Zapisz się do newslettera!

Power suit i Wilk z Wall Street

Styczeń 3, 2014
42 komentarze

Film Wilk z Wall Street oparty jest na faktach. Opowiada historię zawodową Jordana Belforta, maklera z Wall Street – jednego z największych oszustów w białym kołnierzyku. W filmie, reżyserowanym przez Martina Scorsese, wraz z rozwojem zawodowym głównego bohatera, obserwujemy także jego zmieniającą się garderobę.

Tanie dwurzędówki ze sklepu

Szary garnitur dwurzędowy

Szary garnitur dwurzędowy

W pierwszych scenach przyszły makler Jordan Belfort, grany przez Leonardo di Caprio, pojawia się w dwurzędowych garniturach z wieszaka. Są one bardzo luźne, według dzisiejszych standardów wyglądają na przynajmniej o dwa rozmiary za duże. Kolory jasne: szary i zielono-niebieski. Zapięcie guzików jest bardzo obniżone, to bardzo wtedy modne 6 x 1. Kozerka, czyli miejsce łączenia klap z kołnierzem jest ekstremalnie nisko położona. Kieszenie są obniżone, rękawy marynarki poszerzone. Ramiona są także poszerzone przez użycie poduszek. Marynarka sprawia jednak wrażenie mało sztywnej. Nie jest to na pewno doskonale dopasowany i sztywny uniform. Inspiracją musiał być Giorgio Armani, którego wszyscy kopiowali w latach 80. Wprowadził on do mody męskiej tzw. broken-in look. Nawet nowa marynarka wyglądała jakby była już przez lata noszona. Oczywiście nie jest to prawdziwy Armani, tylko jedna z wielu tanich imitacji z odstającym kołnierzem i kwadratowymi ramionami. Na oryginalnego Armaniego młodego Belforta nie było jeszcze wtedy stać.

Wizerunek mężczyzn w garniturze końca lat 80 XX wieku to również bardzo szerokie spodnie z dwiema lub trzema zakładkami i mankietami oraz wiśniowe lub czarne mokasyny z frędzlem. W pierwszych scenach di Caprio ma na sobie koszulę w kolorze ecru i wielobarwny krawat we wzór geometryczny. Nawet na tamte czasy Belfort nie był dobrze udany.

Granatowy dwurzędowy garnitur w prążęk

Granatowy dwurzędowy garnitur w prążęk

Zdecydowanie lepiej wygląda jego starszy kolega, Mark Hanna (grany przez Matthew Mcconaughey), makler mentor w jednorzędowym granatowym garniturze z flaneli w tenis, niebieskiej koszuli w prążek z białym kołnierzem i mankietami oraz w czerwonym krawacie w geometryczny wzór. Jego zestaw uzupełnia złoty zegarek. To będzie wizerunek, w którego stronę będzie podążał młody Belfort. W latach 80 i 90 mężczyzna pracujący w świecie finansów chciał wyróżniać się ubraniem i podkreślać nim swoją wysoką pozycję w firmie oraz równie wysoki status majątkowy.

Belfort szyje na miarę

Po pierwszych sukcesach w kąt idą tanie dwurzędówki konfekcyjne. Zastępują je przez krótki okres garnitury dwurzędowe od Giorgio Armaniego, które były szczytem szyku w latach 80. Wkrótce jednak Belfort sięga po usługi krawców i zaczyna szyć na miarę. Do jego firmy Stratton Oakmont regularnie przychodzą krawcy i na miejscu dokonują przymiarek. Wraz z osiąganiem coraz większego sukcesu zawodowego i zbliżaniem się do połowy lat 90 garnitury Belforta zmieniają fason z dwurzędowego na jednorzędowy. Są one zresztą najbardziej stonowane i najmniej szalone w kroju. Widać w nich rękę prawdziwego krawca, który stawia nacisk na styl a nie ma przejściową modę. Większość jednorzędówek ma szerokie klapy w szpic, są zapinane na dwa lub trzy guziki, kieszenie są proste z patkami. Kozerka jest już położona dosyć wysoko, w zgodzie nawet z dzisiejszymi standardami. Występuję przede wszystkim prążek na granacie lub szarości, okazjonalnie krata księcia Walii.

