Tydzień prezentów w Zack Roman - codziennie 20% rabatu na jedną wybraną kategorię! Obserwuj nasz profil na FB oraz nasz sklep!

Zapisz się do newslettera!

Studio Szarmant

Wrzesień 24, 2012
65 komentarzy

Otwieram Studio Szarmant na ulicy Grochowskiej 278/lok.19 w Warszawie oferujące garnitury na miarę, koszule na miarę, tkaniny garniturowe, tkaniny koszulowe, krawaty jedwabne i krawaty wełniane, muchy, fulary i poszetki oraz guziki z rogu.

Od października 2014 Studio Zaczkiewicz (d. Studio Szarmant)  mieści się przy ulicy Poznańskiej 24/lok.20 (wejście od Wspólnej 53, I piętro), 00-685 Warszawa. Telefon 880 91 48 48 

 Szczegóły w artykule poniżej:

Kiedy w kwietniu zeszłego roku zakładałem bloga, miałem już pewną wizję przed sobą. On nie powstał przypadkowo. Chciałem dostać się na studia doktoranckie i w antropologiczny sposób sportretować wyłaniającą się społeczność internetowych elegantów. Cel zrealizowałem tylko częściowo, dostając się na studia. Niestety zabrakło pół punkta do stypendium. Nie było wyjścia. Trzeba było szukać pracy. Jednocześnie przypadkowo zająłem się rozwijaniem własnego biznesu.  W wakacje 2011 roku poszukiwałem tkaniny na garnitur na moje drugie zamówienie bespoke. Dostępne w Polsce materiały z wzorników były horrendalnie drogie. Napisałem maila do Jamesa Dunsforda z firmy Harrisons of Edinburgh z prośbą o przesłanie kilku próbek. James zainteresował się rynkiem tkanin w Polsce. Wymieniliśmy kilkanaście e-maili, odbyliśmy kilka rozmów telefonicznych, odwiedziłem kilku krawców w Warszawie i nagle zupełnie niespodziewanie stałem się przedstawicielem firmy Harrisons w Polsce. Mimo wielu przeciwności i pierwszych niepowodzeń w ciągu roku udało mi się stworzyć prężną sieć dystrybucji i sprzedaży. Niestety z powodu natłoku pracy z doktoratu zrezygnowałem, ale odkryłem w sobie żyłkę przedsiębiorcy, co było zaskoczeniem dla wszystkich. Nigdy nie przypuszczałem, że otworzę własną firmę i że praca w niej będzie mi sprawiać taką ogromną przyjemność.

Czasem bywa jak w serialu Mad Men ;)

Jesienią zeszłego roku oprócz dostarczania wzorników tkanin do krawców miałem także swój własny zestaw do pracy z klientem indywidualnym. Wielu czytelników i użytkowników forum na pewno pamięta spotkania w kawiarniach, na klatkach schodowych, w centrach handlowych czy na stacjach metra. W pełnej konspiracji przekazywane torby z próbnikami i tablice z guzikami rogowymi. Te czasy „partyzanckie” odchodzą już w przeszłość i będziemy je wspominać jedynie z nutką nostalgii.

Wiedziałem, że muszę wynająć lokal, aby móc rozwijać swoją firmę. Poszukiwania rozpocząłem w marcu. W końcu w lipcu znalazłem interesujące miejsce na Pradze. Mam silny sentyment do tej dzielnicy. Urodziłem się w Szpitalu Praskim, mój pradziadek jeszcze przed wojną zamieszkał na Pradze, a ja przez długi czas też tu mieszkałem i chodziłem do liceum. Jest to dzielnica pełna kontrastów, ale staje się coraz bardziej przyjazna mieszkańcom. Czasy latających noży już dawno minęły. Stare miesza się z nowym, a Praga tętni życiem. Są świetne restauracje, kawiarnie i puby, jest Stadion Narodowy i Teatr Powszechny, a na spacer można pójść do okolicznych parków.

O logotypie Szarmanta mógłbym napisać osobny rozdział. Przez kilka miesięcy powstało kilkadziesiąt projektów stworzonych przez 5 różnych grafików. Ciągnęło się to za mną miesiącami i opóźniło ruszenie ze Studiem. W końcu stanęło na ostatnim projekcie SZ jak Szarmant autorstwa Łukasza Grzywacza. Będzie to wspólne logo dla bloga, studia i sklepu internetowego.

