<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Leopold Tyrmand – komandos mody	</title>
	<atom:link href="https://www.szarmant.pl/leopold-tyrmand/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.szarmant.pl/leopold-tyrmand</link>
	<description>Moda męska blog i męski styl</description>
	<lastBuildDate>Tue, 19 May 2020 16:50:03 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	
	<item>
		<title>
		Autor: Koneser		</title>
		<link>https://www.szarmant.pl/leopold-tyrmand#comment-64170</link>

		<dc:creator><![CDATA[Koneser]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 09 Sep 2015 20:09:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.szarmant.pl/?p=7010#comment-64170</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://www.szarmant.pl/leopold-tyrmand#comment-64168&quot;&gt;Łukasz Łoziński&lt;/a&gt;.

Ach wydłuża się nasza wymiana przemyśleń. Ha, Pan jest z innej generacji. Własny pokój (nieważny metraż), to był w tamtych czasach luksus! Zresztą to nie był jakiś kąt na przedmieściach, ale w centrum Warszawy, tuż obok placu Trzech Krzyży! Bardzo wielu mogło pomarzyć o takiej miejscówce. Tyrmand był królem życia w Warszawie, skonfrontowany jednak z &quot;wielkim światem&quot; okazał się prowincjuszem z fobiami. Błyszczał literacko i modowo tylko w stolicy nad Wisłą.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://www.szarmant.pl/leopold-tyrmand#comment-64168">Łukasz Łoziński</a>.</p>
<p>Ach wydłuża się nasza wymiana przemyśleń. Ha, Pan jest z innej generacji. Własny pokój (nieważny metraż), to był w tamtych czasach luksus! Zresztą to nie był jakiś kąt na przedmieściach, ale w centrum Warszawy, tuż obok placu Trzech Krzyży! Bardzo wielu mogło pomarzyć o takiej miejscówce. Tyrmand był królem życia w Warszawie, skonfrontowany jednak z &#8222;wielkim światem&#8221; okazał się prowincjuszem z fobiami. Błyszczał literacko i modowo tylko w stolicy nad Wisłą.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Łukasz Łoziński		</title>
		<link>https://www.szarmant.pl/leopold-tyrmand#comment-64168</link>

		<dc:creator><![CDATA[Łukasz Łoziński]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 09 Sep 2015 17:43:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.szarmant.pl/?p=7010#comment-64168</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://www.szarmant.pl/leopold-tyrmand#comment-64167&quot;&gt;Koneser&lt;/a&gt;.

W połowie lat 50. dla trzydziestoparoletniego mężczyzny 6-metrowy (czy ile on mógł mieć) pokój w, dzisiaj byśmy powiedzieli, akademiku nie był już taką gratką. Ale nie bardzo chwytam, do czego Pan zmierza.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://www.szarmant.pl/leopold-tyrmand#comment-64167">Koneser</a>.</p>
<p>W połowie lat 50. dla trzydziestoparoletniego mężczyzny 6-metrowy (czy ile on mógł mieć) pokój w, dzisiaj byśmy powiedzieli, akademiku nie był już taką gratką. Ale nie bardzo chwytam, do czego Pan zmierza.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Koneser		</title>
		<link>https://www.szarmant.pl/leopold-tyrmand#comment-64167</link>

		<dc:creator><![CDATA[Koneser]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 09 Sep 2015 14:55:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.szarmant.pl/?p=7010#comment-64167</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://www.szarmant.pl/leopold-tyrmand#comment-64166&quot;&gt;Łukasz Łoziński&lt;/a&gt;.

Tyrmand w PRL-u żył raptem lat 14 (1946-65), a w Ameryce 20 (1965-1985). Tu i tam był kontestatorem otaczającej rzeczywistości. Warszawa powojenna to było morze ruin. Problemy lokalowe, to był podstawowy problem dla większości.Tymczasem Tyrmand pieścił się ze swoim wyglądem zewnętrznym, mieszkając w czystej i ciepłej siedzibie YMCA z basenem i salami - dzisiaj byśmy powiedzieli - odnowy biologicznej!]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://www.szarmant.pl/leopold-tyrmand#comment-64166">Łukasz Łoziński</a>.</p>
<p>Tyrmand w PRL-u żył raptem lat 14 (1946-65), a w Ameryce 20 (1965-1985). Tu i tam był kontestatorem otaczającej rzeczywistości. Warszawa powojenna to było morze ruin. Problemy lokalowe, to był podstawowy problem dla większości.Tymczasem Tyrmand pieścił się ze swoim wyglądem zewnętrznym, mieszkając w czystej i ciepłej siedzibie YMCA z basenem i salami &#8211; dzisiaj byśmy powiedzieli &#8211; odnowy biologicznej!</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Łukasz Łoziński		</title>
		<link>https://www.szarmant.pl/leopold-tyrmand#comment-64166</link>