W garniturze w kratkę Księcia Walii

W garniturze w kratkę Księcia Walii

Zaskoczyło mnie użycie flaneli w wielu garniturach Belforta. I to w wersji zgrzeblonej. W latach 80 i 90 klimatyzacja już od dawna działała w biurach, lekka wełna wysokoskrętna też była ogólnie dostępna, ale Jordan Belfort nosił garnitury z cieplutkiej flaneli. Flanela miała dodawać urok starego świata Belfortowi oraz wprowadzała dodatkową teksturę do ogólnego wizerunku. Wielcy prezesi firm z XX wieku nosili garnitury z flaneli, a Jordan chciał być jednym z nich.

Wiele garniturów dla prawdziwego Jordana Belforta uszył krawiec z Nowego Yorku Anthony Giliberto. Sandy Powell, kostiumograf w Wilku z Wall Street, konsultowała ubrania Di Caprio z Giliberto. Możemy być pewni, że są w zgodzie z autentycznymi garniturami noszonymi przez Belforta w latach 90.

wilk z wall street leonardo di caprio

garnitur z flaneli i ostre klapy

Garnitury głównego bohatera w drugiej części filmu to oczywiście nie są wciąż garniturami uszytymi na miękko. Są zabudowane i posiadają wewnętrzną strukturę, ale nie ma już w nich tych szerokich poduch i przesady w kroju. Marynarki nie są także tak luźne jak w pierwszej części filmu. Styl lat 90 zdradzają przede wszystkim bardzo obszerne spodnie z dwiema zakładkami i mankietem. Zresztą patrząc na przestrzeni dziejów, na modę zdecydowanie bardziej są podatne spodnie niż marynarki. Najbardziej jednak starzeją się krawaty.

Krawaty, koszule i Gordon Gekko

power suit w wilku z wall street

Geometryczne krawaty

Krawaty są często zwierciadłem, przez które możemy się przeglądać minionym modom. W filmie widzimy szkaradne krawaty z jedwabiu we wzory geometryczne (romby, prostopadłościany, kwadraty, prostokąty) i esy-floresy. Wszystkie krzyczą wręcz moda z lat 80 i 90. Dziś się dziwimy, że ludzie tak chętnie je nosili, ale moda nie zawsze idzie w parze z dobrym gustem i stylem. Spotkał je marny los. Wystarczy przejść się do pierwszego z brzegu lumpeksu. Jest ich tam wciąż na pęczki. Są to najczęściej krawaty wykonane z cienkiego jedwabiu o mało mięsistym wkładzie, ale dużej szerokości (od 10 cm wzwyż).

W Wilku z Wall Street najbardziej zachowawczo wypadły koszule. Miały stosunkowo mały kołnierzyk prosty. Wiele było białych, gładkich koszul. Oprócz nich pojawiały się oczywiście koszule w prążek. Koszule miały podwójne francuskie mankiety, zapinane na spinki. W Wilku prawie wszystkie krawaty są wiązane węzłem windsorskim, który wydaje się zbyt masywny na taki rodzaj kołnierza. Koszule button down i muchy w zasadzie nie występują. Nie zdradzę, co spotkało jedynego aktora w muszce w filmie.

W wizerunku Belforta jest zauważalna świadoma ucieczka od wyglądu Gordona Gekko z filmu Wall Street. Jordan nie nosi niebieskich koszul z białym kołnierzem i mankietami, szelek oraz poszetek w kieszonce piersiowej.

Władza, pieniądze i zabawa

koszulka polo i chinosy

Po pracy Belfort zakłada szerokie spodnie, koszulki polo od Ralph Polo Lauren oraz mokasyny od Gucciego. Wygląda jak żywa reklama ubrań z tamtego okresu. Wszystko krzyczy: status.