Ofertę Studia Szarmant opieram przede wszystkim na tkaninach angielskich i włoskich marek dostępnych z próbników: Harrisons of Edinburgh, H. Lesser & Sons, Porter & HardingLBD, John G. Hardy, J. & J. Minnis, Hunt & Winterbotham, Josiah France, Thomas Fisher, Dugdale Bros, Harrisons (Burley) Ltd., Dashing Tweeds oraz Carlo Barbera i Vitale Barberis Canonico (ta ostatnia pod marką Hunt & Winterbotham). Każdy znajdzie coś dla siebie w próbnikach z tkaninami garniturowymi, flanelami, tweedami, kaszmirami, kamelami, lnami, bawełnami czy też wełnami wysokoskrętnymi. Od niedawna w ofercie są włoskie tkaniny koszulowe firm Testa oraz Atelier Romentino. Wkrótce pojawi się możliwość zamówienia koszuli na miarę. Jestem już po szkoleniu ze zdejmowania miary, ustaleniach z producentem i czekam tylko na wzory kołnierzyków i mankietów.

W studio będzie można wybrać krawaty, poszetki, muchy, spinki do mankietów, a nawet fulary. Ofertę dodatków opieram przede wszystkim na krawatach. Obecnie większość pochodzi z Krefeldu od rodzinnych firm Ascot i Hemley. Większość jest tylko w jednym egzemplarzu. Pracuję także nad projektem: krawat 7-fold bez podszewki, wykonany ręcznie w Polsce. Egzemplarze testowe, które otrzymałem, są bardzo obiecujące.

Wprowadzam również usługę „Garnitur u krawca”, która będzie funkcjonować na zasadzie brokera krawiectwa miarowego. W zależności od budżetu i wymagań stylistycznych klienta wybiorę odpowiednią pracownię krawiecką z Warszawy lub Łodzi. Przymiarki będą odbywać się w Studio Szarmant, podczas których obecny będzie krawiec, a ja nad wszystkim będę trzymał pieczę. Nikt w źle dopasowanym garniturze nie opuści progów mojego lokalu.

Szyciu na miarę w Studio Szarmant będzie przyświecać motto „My nie kleimy”.  Krawcy, w ramach usługi „Garnitur u krawca”, będą wykonywać garnitury na miarę, ręcznie na płótnie i włosiance, bez pomocy niechlubnej fizeliny.

Znajdź swój styl w Studio Szarmant!

W studio będzie także kącik czytelniczo-muzyczny. Będzie można poczytać literaturę traktującą o męskiej, klasycznej elegancji oraz posłuchać muzyki z winyla. Do tego zostanie podana kawa lub herbata. Dla głodnych mocniejszych wrażeń będzie czekał bogato wyposażony barek.

Studio Szarmant jest czynne od poniedziałku do piątku w godzinach 10 – 18. Jest możliwość spotkania w innych godzinach (także sobota) po wcześniejszym kontakcie telefonicznym  880 91 48 48 lub pocztowym info (at) szarmant.pl

Studio mieści się w kompleksie biurowym przy Ratuszu Praga Południe, pod adresem Grochowska 278/lok. 19 (wejście C, od  ulicy Kamionkowskiej 45), 03-841 Warszawa. Parking jest bezpłatny. W razie korzystania z komunikacji miejskiej dojazd z centrum (Rotunda) przez Most Poniatowskiego, w 20 minut tramwajem numer 8. Należy wysiąść na przystanku Ratusz Praga Płd.

W planach jest także sklep internetowy z dodatkami i tkaninami na garnitury.

Zapraszam wszystkich do Studia Szarmant.

Nowa strona dla fanów na Facebooku:

http://www.facebook.com/pages/Szarmant/209831909063422?ref=hl

Fot. Kala Włodarczyk

UWAGA

Od października 2014 Studio Zaczkiewicz  mieści się przy ulicy Poznańskiej 24/lok.20 (wejście od Wspólnej 53, I piętro),

00-685 Warszawa. Telefon 880 91 48 48

65 komentarzy

Podobne wpisy

Krawat – dobry prezent dla mężczyzny?

Matowe i stonowane, ale wyróżniające się eleganckim deseniem, materiałem, jakością wykończenia. Takie powinny być krawaty na prezent dla mężczyzny na święta. W sezonie jesienno-zimowym w sklepie ...

Garnitur w potrzasku

O ubraniach kandydatów podczas debaty prezydenckiej. Wczorajszy wieczór był pełen atrakcji. Początkowo jednym okiem oglądałem półfinał Ligi Mistrzów, drugim spoglądałem na debatę. Sprawy zawodowe ...

