Nowa kolekcja. Wejdź i sprawdź sam!

Zapisz się do newslettera!

Najlepsze książki o modzie męskiej

Grudzień 9, 2015
6 komentarzy

Na rynku w ostatnich latach przybyło poradników skierowanych do elegantów, są też książki o historii męskiej mody. Które z nich warto kupić na prezent albo po prostu dla siebie? (Autor: Łukasz Łoziński)

We własnym interesie powinienem odpowiedzieć: książki o modzie są niepotrzebne, wystarczą Wam blogi! Ale mam inne zdanie i nie będę Was oszukiwał. Polskie oficyny wydawnicze, które jeszcze parę lat temu ignorowały potrzeby elegantów, teraz mają całkiem szeroką ofertę.

Są to przede wszystkim poradniki dla początkujących albo szczegółowe kompendia odwołujące się głównie do historii. Tak pomyślane książki świetnie uzupełniają pracę blogerów. Blog z zasady prezentuje artykuły skoncentrowane na pojedynczych zagadnieniach. Duże znaczenie ma też szybkie reagowanie na bieżące wydarzenia, no i wchodzenie w dyskusję z czytelnikami.

Blog czyta się (i pisze też!) inaczej niż książkę. Wydawnictwo papierowe jest szczególnie przydatne jako uporządkowane wprowadzenie do zasad męskiej elegancji albo wykład o historii mody. Poza tym zawsze warto mieć coś do czytania na wypadek awarii Internetu. A z blogów i tak nie zrezygnujecie, bo co rusz pojawia się gorący temat.

Michał Kędziora – „Rzeczowo o modzie męskiej” (2013)

O tym, że blog i książka w żaden sposób się nie wykluczają, przekonuje przypadek Michała Kędziory. Autor strony mrvintage.pl przygotował najlepsze spośród dostępnych w naszych księgarniach wprowadzenie do męskiej elegancji. Jeśli ktoś nie jest biegły w fachowej terminologii i estetycznych niuansach, a chce po prostu dobrze wyglądać, to poradnik Kędziory będzie świetnym wyborem.

rzeczowo-o-modzie-meskiej

Nie znaczy to, że „Rzeczowo o modzie męskiej” to książka, z której bardziej zaawansowani nic nowego się nie dowiedzą. Dla zatwardziałych elegantów szczególnie pomocne mogą się okazać ciekawostki związane z historią, a także uwagi o bagatelizowanym czasem stylu każual. Kędziora nie udaje, że na garniturach świat się kończy.

Mr. Vintage, podobnie jak na swoim blogu, formułuje za pomocą książki przejrzysty i atrakcyjny komunikat. Dobry stylistycznie tekst równoważą doskonałe zdjęcia, na których zaprezentowano świetne wzorce – marynarki o zachwycającym kroju, koszule w soczystych barwach, krawaty o ciekawej fakturze. Jedyną wadą są kiepskie rysunki, które jednak nie psują radości z obcowania z tą książką.

Książka „Rzeczowo o modzie męskiej” jest do kupienia tutaj.

Adam Granville – „Gentleman. Mam zasady” (2011)

„Gentleman” Granville’a stanowi przeciwieństwo przystępnej książki Kędziory. Piszący pod pseudonimem autor zajmuje stanowisko, które można nazwać arystokratycznym. Jego upodobania estetyczne są niewątpliwie konserwatywne, osadzone głęboko w La Belle Époque, poprzedzającej I wojnę światową. W rezultacie wiele porad czy dogmatów może się wydać zupełnie chybionych. Przyjrzyjmy się efektownemu przykładowi:

gentleman mam zasady

„Generalnie dżentelmen nosi miarowe bokserki, szyte u koszulowego krawca. Tam jest duży wybór tkanin, tam można od razu wyhaftować monogram. Dżentelmeni nie stosują gumek – to drobnomieszczańskie. Obwód w pasie reguluje się za pomocą guzików (tzw. frenchback) lub wiązanej tasiemki (tzw. tieback).”

Chcąc sprostać wizji życia roztaczanej w tej książce, należałoby dysponować dochodami nieosiągalnymi dla klasy średniej. Obok rozdziałów o szytych na miarę ubiorach, zegarkach i biżuterii jest też kilka o tym, jak prowadzić rezydencję, w której nie brakuje sali bilardowej, palarni i sceny z fortepianem Steinwaya. Czy zatem książka jest adresowana wyłącznie do osób nadzywczajnie zamożnych?