		<dc:creator><![CDATA[Łukasz Łoziński]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 09 Sep 2015 12:33:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.szarmant.pl/?p=7010#comment-64166</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://www.szarmant.pl/leopold-tyrmand#comment-64165&quot;&gt;Koneser&lt;/a&gt;.

A ja celowo odpisałem poważnie, bo tu faktycznie jest o czym gadać. Według mnie ekscytacja artefaktami u społeczeństwa na dorobku to niewystarczające wytłumaczenie. Jak Pan trafnie zauważył - większość się nie ekscytowała. Tyrmand, doceniający zmysłowe uroki świata, był tu wyjątkiem i również dlatego jest tak ciekawy. Tu nie chodzi tylko o szpan. Skłaniam się ku sądowi, że rozmaite wcielenia idealizmu mocno zdominowały Europę Północną i Wschodnią - przejawem tego jest dzielenie sfer życia na ważną, intelektualno-duchową, i nieistotną, związaną z materialnością. Nie uważam, że to zły punkt widzenia, ale nie jedyny. I alternatywą nie jest wyłącznie powierzchowny konsumeryzm. Tyrmand, jak sugeruje wiele fragmentów &quot;Dziennika&quot;, wierzył, że byt w jakiejś mierze określa świadomość. Że osoba obcująca z pięknem przedmiotów codziennego użytku staje się trochę inna, dlatego tak bezsilną wściekłość wywoływała w nim sytuacja polityczna i gospodarcza PRL.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://www.szarmant.pl/leopold-tyrmand#comment-64165">Koneser</a>.</p>
<p>A ja celowo odpisałem poważnie, bo tu faktycznie jest o czym gadać. Według mnie ekscytacja artefaktami u społeczeństwa na dorobku to niewystarczające wytłumaczenie. Jak Pan trafnie zauważył &#8211; większość się nie ekscytowała. Tyrmand, doceniający zmysłowe uroki świata, był tu wyjątkiem i również dlatego jest tak ciekawy. Tu nie chodzi tylko o szpan. Skłaniam się ku sądowi, że rozmaite wcielenia idealizmu mocno zdominowały Europę Północną i Wschodnią &#8211; przejawem tego jest dzielenie sfer życia na ważną, intelektualno-duchową, i nieistotną, związaną z materialnością. Nie uważam, że to zły punkt widzenia, ale nie jedyny. I alternatywą nie jest wyłącznie powierzchowny konsumeryzm. Tyrmand, jak sugeruje wiele fragmentów &#8222;Dziennika&#8221;, wierzył, że byt w jakiejś mierze określa świadomość. Że osoba obcująca z pięknem przedmiotów codziennego użytku staje się trochę inna, dlatego tak bezsilną wściekłość wywoływała w nim sytuacja polityczna i gospodarcza PRL.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Koneser		</title>
		<link>https://www.szarmant.pl/leopold-tyrmand#comment-64165</link>

		<dc:creator><![CDATA[Koneser]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 09 Sep 2015 07:23:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.szarmant.pl/?p=7010#comment-64165</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://www.szarmant.pl/leopold-tyrmand#comment-64163&quot;&gt;Łukasz Łoziński&lt;/a&gt;.