Nie przegap żadnego wpisu! Zapisz się na newsletter e-mail
  • Zapowiada się ciekawie. Przy okazji wizyty w Warszawie postaram się odwiedzić Szarmanta. Ciekawi mnie ten kącik muzyczny, no i oczywiście…. krawaty.
    Powodzenia.
    My recent post Nowy Gabinet Stomatologiczny – współpraca

  • przemek

    Ten most się nazywa Poniatowskiego, a nie Poniatowski, kolego Warszawiaku od pokoleń :-)

    • Poprawiłem. Dzięki. Po angielsku jest Poniatowski Bridge ;)

    • Monika

      A warszawiak piszemy małą literą ;)

  • Tomasz

    Zapowiada się przednio! Zwłaszcza pomysł "Garnitur u krawca" wydaje się być strzałem w 10 dla osób stawiających pierwsze kroki w bespoke, ale i cały klimat Studia Szarmant jako miejsca z określonym duchem i przesłaniem jest świetny!

    Mam nadzieję na to, że w nie nadto długim czasie pojawią się również dodatki z logiem Studia!

    Powodzenia Szarmancie!

  • mikk

    Świetnie, gratuluję i życzę powodzenia.
    Niebawem składam zamówienie na spodnie.
    Czy mogę zaopatrzyć się u Ciebie w porządne guziki?

    pozdrawiam

  • Gratuluję :) ! Zapowiada się bardzo klimatycznie :).

  • Gratulacje! Jestem niezwykle ciekawa miejsca i tego jakim będzie cieszyło się zainteresowaniem. Kiedy pierwszy drink na otwarcie?
    My recent post "Ugotowani" z Pin Up Candy!

    • Na drinka można w każdej chwili wpaść. Na razie nie planuję większego eventu. Może zorganizuję coś w zaprzyjaźnionej klubokawiarni przy Rondzie Wiatraczna, 10 minut pieszo od Studia.

  • Logo prezentuje się bardzo ładnie, ale logotyp (napis-cześć typograficzna) top już przegięcie. Proszę zwrócić uwagę jak wygląda literka S w logo a jak została ściśnięta w napisie. Jak wygląda literka Z w logo a jak w napisie. Grafik nie napracował się zbytnio, najprawdopodobniej użył gotowego fontu. Jak dla tak zacnej działalności to grafik odwalił fuszerkę.
    Skoro jest Pan po szkoleniu zdejmowaniu przymiar, to może napisał by Pan jakiś mały artykuł o tym oraz na co zwracać uwagę przy zakupie koszul (np. rękaw przy zgięciu ramienia do kostki) itp. w końcu całej szafy ubrań nie zapełniamy tylko ubraniami na przymiar.
    No i bardzo piękne zdjęcie Mad Men. Widzę, że robi Pan to co kocha, czyli nigdy nie będzie musiał Pan pracować ;)

    Pozdrawiam

  • Moje najszczersze gratulacje! Tak się cieszę że jest ktoś kto zrobi to porządnie i w nienagannym stylu!
    My recent post Jesiennie czy jeszcze wakacyjnie?

  • M.Z.

    Pomysł ciekawy ale:

    – wnętrze wygląda bardzo kiepsko, jak zadymiony i ciemny pokój w suterenie z przypadkowo dobranymi meblami,
    – te krawaty wywieszone na parawanie wyglądają również kiepsko, jak bazarek turecki,
    – zdjęcia, smutne, nostalgiczne, jakbyś siedział tam za karę, nie widzę żadnej radości z prowadzenia biznesu; spójrz na zdjęcie "powitalne" u Macaroniego – tam widać dwójkę dobrze ubranych, uśmiechniętych przedsiębiorców, a u ciebie smutek i nostalgia (jak w Rejsie).

    Logo bardzo dobre.

    • Spokojnie to początek. Jak wszystko pójdzie dobrze to będzie lepsze wnętrze, lepsze meble i lepsza lokalizacja. Na razie wystrój jest na moje możliwości finansowe bez wspierania się pożyczkami czy też wspólnikami. I tak to ogromny krok naprzód. Nie jestem konkurencją dla sklepu Macaroniego. Jego odbiorca będzie jednak inny niż mój.

      Zdjęcia mi się podobają. Ja jestem nostalgiczną osobą. Dobrze oddają moją osobowość. Nie ma w nich sztuczności. Wulkan energii z szerokim uśmiechem to jednak nie Szarmant. Stąd dla wszystkich jest to zaskoczeniem, że prowadzę firmę ale jak widać można inaczej niż w podręczniku dla uśmiechniętego handlowca.

