczu okręgowej ligi hokeja i  premiery w operze, ale to chyba samo w sobie jeszcze niczego nie dowodzi. Rozumiem, że uog&oacute;lnienia pomagają się zdefiniować w opozycji do czegoś lub kogoś, ale nie przesadzajmy. Związek jazzu i klasycznej elegancji jest przypadkowy, po prostu ich kanony tworzyły się w tych samych mniej więcej czasach. Dzisiaj muzykom występującym na deskach jazzowych scen wypada r&oacute;wnie dobrze zaprezentować się w luźnych moro spodniach i tshircie, a w Ronnie Scott&#039;s wśr&oacute;d publiczośni dominuje bardzo luźny casual.</p>
<p>Nie pytałem o palenie tytoniu wśr&oacute;d ludzi og&oacute;lnie, tylko wśr&oacute;d elegant&oacute;w &#8211; przecież zdjęcie do kt&oacute;rego się odnosiłem przedstawiało cygaro jako atrybut eleganta, a nie wsp&oacute;lny mianownik ludzkości. Z nieco wykrętnej odpowiedzi wnioskuje jednak, że elegant może być trochę ignorantem i trochę dekadenckim nihilistą. Potwierdza to moje wnioski płynące z badań w terenie, ale proszę mnie źle nie zrozumieć: estetyka ubioru może być i nieraz zapewne jest jakąś wartością, podobnie jak np. jego funkcjonalność. Sceptycznie jednak odnoszę się do pr&oacute;b definiowania tego, kim się jest przez przez pryzmat tego, jak się wygląda.</p>
<p>Pozdrawiam serdecznie.</p>
<p>Matej </p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Roman Zaczkiewicz		</title>
		<link>https://www.szarmant.pl/subkultura-szarmantow-i-elegantow#comment-886</link>

		<dc:creator><![CDATA[Roman Zaczkiewicz]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 28 Jun 2011 19:21:02 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.szarmant.pl/?p=575#comment-886</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://www.szarmant.pl/subkultura-szarmantow-i-elegantow#comment-885&quot;&gt;Matej&lt;/a&gt;.

Szanowny Panie Matej, 
 
To chodzi o pewien spos&#243;b bycia, a Pan bawi się w szczeg&#243;ły. R&#243;wnie dobrze może to być Duke Ellington albo Charles Mingus.  Słuchacze jazzu są zazwyczaj obdarzeni większa kulturą osobistą niż słuchacze Dody. Za eleganckim zachowaniem często idzie elegancja w ubiorze.  Proszę por&#243;wnać uczestnik&#243;w koncert&#243;w jazzowych, a uczestnik&#243;w koncert&#243;w disco polo. Ubi&#243;r i zachowania są diametralnie inne. Wśr&#243;d elegant&#243;w duża część będzie zainteresowana jazzem, bluesem oraz muzyką poważną. Mogę Pana zapewnić, że słuchaczy muzyki dyskotekowej Pan nie uświadczy. 
 
Co do tytoniu to Pana uwaga może odnosić się do każdego człowieka palącego tytoń. Elegant raczej nie jest wyznawcą zdrowego trybu życia.  Panowie piją alkohol, palą cygara i jedzą czerwone mięso. Nie wszyscy i nie każdy, ale większość.  Eleganci noszą nawet sk&#243;rzane buty, wiedząc że pochodzą z uboju zwierząt! ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://www.szarmant.pl/subkultura-szarmantow-i-elegantow#comment-885">Matej</a>.</p>
<p>Szanowny Panie Matej,</p>
<p>To chodzi o pewien spos&oacute;b bycia, a Pan bawi się w szczeg&oacute;ły. R&oacute;wnie dobrze może to być Duke Ellington albo Charles Mingus.  Słuchacze jazzu są zazwyczaj obdarzeni większa kulturą osobistą niż słuchacze Dody. Za eleganckim zachowaniem często idzie elegancja w ubiorze.  Proszę por&oacute;wnać uczestnik&oacute;w koncert&oacute;w jazzowych, a uczestnik&oacute;w koncert&oacute;w disco polo. Ubi&oacute;r i zachowania są diametralnie inne. Wśr&oacute;d elegant&oacute;w duża część będzie zainteresowana jazzem, bluesem oraz muzyką poważną. Mogę Pana zapewnić, że słuchaczy muzyki dyskotekowej Pan nie uświadczy.</p>
<p>Co do tytoniu to Pana uwaga może odnosić się do każdego człowieka palącego tytoń. Elegant raczej nie jest wyznawcą zdrowego trybu życia.  Panowie piją alkohol, palą cygara i jedzą czerwone mięso. Nie wszyscy i nie każdy, ale większość.  Eleganci noszą nawet sk&oacute;rzane buty, wiedząc że pochodzą z uboju zwierząt! </p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Matej		</title>
		<link>https://www.szarmant.pl/subkultura-szarmantow-i-elegantow#comment-885</link>

		<dc:creator><![CDATA[Matej]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 28 Jun 2011 19:00:29 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.szarmant.pl/?p=575#comment-885</guid>

					<description><![CDATA[Behawiorystycznych...? Naprawdę? Raczej konsumenckich. 
 
