Zapisz się do newslettera!

Otwarcie butiku Niecała 7

Czerwiec 29, 2017
10 komentarzy

Za mną najbardziej niesamowity dzień w historii mojej marki odzieżowej. Butik przy Niecałej 7 już działa!

Jak się domyślacie, butik taki jak ten był moim marzeniem od dawna. W 2012 r., gdy otwierałem Studio Szarmant na Grochowskiej, cieszyłem się bardzo. W 2014 r. przeprowadziłem się do Studio Zaczkiewicz na Poznańską, ale czułem już niedosyt. Dowodem tego jest brak wpisu na blogu o przenosinach do Śródmieścia. Już wtedy wiedziałem, że następnym krokiem będzie otwarcie butiku z wejściem od ulicy, i z pięknymi, dużymi witrynami, które pozwolą urządzić interesującą ekspozycję.

Kilka dni temu, razem z Moniką Kamińską, otworzyliśmy butik przy Niecałej 7 w Warszawie.

Nasz remont to była jedna wielka katastrofa. Ciągle walczyliśmy z przeciwnościami losu, mieliśmy ogromne problemy z wieloma podwykonawcami. Kosztowało nas to masę nerwów, czasu i oczywiście pieniędzy. Ostanie sześć tygodni, po zmianie głównej ekipy budowlanej, straciliśmy na ciągłym krążeniu między sklepami budowlanymi a Niecałą. Żyliśmy w ciągłym napięciu i kiepsko sypialiśmy.

Negatywne doświadczenia związanie z remontem utwierdziły mnie w przekonaniu, że gdybym zrobił to wcześniej, bez odpowiedniej poduszki finansowej, to dziś tonąłbym w długach. Remontowanie lokalu to ciągłe gaszenie pożarów, których inwestor nie wywołuje, ale musi za nie zapłacić. Niestety zaufaliśmy nieodpowiednim ludziom i była to najboleśniejsza lekcja w naszym życiu. Karta jednak zaczęła się odwracać.

W końcu, po wielu tygodniach zwłoki, data otwarcia zaczęła nam się krystalizować. Wyznaczyliśmy ją na 24 czerwca. Poznańską ostatecznie opuściłem 16 czerwca. Późno w nocy wróciłem z targów Pitti Uomo (zakończonych dużym sukcesem i publikacjami w Vogue, GQ, Esquire i L’Officiel) a nad ranem już robiliśmy przeprowadzkę. Na szczęście był to piątek po Bożym Ciele i ruch w mieście był niewielki, więc poszło sprawnie. Przewieźliśmy rzeczy i w końcu mogliśmy zacząć urządzać się w nowym miejscu. To była wielka ulga, radość i w końcu pierwsze spokojne dni!

24 czerwca przyjechałem do butiku na 14 i od razu wpadłem w wir wydarzeń. Do 20 nie miałam ani chwili, żeby usiąść.

Na otwarcie postanowiłem założyć jasnoszary garnitur z Fresco. Był idealnie skorelowany z porą roku, i wystarczająco formalny jak na ubiór gospodarza. Zgodnie z przypuszczeniami granatowych garniturów było sporo, ale szarych zdecydowanie mniej. A szkoda, ponieważ jasnoszary to idealny kolor na garnitur miejski wiosną i latem. Może za rok, na pierwszych urodzinach butiku, te proporcje się zmienią?

Część gości zaczęła już przychodzić przed 15. Każdego starałem się oprowadzić po butiku, ale w pewnym momencie był tak duży ruch że stało się to niemożliwe. Goście wchodzili i wychodzili, ale ruch w butiku nie malał. Przyszli nasi klienci, pojawili się współpracownicy, koledzy-blogerzy, a nawet członkowie rodziny. To niesamowita radość wiedzieć, że tyle osób nam kibicowało! Ogromnie dziękujemy za obecność i wiele miłych słów. Chcielibyśmy też bardzo podziękować wszystkim, którzy w tracie remontu nam pomagali – szczegółowo wymienia ich Monika w swoim wpisie na blogu.