  • M.Z.

    Jestem przekonany, że nie jest to dobry pomysł. Uważam, że jeśli już wchodzić w taką branżę, to kwestie wizualne (lokal, storna www, logo, zdjęcia) powinny być kluczowe. Jeśli fundusze były takie, to może warto było trochę poczekać. A tak psujesz sobie wizerunek już na wstępie. Uważam, że lepiej nie robić czegoś wcale, niż na szybko, byle jak.

    Zresztą prawdę powiedziawszy, nawet dysponując skromnym budżetem można to było zrobić lepiej. Te pionowe żaluzje są okropne, podobnie jak parawan. Jak klient ma obejrzeć te krawaty, skoro stoi tam fotel?

    A nostalgia i smutek? Rozumiem, że taki możesz mieć charakter, ale chyba nie sądzisz, że to zadziała na klientów? Ty będziesz sprzedawcą, a z taką miną, to nie znalazłbyś zatrudnienia nawet w Vistuli.

    • Dziękuję za opinię. Gdybym tak zrobił jak piszesz, to nigdy bym nie ruszył z projektem bo zawsze by były jakieś ale. Dostałem wyraźne sygnały od klientów, że potrzebują takiego miejsca gdzie mogą popatrzeć na tkaniny, obejrzeć krawaty, itd.

      Lokal nie należy do mnie. Jestem tylko najemcą. Ma charakter bardziej biurowy niż sklepowy. Traktuję go jako przejściowe miejsce, więc nie będę w niego inwestować. Przeceniasz rolę wnętrza, ponieważ ja nie kieruję swojej oferty do "warszawki", a do świadomego klienta. Jak na razie moja spokojna osobowość nie przeszkadza mi w kontakcie z klientami i nie narzekam na swoje wyniki sprzedażowe. Zresztą nie dostrzegasz, że ja już od ponad roku jestem w branży! Gdybym sobie nie radził, to Studio Szarmant by nie powstało.

      • mim

        Dokładnie tak. Skoro sprzedawałeś tkaniny "na klatkach schodowych" to i spartański wystrój nie będzie przeszkadzał. Pomysł bardzo ciekawy, życzę powodzenia. Proszę tylko pamiętać, że jak sam Pan napisał biznes udało się rozkręcić m.in. ze względu na horendalne ceny. Oczywiście nie będzie łatwo konkurować ceną gdy płaci się za najem lokalu. Chociaż rozumiem, że biznes może ewoluować z "tanich tkanin w biegu" w "full service w 1 miejscu" – za co trzeba dodatkowo dopłacić oczywiście, za to klient ma komfort, że może oglądnąć próbniki czy poradzić się w sprawie kroju i krawca. Ważne, żeby taka zmiana funkcjonowania była świadoma bo zapewne oznacza utratę jednych klientów na rzecz zdobycia innych.

        • Podwyżki cen tkanin z tytułu wynajęcia lokalu nie będzie. Oferta jest poszerzona o dodatki, tkaniny koszulowe, szycie koszul, usługę garnitur u krawca a tego dotąd nie było. Mam nadzieję, że to przełoży się na zwiększony obrót i pokryje koszty wynajęcia lokalu.

  • Gratulacje!
    Tomek nie mówił, że to już na dniach.
    Świetne logo, fajny pomysł. Trzymam kciuki!

  • Karczmarz

    Zaintrygowala mnie opcja z przymiarkami w studiu przy obecnosci krawca – czy mozna znac liste pracowni ktore mozna wybrac w ramach tej uslugi, bo moja podejrzliwa natura podpowiada mi, ze nie kazdy krawiec bedzie chcial przyjechac specjalnie na przymiarki do studia, zwlaszcza mam na mysli pracownie drozsze (tzn. te zapracowane, gdzie czas to pieniadz) oraz pracownie z Łodzi, gdzie przyjechanie do Warszawy na kazda przymiarke (czyli ze 3 razy minimum) to dosc istotny koszt zarowno jesli chodzi o transport jak i przede wszystkim czas.