Granville w jednym z wywiadów tłumaczył, że ten maksymalizm ma praktyczne uzasadnienie. W przekonaniu autora, aby wykonać krok naprzód, człowiek musi widzieć przed sobą wysoko umieszczony cel. Można wątpić w skuteczność takiej strategii, ale dla osób zainteresowanych klasycznym ubiorem książka jest bez wątpienia przydatna. Pokazuje bowiem usankcjonowane tradycją wzory i omawia je bardziej szczegółowo niż większość innych źródeł podręcznych. Natomiast o tym, na ile rzeczowe są rozdziały o życiu w rezydencji, niech orzekają ci, którzy w rezydencjach mieszkają.

Styl Granville’a, na pierwszy rzut oka anachroniczny, zyskuje przy bliższej znajomości. W książce nie brak humoru i komentarzy do współczesnych gustów. Autor „Gentleman. Mam zasady” stale imponuje nieprzeciętną inteligencją. Jego książka to dobry pomysł na prezent dla mężczyzny o tradycjonalistycznym podejściu do stylu.

Książka „Gentleman. Mam zasady” jest dostępna tutaj.

Bernhard Roetzel – „Gentleman. Mężczyzna z klasą” (2014)

Bernhard Roetzel, niemiecki ekspert w dziedzinie dress code, może być polskim czytelnikom znany jako autor księgi „Gentleman. Moda ponadczasowa” (2009). Jest to publikacja słusznie ceniona. W dopracowany wizualnie sposób zaprezentowano w niej typologię klasycznych ubiorów, poza tym rzecz zawiera sporo informacji na temat tradycyjnego rzemiosła. Wszystko składa się na całościową wizję stylu życia gentlemana – odrobinę retro, ale nie do przesady. Książkę „Gentleman. Moda ponadczasowa” można jeszcze dostać w nielicznych księgarniach (m.in. inbook.pl )

gentleman mężczyzna z klasą

W zeszłym roku ukazała się w Polsce kolejna książka Roetzela. „Gentleman. Mężczyzna z klasą” jest poradnikiem uzupełniającym wydany wcześniej leksykon. Wbrew temu, co sugeruje tytuł, zakres tematyczny jest tym razem węższy, ograniczony głównie do dress code’u. Na temat idei gentlemana trudno tu znaleźć choć jedno zdanie. Oryginalny tytuł – „Mode Guide für Männer” – jest dużo bardziej adekwatny.

W ogóle książka robi wrażenie przetłumaczonej w pośpiechu i niezbyt fachowo zredagowanej. Sens wielu zdań jest niejasny, styl kuleje, pojawiło się też kilka ewidentnych błędów (klasyczny płaszcz myśliwski jest nazywany kurtką). W kilku miejscach powtarzają się te same informacje, które czytaliśmy parę stron wcześniej. Dziwi ponadto, że obok kwestii opisanych bardzo pobieżnie (o typach i zastosowaniach kapeluszy i czapek) pojawiają się ustępy nader szczegółowe (o budowie krawata).

Do zalet tekstu należy własne zdanie i doświadczenie autora. Szczególnie ciekawe jest to, że Roetzel porównuje od czasu do czasu styl włoski z niemieckim, dalekowschodnim i wschodnioeuropejskim, a także brytyjskim czy amerykańskim. Dostrzega szersze spektrum niż tylko ostro kontrastujące ze sobą Savile Row i Pitti Uomo. Uwagi na ten temat są jednak pobieżne i nie zawsze przekonujące. Mimo sympatii do autora trudno polecić tę książkę. Wiele w tym winy wydawcy (i niemiecką, i polską wersję przygotowała oficyna Buchmann), który nie zadbał o redaktorską i wizualną atrakcyjność produktu.

Książka „Gentleman. Mężczyzna z klasą” jest do kupienia tutaj.

Redaktorzy Esquire, „Podręcznik stylu dla mężczyzn” (2015)

Zupełnie inaczej przedstawia się robiąca międzynarodową karierę książeczka napisana przez dziennikarzy najpopularniejszego magazynu dla mężczyzn (nie licząc Playboya). Ten produkt jest jak hollywoodzki blockbuster. Przygotowany z myślą o oczekiwaniach większości odbiorców, w oparciu o oczywistą strukturę i bez niedoróbek.

podrecznik-stylu-dla-mezczyzn

Każdy rozdział zaczyna się od zachęcającego wprowadzenia, a dalej prezentuje porady i klarowne klasyfikacje. Ozdobę książki – i zarazem motywację do dbania o własny wizerunek – stanowią efektowne zdjęcia stylowych mężczyzn (od Bogarta i Sinatry przez Jaggera i De Niro aż po Einsteina). Nie brak rysunków ułatwiających zrozumienie tekstu, niestety niektóre z nich są mikroskopijne. Nie dało się chyba tego uniknąć, bo książka z założenia miała się zmieścić w kieszeni blezera.