Produktami, które cieszyły się największym zainteresowaniem, były garnitury i koszule. Wiele osób już nie może się doczekać popoverów. Mają trafić do sprzedaży w butiku 4 lipca. Garnitury Gatsby II przygotowywane na otwarcie… sprzedały się jeszcze przed otwarciem. Druga partia trafi do sklepu z końcem lipca. Można je już zamawiać.

Wśród najmłodszych (ale nie tylko!) bicie serca wywoływały słodkie pianki w ogromnych szklanych kielichach. Na ten pomysł wpadła Monika. Przewidujemy, że pianki zostaną u nas na stałe. Dbamy o to, żeby zakupy były przyjemnością na wielu płaszczyznach.

Przed godziną 20 otworzyliśmy szampany, które symbolicznie uczciły początek nowej przygody na Niecałej 7. Lokalizacja jest doskonała, tuż obok Placu Teatralnego, w cichej i spokojnej okolicy. Nie jest trudno o miejsce parkingowe. I, co ważne, butik Zack Roman łatwo odnaleźć. Koniec z chowaniem się za kilkoma parami drzwi i klatkami schodowymi. Dziś możecie wejść do mojego butiku od ulicy.

Zapraszam na Niecałą 7 w tygodniu od 11 do 19, a w soboty od 11 do 15. Mam nadzieję, że niedługo się spotkamy!

10 komentarzy

Podobne wpisy

Whisky w garniturze

Whisky Grant’s używa ciekawej dla nas narracji w swojej kampanii reklamowej w RPA,  gdzie ważne miejsce zajmuje szycie na miarę u krawca. Analiza przypadku wykorzystania krawiectwa ...

Czy krawat może być niepoważny?

Krawat to szczególna część garderoby. Kojarzy się z niewolą dress code’u, bo kto go nosi, ten jakby był na smyczy. A przecież krawat najlepiej ze wszystkich ubrań wyraża męską finezję. Dzięki ...

Nie przegap żadnego wpisu! Zapisz się na newsletter e-mail
  • Chris

    Gratulacje z okazji doprowadzenie wreszcie projektu do końca. Jaki następny krok? Franczyza?

    • Nie planuję franczyzy w Polsce. Kolejne sklepy też nie powstaną w najbliższym czasie. Na razie Niecała musi na siebie zarobić ;)

  • Tomek

    Gratuluję i życzę sukcesu!

    P.S. Czy planuje Pan na nowo wprowadzenie do oferty sklepu internetowego tkaniny? Parę miesięcy temu zamówiłem materiał na marynarkę i jednak zdecyduję się uszyć spodnie do kompletu, no… ale muszę mieć z czego :)

    • Dziękuję. Powstanie drugi, niezależny sklep internetowy wyłącznie z tkaninami i dodatkami krawieckimi

  • Gratulacje i trzymam kciuki! A jak będę w stolicy, to na pewno odwiedzę butik :)

  • Rafal Junosza Piotrowski

    Brawo, wspaniale! <3

    Z pewnością odwiedzę podczas pobytu w stolicy :)

  • Gratki:)

    Gratuluję! Gratuluję! Gratuluję! Przeszedłeś świetną drogę o której ja marzyłem, ale zabrakło działania i odwagi (czyli prawie wszystkiego – prawie, bo pasja była, może jeszcze jest). Życzę wielu dalszych sukcesów biznesowych!!!

  • Nowy lokal robi wrażenie. Z chęcią odwiedzimy przy najbliższej okazji.

    Jeszcze raz proszę przyjąć serdeczne gratulacje od całej naszej redakcji.

  • Gratulacje i powodzenia!

  • Marcin

    Gratulacje i powodzenia ! Warto przy okazji poprawić to zdanie: „Część gości zaczęła już przyjść przed 15” (;

Zamknij

Największa zmiana w historii marki

Zapisz się do newslettera i dowiedz się jako pierwszy!