    • incognitor

      Mogę obstawiać
      1. P.Kamiński
      2. S.Żukowski
      3. T.Kierepka
      4. S.Stepnowski
      5…
      6…
      7… :-)

      • Kolega Karczmarz ma rację. Trwają ustalenia. Nie oczekuję, że topowi warszawscy krawcy będą do mnie przyjeżdżać na przymiarki.. Będzie możliwość wynajęcia Szarmanta do poprowadzenia zamówienia w prestiżowej pracowni, jeśli klient będzie tego sobie życzył. W Studio Szarmant będą pojawiać się mniej znani krawcy. Pewna jest współpraca z Tru Blu Tailors z Łodzi i z panem Markowskim z Londynu. Wkrótce pojawią się relacje z przymiarek garniturów, które są szyte przez tych krawców.

        • Karczmarz

          Boje sie troche ze w przypadku pana Markowskiego, ciezko bedzie ze zgraniem terminow. Tzn. znalezc 4 osoby ktore w jednym terminie beda mogly sie spotkac na zdjecie miary – ok, to jest realne, ale gorzej z przymiarkami. Te 4 garnitury nie beda sie chyba tworzyc rownoczesnie – jedne beda wczesniej przygotowane do przymiarek inne pozniej.. aby przylot z Londynu sie oplacal domyslam sie ze wszystkie przymiarki powinny byc robione hurtowo odrazu na wszystkich zgloszonych chetnych co znacznie utrudnia caly proces logistycznie

  • Szymon S.

    Bardzo fajne logo i jeszcze lepsza oferta. Mam nadzieję, że wszystko ułoży się zgodnie z planem. Gratuluję i czekam na kolejne wpisy.

  • incognitor

    Fajnie, ogromny plus za winyl! Antoś Braxton solo z Moers na winylu + szklaneczka dobrego armaniacu przy woborze krawata – bezcenne! Myślę, że powolutku musisz pomyśleć o poszerzaniu oferty, aczkolwiek kilka ciekawych pomysłów już jest. Mam nadzieję, że blog będzie żył i nie powtórzysz drogi Macaroniego.

    Jeśli jesteś otwarty na radę o kilka lat starszego kolegi, który ten błąd zrobił i teraz go naprawia – nie odpuszczaj doktoratu (cokolwiek złego bym nie sądził o doktoratach z nauk humanistycznych). Jeśli ta ambicja była dla Ciebie ważna i jej nie zrealizujesz, to kiedyś wróci zupełnie jak wielka miłość, w kierunku której nie zrobiło się kroku ;-)

    incognitor

    • pomeranus

      Szarmant napisał, że z doktoratu zrezygnował ale jak widać odnalazł się świetnie w świecie tygrysów bławatnych. Doktorat z nauk humanistycznych w naszym kraju opiera się głównie na czytaniu książek i artykułów a potem stworzeniu opasłego tomiska, które nie nadaje się do czytania. Na końcu wychodzi z tego smutny adiunkt. Ja podziękowałem za studium doktoranckie w momencie gdy okazało się, że chodzi tylko o wyrobienie pensum dla kadry.
      Pytanie do Szarmanta. Na zdjęciach widzę knity, możesz podać jakieś szczegóły? Cena, producent itp. Poszukuję granatowego w znośnej cenie ale mam problemy ze znalezieniem.

      • Granatowe knity są w ofercie z wełny lub jedwabiu. Producent Hemley z Krefeldu. Cena to 200 zł za sztukę.

        Z doktoratu zrezygnowałem. Nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem.

  • Jan

    To w takim budżetowym otoczeniu chcesz oferować nieznajomemu klientowi szycie garnituru na miarę za kilka tysięcy złotych? Przecież sama tkanina kaszmirowa może kosztować więcej niż te meble. :-(((

  • Filip

    Przykro mi to pisac, ale to wnetrze i wywieszone krawaty wygladają jakos tak oldskulowo, w zlym tego slowa znaczeniu: jakby przykurzone, przydymione, w zlym guscie…
    Nie myslal Pan o lekkiej zmianie stylu? Unowoczesnieniu swojej klasyki, dodania niewielkiej szczypty nonszalancji w tym jak Pan sie nosi, odmlodzeniu kroju prezentowanych ubran?

  • messi

    To smutne ile w ludziach jest jadu.
    Albo logo się nie podoba, albo zdjęcia, albo wystrój. Większość wie lepiej. Łatwo dawać rady i pouczać, siedząc bezpiecznie schowanym za monitor komputera.

    Czy nie można po prostu życzyć komuś powodzenia?

    A jak ktoś chce zrobić inaczej to niech zrobi po swojemu, lepiej/ładniej/czytelniej. Ale dla siebie.

    Powodzenia i do przodu!