Belfort i jego poplecznicy mieli obsesję na punkcie władzy, pieniędzy i przede wszystkim zabawy. Ubranie miało pokazywać ich styl życia, agresywnego macho naładowanego nie tylko testosteronem. Błyskotliwego sprzedawcy, który za wszelką cenę chce dobić targu. Maklera-hazardzisty, który gra pieniędzmi klientów. Zabawy z prostytutkami w biurze, alkohol i kokaina w pracy i po pracy, najlepsze restauracje, najszybsze samochody, jachty, walizki pieniędzy szmuglowane do Szwajcarii. To nie mogło odbywać się w gładkich wołach roboczych, stonowanych krawatach i czarnych wiedenkach. Hedonistyczny eksces musiał być zaznaczony w stylu ubierania się. Power suit, czyli garnitur projektujący siłę i władzę, doskonale temu się przysłużył. Szerokie klapy w szpic, prążki na materiale, obszerny krój z poduszkami w ramionach, koszule w paski oraz jaskrawe, żółte albo czerwone krawaty we wzory. Do power suit dochodził złoty Rolex na złotej bransolecie i czarne buty wsuwane Gucciego z końskim wędzidłem.

Czy nastąpi powrót power suit?

power suit and wof from the wall street

Jednorzędowy garnitur w prążek z ostrymi klapami, biała koszula i czerwony krawat zawiązany węzłem windsorskim

Jeszcze nie w świecie finansów, ale garnitury w prążek już powoli wracają. Koneserzy ubioru wciąż chętnie noszą dwurzędówki. Autor artykułu jest zwolennikiem jednorzędówek z klapami ostrymi. Mężczyźni lubiący chodzić w garniturach będą mieli w końcu dosyć gładkich granatów z klapami otwartymi. Znamienne, że renesans zainteresowania eleganckimi ubraniami dotyczy przede wszystkim młodych mężczyzn w wieku 20-30 lat. Żaden z nas nie pamięta ekscesu sprzed ponad 20 lat. Pewnie wielu osobom garnitury z filmu Wilk z Wall Street spodobają się. Apetyty rosną w miarę jedzenia. Już teraz coraz więcej osób, którzy ubierają się w sposób świadomy gra fakturami, wzorami i kolorami. Krój też zacznie się zmieniać. Moda męska osiągnęła punkt zwrotny. Ubranie jest tak przesadnie dopasowane, że aż trzeszczy na noszącym. Teraz powoli będzie szerzej, wygodniej i luźniej. Jednego jednak jestem pewny, okropne krawaty z lat 80 i 90 jeszcze długo nie powrócą.

…….

Leonardo di Caprio znany jest m.in z głównej roli w filmie Wielki Gatsby. Szczegółowy opis ubrań z tego filmu tutaj

Warto także przeczytać wpis o ubraniach z ostatniego Bonda.

wilk z wall street power suit

Jednorzędowy ciemny garnitur w prążek zapinany na trzy guziki

Ach te krawaty

Ach te krawaty

Dwurzędówki w pracy

Dwurzędówki w pracy

szara flanela w prążek

szara flanela w prążek

W smokingu

W smokingu

Klasyka gatunku. Na randce w czarnej koszuli

Klasyka gatunku w złym smaku. Na randce w czarnej koszuli

Z  żoną. Mankiet francuski na spinki

Z żoną. Mankiet francuski na spinki

Brązowy garnitur w prążek, ostre klapy, węzeł windsorski i mokasyny Gucci

Brązowy garnitur w prążek, ostre klapy, węzeł windsorski i mokasyny Gucci

42 komentarze

Podobne wpisy

Garnitur w potrzasku

O ubraniach kandydatów podczas debaty prezydenckiej. Wczorajszy wieczór był pełen atrakcji. Początkowo jednym okiem oglądałem półfinał Ligi Mistrzów, drugim spoglądałem na debatę. Sprawy zawodowe ...