Celowo napisałem prowokacyjny komentarz. W moim odczuciu &quot;moda&quot; nie tylko na ubrania, ale przede wszystkim jazz, była przejawem kontrkultury u Tyrmanda w PRL-u. Słusznie Pan zauważył, że w Ameryce uwypuklił się u Tyrmanda konserwatyzm, a w ubraniach nastąpiło rozluźnienie. Dlaczego? Bo nikt w sytej Ameryce nie ekscytował się legendarnymi skarpetami Tyrmanda. U nas ubranie wciąż wywołuje ekscytację, co jest typowym objawem pozyskiwania artefaktów przez społeczeństwo na dorobku. Powszechnie ceniony Kapuściński wracał z jedną parą dżinsów i kontenerem książek i cieszył się zasłużoną sławą. Nie sama szata zdobi człowieka. To tak w telegraficznym skrócie. ;)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://www.szarmant.pl/leopold-tyrmand#comment-64163">Łukasz Łoziński</a>.</p>
<p>Celowo napisałem prowokacyjny komentarz. W moim odczuciu &#8222;moda&#8221; nie tylko na ubrania, ale przede wszystkim jazz, była przejawem kontrkultury u Tyrmanda w PRL-u. Słusznie Pan zauważył, że w Ameryce uwypuklił się u Tyrmanda konserwatyzm, a w ubraniach nastąpiło rozluźnienie. Dlaczego? Bo nikt w sytej Ameryce nie ekscytował się legendarnymi skarpetami Tyrmanda. U nas ubranie wciąż wywołuje ekscytację, co jest typowym objawem pozyskiwania artefaktów przez społeczeństwo na dorobku. Powszechnie ceniony Kapuściński wracał z jedną parą dżinsów i kontenerem książek i cieszył się zasłużoną sławą. Nie sama szata zdobi człowieka. To tak w telegraficznym skrócie. ;)</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: 124.190		</title>
		<link>https://www.szarmant.pl/leopold-tyrmand#comment-64164</link>

		<dc:creator><![CDATA[124.190]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 09 Sep 2015 06:59:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.szarmant.pl/?p=7010#comment-64164</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://www.szarmant.pl/leopold-tyrmand#comment-64158&quot;&gt;Łukasz Łoziński&lt;/a&gt;.

Ja zawsze chętnie coś wytknę. ;)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://www.szarmant.pl/leopold-tyrmand#comment-64158">Łukasz Łoziński</a>.</p>
<p>Ja zawsze chętnie coś wytknę. ;)</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Łukasz Łoziński		</title>
		<link>https://www.szarmant.pl/leopold-tyrmand#comment-64163</link>

		<dc:creator><![CDATA[Łukasz Łoziński]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 08 Sep 2015 20:41:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.szarmant.pl/?p=7010#comment-64163</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://www.szarmant.pl/leopold-tyrmand#comment-64161&quot;&gt;Koneser&lt;/a&gt;.

Starałem się dać raczej krótki komentarz niż nużące analizy. Nie sądzę, aby to mogło spłycić Tyrmanda - jest przecież sporo interesujących publikacji na jego temat, do części odsyłam. Mam nadzieję, że zebrane przeze mnie cytaty z Tyrmanda i o Tyrmandzie zachęcą czytelników szmatkowego bloga do sięgnięcia po teksty pisarza. Ciekawe, że w Pańskiej wypowiedzi zarysowuje się klasyczny podział na dokonania i nieistotne stroje. Wątpię, czy Tyrmand by się z nim zgodził. Moda była dla niego ważna, zapewne nie ważniejsza od pisania, ale stanowiła ważną część codzienności. Być może więc ubiór to jest dobry temat? Myślę, że zbyt długo w Polsce spłycaliśmy sprawy z nim związane.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://www.szarmant.pl/leopold-tyrmand#comment-64161">Koneser</a>.</p>
<p>Starałem się dać raczej krótki komentarz niż nużące analizy. Nie sądzę, aby to mogło spłycić Tyrmanda &#8211; jest przecież sporo interesujących publikacji na jego temat, do części odsyłam. Mam nadzieję, że zebrane przeze mnie cytaty z Tyrmanda i o Tyrmandzie zachęcą czytelników szmatkowego bloga do sięgnięcia po teksty pisarza. Ciekawe, że w Pańskiej wypowiedzi zarysowuje się klasyczny podział na dokonania i nieistotne stroje. Wątpię, czy Tyrmand by się z nim zgodził. Moda była dla niego ważna, zapewne nie ważniejsza od pisania, ale stanowiła ważną część codzienności. Być może więc ubiór to jest dobry temat? Myślę, że zbyt długo w Polsce spłycaliśmy sprawy z nim związane.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Łukasz Łoziński		</title>
		<link>https://www.szarmant.pl/leopold-tyrmand#comment-64162</link>

		<dc:creator><![CDATA[Łukasz Łoziński]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 08 Sep 2015 20:11:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.szarmant.pl/?p=7010#comment-64162</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://www.szarmant.pl/leopold-tyrmand#comment-64160&quot;&gt;Piotr Komander&lt;/a&gt;.