Zdumiewać mogą niektóre sądy („dżinsy powinny zakryć sznurówki i załamywać się na kostce lub wokół niej”) albo kilka wątpliwych wzorców (Donald Trump jako ikona stylu?!). Poza tym „Podręcznik stylu dla mężczyzn” zyskałby, gdyby nie był czarno-biały. Rozprawianie o kolorowych koszulach wygląda śmiesznie, kiedy na zdjęciach widać tylko odcienie szarości. Generalnie książka redaktorów Esquire jest jednak dobrą pozycją dla początkujących. Dzięki kieszonkowemu formatowi można ją zabrać wszędzie.

Książkę „Podręcznik stylu dla mężczyzn” możesz kupić tutaj.

Krzysztof Łoszewski, „Od spódnicy do spodni. Historia mody męskiej” (2015)

Krzysztof Łoszewski – projektant i stylista – zdobył zainteresowanie mediów dzięki książkom „Dress code. Tajemnice męskiej elegancji” (2012) i „Smart casual. Męski styl” (2014). Autor był wręcz fetowany – zapraszano go na wywiady do szeregu popularnych stacji telewizyjnych i radiowych. Zwolennicy klasyki mieli jednak do Łoszewskiego szereg zastrzeżeń. „Dress code” to książka, która w swoim czasie (zanim wyszedł poradnik Kędziory) była całkiem przydatna. Ma przyjemny układ treści, zawiera bon moty znanych stylistów, umiejętnie dawkuje wiedzę. Problem w tym, że wiele porad jest co najmniej dyskusyjnych, a fotografie prezentują nieciekawe albo wręcz przykre, ciężkie wizualnie zestawy (czarna marynarka i sprane jeansy?). To samo dotyczy „Smart casualu”.

od-spodnicy-do-spodni-historia-mody-meskiej

„Od spódnicy do spodni” to rzecz dużo ambitniejsza – autor zmierzył się z zadaniem popularyzacji historii męskiej mody, od czasów najdawniejszych aż do dziś. Ten karkołomny i niebywale atrakcyjny projekt przyniósł wiele korzyści. Szeroki horyzont pozwala dostrzec piękno i w lnianych przepaskach starożytnego Egiptu, i w kolorowych jedwabiach epoki oświecenia. W mgnieniu oka widzimy zmienność i bogactwo stylów.

Łoszewski koncentruje się na XX wieku, przedstawiając szczególnie barwne przykłady. Wyjątkową wartość mają uwagi o przedwojennym stylu Afroamerykanów, okraszone fantastycznymi zdjęciami – z książki wyłania się obraz grupy społecznej, która mimo dyskryminacji wykazywała się szczególną skłonnością do eksperymentowania. Pisząc o powojennych dekadach, autor w interesujący sposób kreśli proces odchodzenia od mieszczańskiej elegancji napędzany przez popkulturę. Rozdziały o latach 50. i 60. są pasjonujące i dobrze uporządkowane.

Niestety w miarę jak lata 70. nabierają rozpędu, Łoszewski traci panowanie nad omawianą materią. Przedmiotem rozważań są niemal wyłącznie ekstrema, a kiedy autor odnosi się do mody codziennej, poprzestaje nieraz na banałach.

„Od spódnicy do spodni” to pozycja warta uwagi. Mamy wreszcie ciekawe, prowokujące do dyskusji wprowadzenie do historii męskiej mody, nie będące mozolnym wykładem o chronologii poszczególnych zjawisk, ale próbą uchwycenia pasjonujących procesów. To nie jest książka, którą się studiuje, tylko po prostu czyta. Niestety wywód nie został przez autora odpowiednio przemyślany i niektóre fragmenty, zamiast przekazywać wiedzę, raczej wprowadzają chaos.

Książka „Od spódnicy do spodni” jest do nabycia tutaj.