Nie przegap żadnego wpisu! Zapisz się na newsletter e-mail
  • Vit

    Roman – wnikliwy z Ciebie obserwator zarówno stylu, jak i epoki. Jest "mięso" we wpisie. Brawo i dzięki za intelektualno-estetyczną ucztę:)

    • Dziękuję :) Posiedziałem "trochę" nad tekstem!

      • Vit

        właśnie widać, że nie "odwaliłeś fuszerki" i nie ma pustosłowia. Treść w zdaniach swoje waży, a to daje tylko same plusy. Pozdrawiam V.

      • Górnoślązak

        Recenzje filmowe na tym blogu to bardzo ciekawe teksty. Może jeszcze jakaś recenzja serialu? O "Mad Menie" już trochę było, a wydaje mi się, że dobrym materiałem na tekst byłby "Suits". Może nie jest to serialowe arcydzieło, ale jak sam tytuł wskazuje byłoby o czym pisać. Szczególnie garnitury głównego bohatera są ciekawe, jak się na faceta patrzy to od razu wiadomo, że to gruba ryba.

        • Dziękuję.

          The Suits muszę w końcu obejrzeć. Na pewno będzie tekst o Downton Abbey.

  • new yorker

    Lata uplynely, moda się zmienila a kawe w Nowym Yorku nadal można kupic w tym samym papierowym kubku co na zdjęciu nr. 1.

  • Michaś

    Ej ale ten Paisley ze zdjęcia z podpisem "ach te krawaty" to akurat dzisiaj modny jest nawet w Vistuli i Bytomiu pełno takich – u Ciebie Roman, też parę widziałem tego typu :D

    • Paisley lubię. Taki typowy 80's-90's to krawaty ze zdjęć numer 2, 6 i tego z czarną koszulą.

  • Michaś

    PS a jeśli chodzi o krawaty w geometryczne potworki to jakby się przejść do Zegny to u nich nadal są w ofercie :)

  • Piotr

    Super wpis – bardzo lubię na tym blogu takie "modowe" recenzje filmów, proszę nie przestawać w ich tworzeniu. Odnośnie podsumowania to mam jednak nadzieję, że moda na tak obszerne i luźne garnitury jak z pierwszych dwóch zdjęć szybko nie wróci.

  • mastamadrasta

    Literacko – najlepszy Pana tekst, czytałem w emocjach
    Niestety musze zrezygnować z części krawatów

  • onibe – blog kulturny

    bardzo ciekawy tekst, jako laik w temacie nigdy bym nie uświadomił sobie ukazanej w filmie ewolucji stroju, a nawet gdybym zauważył, nie doceniłbym zamysłu twórców. Zacny pomysł na artykuł ;-)

  • Tomasz

    nie znam się na klasycznej modzie, ale garniaki ze zdjęć LdC ten granatowy oraz ciemny-granat w prążki w zestawie z czerwonym i niebieskim/granatowym kolorze mogą zrobić karierę:)

    • Garnitur w prążek zrobił już karierę przed wojną, więc to nie będzie żadna nowość ;) Ostatnio rzeczywiście wyszły z mody, ale na pewno wrócą. Prążek wydłuża sylwetkę. Jest autorytatywny. Doskonały dla kogoś, kto lubi wyróżniać się z tłumu.Choć to też zależy od prążka. Dyskretny prążek na granacie można z powodzeniem nosić wieczorem.

      • Tomasz

        oj przed wojną to nie pamiętam:) mogą więc zostać odkryte na nowo, większość polskich mężczyzn ma poniżej 180 cm więc wydłużający sylwetkę wzór może mieć powodzenie.

  • Michaś

    Jest tylko jeden problem Leo grał w Gatsbym i Tu i w wielu innych filmach, w których miał super garnitury i pracowali nad nim spece od ubioru ale jak się sam ubierze to wygląda tak !!!!!! (Cannes 2013 rok!) http://cdn-premiere.ladmedia.fr/var/premiere/stor

    • No cóż. To tylko pokazuje, że stylowe ubieranie się może być sztuką, a Leo pod tym względem niestety nie jest utalentowany. Nie można mieć wszystkiego :D

      • Luka

        Spójrz na galerię z ceremonii rozdania Złotych Globów. Wyglądał o niebo lepiej. Leo jest w smokingu z otwartymi klapami.