Przyznam, że Coltrane mnie rozbawił, a cygaro po prostu zdziwiło. Pozwolę sobie być na chwilę adwokatem diabła: 
 
Najpierw jazz. Jak jazz jest związany z elegancją? Czy muzycy jazzowi albo słuchacze jazzu są lub byli elegantami? Czy jazz jest bardziej elegancki niż muzyka barokowa?  
 
Tytoń. Skoro jego palenie jest związane elegancją, czy to znaczy, że elegant nie jest świadomy jego konsekwencji dla zdrowia (swojego i nie tylko), czy po prostu postanawia te konsekwencje, w jakiś elegancki spos&#243;b, ignorować? 
 
Pozdrawiam, 
 
Matej ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Behawiorystycznych&#8230;? Naprawdę? Raczej konsumenckich.</p>
<p>Przyznam, że Coltrane mnie rozbawił, a cygaro po prostu zdziwiło. Pozwolę sobie być na chwilę adwokatem diabła:</p>
<p>Najpierw jazz. Jak jazz jest związany z elegancją? Czy muzycy jazzowi albo słuchacze jazzu są lub byli elegantami? Czy jazz jest bardziej elegancki niż muzyka barokowa? </p>
<p>Tytoń. Skoro jego palenie jest związane elegancją, czy to znaczy, że elegant nie jest świadomy jego konsekwencji dla zdrowia (swojego i nie tylko), czy po prostu postanawia te konsekwencje, w jakiś elegancki spos&oacute;b, ignorować?</p>
<p>Pozdrawiam,</p>
<p>Matej </p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Roman Zaczkiewicz		</title>
		<link>https://www.szarmant.pl/subkultura-szarmantow-i-elegantow#comment-884</link>

		<dc:creator><![CDATA[Roman Zaczkiewicz]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 28 Jun 2011 16:58:48 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.szarmant.pl/?p=575#comment-884</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://www.szarmant.pl/subkultura-szarmantow-i-elegantow#comment-883&quot;&gt;Matej&lt;/a&gt;.

Ponieważ jazz i palenie tytoniu (fajka, cygaro) są nieodłącznie związane z męską klasyczną elegancją. To są jedne z atrybut&#243;w behawiorystycznych, nie związanych z ubiorem. Elegant nie ubiera się tylko elegancko. Wraz z tym idzie pewien zesp&#243;ł zachowań jak m.in słuchanie jazzu i palenie cygar. Oba zresztą mocno związane z kulturą vintage, bo zar&#243;wno jazz jak i palenie tytoniu są passe we wsp&#243;łczesnej kulturze. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://www.szarmant.pl/subkultura-szarmantow-i-elegantow#comment-883">Matej</a>.</p>
<p>Ponieważ jazz i palenie tytoniu (fajka, cygaro) są nieodłącznie związane z męską klasyczną elegancją. To są jedne z atrybut&oacute;w behawiorystycznych, nie związanych z ubiorem. Elegant nie ubiera się tylko elegancko. Wraz z tym idzie pewien zesp&oacute;ł zachowań jak m.in słuchanie jazzu i palenie cygar. Oba zresztą mocno związane z kulturą vintage, bo zar&oacute;wno jazz jak i palenie tytoniu są passe we wsp&oacute;łczesnej kulturze. </p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Matej		</title>
		<link>https://www.szarmant.pl/subkultura-szarmantow-i-elegantow#comment-883</link>

		<dc:creator><![CDATA[Matej]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 28 Jun 2011 13:50:24 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.szarmant.pl/?p=575#comment-883</guid>

					<description><![CDATA[Witam, 
 
Mam następujące pytanie: dlaczego płyta Coltranea i cygaro są atrybutami elegant&#243;w? 
 
Pozdrawiam, 
 
Matej ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Witam,</p>
<p>Mam następujące pytanie: dlaczego płyta Coltranea i cygaro są atrybutami elegant&oacute;w?</p>
<p>Pozdrawiam,</p>
<p>Matej </p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Damiance		</title>
		<link>https://www.szarmant.pl/subkultura-szarmantow-i-elegantow#comment-808</link>

		<dc:creator><![CDATA[Damiance]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 14 Jun 2011 13:15:23 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.szarmant.pl/?p=575#comment-808</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://www.szarmant.pl/subkultura-szarmantow-i-elegantow#comment-698&quot;&gt;Anonim&lt;/a&gt;.

+ 
pozdrawiam 
damiance ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://www.szarmant.pl/subkultura-szarmantow-i-elegantow#comment-698">Anonim</a>.</p>
<p>+</p>
<p>pozdrawiam</p>
<p>damiance </p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Damiance		</title>
		<link>https://www.szarmant.pl/subkultura-szarmantow-i-elegantow#comment-807</link>

		<dc:creator><![CDATA[Damiance]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 14 Jun 2011 13:13:49 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.szarmant.pl/?p=575#comment-807</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://www.szarmant.pl/subkultura-szarmantow-i-elegantow#comment-729&quot;&gt;Piotr Wojtyczka&lt;/a&gt;.

Ostatni akapit , w szczeg&#243;lnosci, popieram. 
 
pozdrawiam, 
damiance ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://www.szarmant.pl/subkultura-szarmantow-i-elegantow#comment-729">Piotr Wojtyczka</a>.</p>
<p>Ostatni akapit , w szczeg&oacute;lnosci, popieram.</p>
<p>pozdrawiam,</p>
<p>damiance </p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