Mówi się także, że przyjechał do Ameryki za późno - kiedy nie była już tą, która najbardziej przypadała mu do gustu. Ale zapewne to przesadne spłycenie.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://www.szarmant.pl/leopold-tyrmand#comment-64160">Piotr Komander</a>.</p>
<p>Mówi się także, że przyjechał do Ameryki za późno &#8211; kiedy nie była już tą, która najbardziej przypadała mu do gustu. Ale zapewne to przesadne spłycenie.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Koneser		</title>
		<link>https://www.szarmant.pl/leopold-tyrmand#comment-64161</link>

		<dc:creator><![CDATA[Koneser]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 08 Sep 2015 20:09:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.szarmant.pl/?p=7010#comment-64161</guid>

					<description><![CDATA[Nużące analizy ubrań postaci nietuzinkowych (aktorzy, artyści, literaci) strasznie spłycają ich osobowość i dokonania, ale rozumiem chęć wpisania się w konwencję szmatkowego bloga. Jeżeli już w tej tematyce się poruszamy, to literaci powojennej Warszawy nosili się na ogół godnie, a Tyrmand cóż był &quot;bażantem&quot;. Na emigracji skarpetkami Ameryki nie zwojował. ;)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Nużące analizy ubrań postaci nietuzinkowych (aktorzy, artyści, literaci) strasznie spłycają ich osobowość i dokonania, ale rozumiem chęć wpisania się w konwencję szmatkowego bloga. Jeżeli już w tej tematyce się poruszamy, to literaci powojennej Warszawy nosili się na ogół godnie, a Tyrmand cóż był &#8222;bażantem&#8221;. Na emigracji skarpetkami Ameryki nie zwojował. ;)</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Piotr Komander		</title>
		<link>https://www.szarmant.pl/leopold-tyrmand#comment-64160</link>

		<dc:creator><![CDATA[Piotr Komander]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 08 Sep 2015 19:56:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://www.szarmant.pl/?p=7010#comment-64160</guid>

					<description><![CDATA[Tyrmand, błyskotliwy pisarz i erudyta, miał nieszczęście urodzić się w fatalnym czasie dla ludzi jego pokroju. W Polsce powojennej, duszącej w zarodku jakikolwiek przejaw wolnej myśli, był zbyt barwny i niezależny, a więc stał się elementem zbędnym. Doskonale o tym wiedział. W &quot;Dzienniku 1954&quot; pisał:&quot;Mam blisko trzydzieści cztery i gniję. Jestem pisarzem, któremu nie wydają książek, publicystą nie drukującym artykułów, dziennikarzem nie mającym wstępu do żadnej redakcji./.../Po prostu nie ma mnie.&quot; W krótkim czasie odwilży udaje mu się w 1955 roku wydać &quot;Złego&quot;, powieść, w której nie ma przodowników pracy i partyjnych sekretarzy. Stutysięczny nakład znika natychmiast. I to dla Tyrmanda - pisarza wszystko w PRL-u. Z kolei w USA w liberalnych środowiskach jego doświadczenia wyniesione z komunizmu wydawały się przesadnie akcentować nikczemność systemu. Nie udawało mu się więc literacko dotrzeć do szerszego grona. Tragiczne odium ciążyło nad tą postacią.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Tyrmand, błyskotliwy pisarz i erudyta, miał nieszczęście urodzić się w fatalnym czasie dla ludzi jego pokroju. W Polsce powojennej, duszącej w zarodku jakikolwiek przejaw wolnej myśli, był zbyt barwny i niezależny, a więc stał się elementem zbędnym. Doskonale o tym wiedział. W &#8222;Dzienniku 1954&#8243; pisał:&#8221;Mam blisko trzydzieści cztery i gniję. Jestem pisarzem, któremu nie wydają książek, publicystą nie drukującym artykułów, dziennikarzem nie mającym wstępu do żadnej redakcji./&#8230;/Po prostu nie ma mnie.&#8221; W krótkim czasie odwilży udaje mu się w 1955 roku wydać &#8222;Złego&#8221;, powieść, w której nie ma przodowników pracy i partyjnych sekretarzy. Stutysięczny nakład znika natychmiast. I to dla Tyrmanda &#8211; pisarza wszystko w PRL-u. Z kolei w USA w liberalnych środowiskach jego doświadczenia wyniesione z komunizmu wydawały się przesadnie akcentować nikczemność systemu. Nie udawało mu się więc literacko dotrzeć do szerszego grona. Tragiczne odium ciążyło nad tą postacią.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