  • O takim garniturze marzę odkąd pamiętam, ale pytanie brzmi, czy będzie dobrze leżał na facecie przeciętnego wzrostu z brzuchem?

    • Tak. Wybrałbym szeroki rozstaw prążka.

      Jeśli garnitur będzie dobrze leżeć od strony technicznej, to nie widzę przeszkód żeby nosić dwurzędówkę w prążek.

      • Dzięki, to jeszcze poproszę o poradę, czy gdzieś kupię taką tkaninę przez internet?

        • Oczywiście w Studio Szarmant (jesteśmy na etapie tworzenie skórki sklepu internetowego). Tymczasem mogę na maila przesłać propozycje, a nawet darmowe próbki pocztą. Polecam gorąco flanelę (granat w chalk stripe). Proszę o kontakt na info (at) szarmant.pl

  • Piotr

    Świetny artykuł, naprawdę gładko się czyta. Przeczytałem więcej niż raz i dołączam do zasłużonych pochwał ;)
    Soczysty granat w prążek to mój faworyt na najbliższą przyszłość.
    I już wiem skąd na polskich weselach, ciągle jest liczna grupa mężczyzn wiernych tym kosmicznym krawatom… Spuścizna szalonych lat 80' którą na szczęście ominąłem ;)
    Pozdrawiam

  • Może to jest pomysł na książkę :) Analiza męskiej, eleganckiej garderoby filmowej.

    Świetny wpis, czytałem z bardzo dużym zaciekawieniem, choć z elegancką modą męską mam powiedzmy to sobie szczerze niewiele wspólnego ;)

    • Dziękuję.

      Też o tym myślałem :) Taka książka mogłaby nawet zainteresować wydawców poza Polską

  • Z USA mam duży problem. Jak widuję mężczyzn ze stanów przy różnych okazjach to naprawdę wielu, wielu z nich ubiera się w fatalne za duże garnitury. Nawet wśród ludzi, którzy na poziom życia nie narzekają. Dopiero albo młodzi i dynamiczni zainteresowani modą potrafią się ubrać jak należy albo ludzie z najwyższej półki biznesu czy polityki.

    Nie wiem czy jestem odosobniony w tym spostrzeżeniu, ale wydaje mi się że w Polsce nie jest aż tak źle, szczególnie że my żyjemy w wolnym rynku dopiero 25 lat :)

    Recenzja bardzo ciekawa, super wpis!

    • Rzeczywiście Amerykanie noszą zbyt obszerne garnitury i za krótkie spodnie, a przykładowo tacy Czesi ubierają się jeszcze gorzej od nas. Nie wyciągałbym jednak zbyt daleko idących wniosków. Nasze nogawki w spodniach są zwykle za długie, łamią się kilka razy i powstaje harmonijka u dołu. Buty przemilczę. Powinniśmy stawiać sobie poprzeczkę znacznie wyżej i porównywać się z :Włochami, Anglikami, Francuzami. Jest wiele do zrobienia :)

      • Tomasz

        ciągłe porównywanie się tylko z najlepszymi zwiastuję często porażkę, a to trochę dołujące. Może jednak warto ocenić swoją pozycję w całej stawce? To może być trochę bardziej optymistyczne, u Polaków widać jeden z największych postępów w tej dziedzinie na przestrzeni ostatnich lat całej Europie. Zdecydowanie bardzo szybko się uczymy i co najważniejsze chcemy się uczyć.

  • Ja również gratuluję wpisu, świetna analiza.

  • waldek

    Janusz Palikot w piaskiem po oczach lub innym programie, chyba w piątek, był właśnie w ładnym garniturze w "tenis".