Cally Blackman – „100 lat mody męskiej” (2015)

Zachwycający album. Podobizny gwiazd popkultury, kreacje słynnych projektantów i moda uliczna – mnóstwo świetnie zreprodukowanych fotografii składa się na opowieść o najburzliwszym stuleciu w historii męskiego ubioru. Ilustracje właściwie mówią same za siebie. Ta pozycja to świetny pomysł na prezent gwiazdkowy – wyobrażam sobie, jak książka krąży z rąk do rąk i kilka osób z rodziny przegląda ją wspólnie, komentując kolejne zdjęcia. Dodatkową wartością „100 lat mody męskiej” są rzeczowe teksty napisane przez Cally Blackman, cenioną badaczkę historii ubioru z University of the Arts London.

100 lat mody męskiej

Wydawca tej książki, czyli oficyna Arkady, w ostatnich latach specjalizuje się w modzie. Jego nakładem ukazują się zarówno prace niemal akademickie („Historia mody” François Bouchera), jak i publikacje wysoce hedonistyczne. Do tych ostatnich zaliczam „100 lat mody męskiej”, biorąc pod uwagę ilość uruchamianych przez tę książkę endorfin.

Książka „100 lat mody męskiej” jest dostępna tutaj.

Isabelle Thomas, Frédérique Veysset – „Francuski szyk! Dla mężczyzn” (2015)

Ciekawa publikacja. Ma pełnić funkcję poradnika, ale zarazem jest zbiorem wywiadów i dobrej klasy folderem reklamującym Paryż (nie zabrakło listy adresów słynnych butików i zakładów rzemieślniczych znad Sekwany). Rzecz przypomina raczej specjalne wydanie jakiegoś magazynu niż tradycyjne książki. Warstwa graficzna jest atrakcyjna, pomijając okładkę i przeciętne rysunki.

Veysset_Francuski szyk dla mezczyzn

Za część poradnikową, zawierającą pobieżnie przedstawione reguły, odpowiadają dwie stylistki. Generalnie można ich zaleceniom ufać, choć nie bezkrytycznie. Rada, by zrezygnować z czerwonych krawatów jest osobliwa. Podobnie jak ta, by krawat absolutnie nie sięgał do paska. Pojawiło się też parę nieścisłości (może na poziomie tłumaczenia?), np. widoczny na zdjęciu surdut podpisano jako żakiet, a tkaninę dżinsową nazywa się płótnem, choć przecież denim ma splot skośny, nie płócienny.

W książce dominują wywiady z paryżanami. Wśród nich są aktorzy, przedsiębiorcy (nie tylko z branży modowej), styliści, blogerzy – ludzie pasjonujący się ubiorem. Opowiadają o swoim podejściu do elegancji, o zmianach w stylu Francuzów, o męskości i kobiecości, wreszcie o ulubionych przedmiotach z własnej garderoby. Niektóre z nich, widoczne na zdjęciach, są wspaniałe i wyjątkowe, inne bez wyrazu, a niektóre po prostu koszmarne. Na różne ekstrawagancje jest w tej książce miejsce i to bardzo dobrze. Wreszcie wiadomo, co słychać w dawnej stolicy mody, która znajduje się jakby na marginesie zainteresowania dandysów, zapatrzonych w słoneczną Italię.

Książka „Francuski szyk! Dla mężczyzn” jest do nabycia tutaj.

Alain Delon

Alain Delon za wielkich dni Paryża

Jak widać, dostępne książki o modzie męskiej zaspokajają różnorodne gusta. Również te publikacje, które zasłużyły na krytykę, mogą się okazać przydatne. Z prezentem na święta nie powinno być zatem problemu. Warto jeszcze zwrócić uwagę, że aż cztery znaczące książki na temat mody męskiej wydano w tym roku. Jeśli ktoś się jeszcze zastanawiał, czy można mówić w tym względzie o renesansie, zna już odpowiedź.

6 komentarzy

Podobne wpisy

Slàinte w Jastrzębiej Górze!

Slàinte, czyli na zdrowie po gaelicku, można było niedawno usłyszeć w Jastrzębiej Górze podczas Festiwalu Whisky. Ta niewielka miejscowość nad Bałtykiem na dwa dni stała się częścią Szkocji :) Na ...

Czwarte urodziny bloga

W ciągu ostatniego roku wiele się wydarzyło. Po pierwsze otworzyłem sklep internetowy, dzięki któremu możecie kupować eleganckie dodatki oraz tkaniny z każdego miejsca w Polsce, nie wychodząc z domu.

Nie przegap żadnego wpisu! Zapisz się na newsletter e-mail
Zamknij