  • R T

    Dziękuję imienniku za świetny wpis, na film się wybieram, przy okazji zwrócę uwagę na ubrania. Jako, że jestem z branży inżynierskiej to z ubraniami jest kiepsko, króluje za duża marynarka, mankiet koszuli nie wystaje nigdy! Lata niesienia kaganka przed Tobą.

    Dorzucę jeszcze do powyższych komentarzy, że wg mnie Polacy powinni zacząć od butów, bo z tym jest najgorzej. Primo zadbać o te co noszą – czyli prozaicznie wyczyścić – a po tym milowym kroku… już będzie łatwiej

  • Rim

    Witam,
    Przymierza się Pan może do recenzji ubiorów z serialu Biały Kołnierzyk (White Collar)?
    Główny bohater jest kształtowany na dandysa, zawsze świetnie ubranego, a u jego opiekuna z FBI można zauważyć ciekawą poprawę stylu poprzez przebywanie w towarzystwie głównego bohatera. Dlatego też uważam, iż serial jest wart rozpatrzenia oraz zrecenzowania go ;)
    Pozdrawiam
    Rim

  • Piotr

    Witam,
    od niedawna zacząłem czytać Pana bloga i muszę przyznać, że tematyka bardzo mnie zaciekawiła. Mam pytanie dlaczego czarna koszula na randkę to "klasyka w złym gatunku"? Kiedy można nosić czarną koszulę? Nie znalazłem wpisu na Pana blogu o takowej.

    • Czarna koszula kojarzy mi się z Johnny Cash i piłkarzami Polonii Warszawa.

      W klasycznej modzie nie ma miejsca na czarną koszulę. Jeśli już ma być ciemna i będzie Pan bez marynarki, to proszę założyć granatową koszulę (i jasne spodnie wtedy). Dodatkowo blondyni za dnia w czarnej koszuli będę prezentować się bardzo blado.

  • ula

    Jestem pełna podziwu dla tak dużej spostrzegawczości. Filmu jeszcze nie oglądałam, ale skoro aż tak dobrze odzwierciedlone są czasy lat 80/90 trzeba to koniecznie obejrzeć z dużym skupieniem, zwłaszcza zwracając uwagę na ubrania! Ale Di Caprio ma styl, zarówno w filmach, jak i poza nimi.

  • Joanna

    Bardzo ciekawy post. Moda męska to bardzo interesujący temat nawet dla kobiety.

  • MAREK

    PEWNIE KAŻDY Z NAS OGLĄDAŁ KASYNO z 1995 roku w reżyserii Martina Scorsese, a Czy zwróciliście uwagę jak Robert De Niro jako Sam 'Ace' Rothstein, jest genialnie ubrany?, tyle akcentów i dodatków w ubiorze, nawet sygnet idealnie dopasowany… Polecam obejrzenie i szukanie smaczków w ubiorze.. Panie Romanie podziękowanie za prowadzenie bloga i obronę Złotego Sygnetu! Pozdrawiam

    • Wilk z Polski

      Jeżeli mogę zauważyć, to do garnituru te złote zegarki w ogóle nie pasują.
      Wygląda to bardzo odpustowo, nie spotkałem się by jakiś poważny biznesmen nosił się z taką złotą "cebulą"
      To wręcz przeszkadza w poważnych rozmowach biznesowych.
      Pozdrawiam

  • skiboj

    jak jesteśmy przy filmach to polecam White Collar i w google wpisać „Neal Caffrey suits’

  • Julia Paderewska

    Mojemu mężowi zamówiłam na święta w firmie Spillaert smoking Jamesa Bonda z „Casino Royale” gdy odpakował to był w szoku ale gdy go założył i pokazał się rodzinie to moja siostra z dziewczyną jego brata nie mogły oderwać oczu od niego gdy siedział przy wigilijnym stole.

Zamknij

Produkt roku

Zapisz się do newslettera, żeby otrzymać 500 zł rabatu na najnowszą kolekcję płaszczy