  • Darek

    Część 1:
    Czytam komentarze i muszę przyznać, że wszystkie są trafne. Zgadzam się ze słowami – życzeniami powodzenia, bo to wejście w przedsiębiorczość biznesową, zgadzam się z komentarzem odnośnie doktoratu, że temat może powrócić jak bumerang (ja przewidywałem to „niespełnienie”, zawziąłem się i go zrobiłem), zgadzam się z komentarzami odnośnie wnętrza, że „starawe” i nie takie jak u Macaroni Tomato itp. itd. Myślę, że Szarmant nie będzie trafiał w klientów Macaroni Tomato i odwrotnie. To są całkiem inni klienci.

  • Darek

    Część 2:
    Szarmant powinien skierować strategię marketingową/działań w kierunku ludzi starszych, lubiących oferowaną przez niego linię klasyczną, z tradycją, ale raczej bez nutki nowoczesności. Z kolei Macaroni Tomato jest skierowany do ludzi lubiących klasykę, ale wyrafinowaną, mocno dopasowaną i dynamiczną, bez zbędnego tradycjonalizmu (np. kapelusza). Uważam, że zarówno Szarmant jak i Macaroni Tomato będą mieli ciężko na polskim rynku, gdyż ludzie są przyzwyczajeni do kupowania z „wieszaka” i co ma krytyczne znaczenie – albo nie chcą, albo nie mają kasy na drogie ciuchy. Ja osobiście lubię kupić dobry towar, ale kiedy stosunek jakości do ceny jest optymalny biorąc pod uwagę polskie możliwości.

  • Darek

    Część 3:
    Kiedyś kupowałem drożej, ale dzisiaj jestem w stanie wydać na koszulę +/- 100 zł, na krawat 50 zł, na garnitur poniżej 1000 zł a na buty 500 zł. Niemożliwe będzie kupić w tej cenie MTM czy bespoke, ale na szczęście z „wieszaka” pasują na mnie. W mojej samoocenie uważam, że abym mógł kupić garnitur za 5 000 zł musiałbym zarabiać regularnie netto min. 20 000 zł miesięcznie. Nie jestem sknerusem, ale tak do tego podchodzę. No i muszę przyznać, że uwielbiam linię włoską (z wyjątkiem butów, które kupuję angielskie), więc oferta Macaroni Tomato zdecydowanie bardziej do mnie przemawia. Nie mniej jednak życzę wszystkiego najlepszego Szarmantowi!!! dariusz.klosowski@wp.pl

  • Velahrn

    Jejku, widzę ze w komciach trwa kolejna kampania "wmawianie Szarmantowi, że jest smutasem", zaraz po zakończonej "wmawianie Szarmantowi, że jest chudzielcem". Znam Romana osobiście i uważam, że jest normalnym człowiekiem, tak pod względem budowy ciała, jak i charakteru.

  • Darek

    Żeby być dobrze zrozumianym w części 3 dłuższego komentarza – życzę powodzenia i Szarmantowi i Macaroni Tomato. Życzę wszystkim, którzy mieli odwagę urealnić swoje pasje. Jestem pełen podziwu dla Macaroni Tomati i Szarmanta za te kroki, które podjęli. Szczególnie dlatego, że ja pomimo tego, że styl (męski) jest moją pasją od conajmniej 15 lat (zaraziłem się tym od włoskiej sieci odzieżowej Happenning, które kiedyś była obecna w W-wie), to nie potrafiłem tego uzewnątrznić – publicystyczne, blogowo czy komercyjnie już nie wspominając. Pełny szacunek!

  • Misza

    Gratulacje i powodzenia Roman!

  • Gratulacjem, Roman, i powodzenia. Mieć możliwość połączenia hobby i biznesu w życiu to wielka rzecz.

  • rafal

    Porównanie Szarmanta z Macaronim jest hybione, nie ten target i inne możliwości finansowe.Przy takim zaangażowaniu i sercu wkładanym w swoją pasje jestem pewny,że za rok Szarmant będzie już porządną marku na rynku.

  • Wojtek

    Roman, gratuluję studia! Bardzo mnie ono cieszy, bo znaczy chyba, że jest moda na klasykę.
    Jeszcze raz gratuluję kolejnego kroku.

  • Brzydalllo

    Na pewno odniesiesz sukces :-)

    Od niedawna w ofercie są włoskie tkaniny koszulowe firm Testa oraz Atelier Romentino. Wkrótce pojawi się możliwość zamówienia koszuli na miarę. Jestem już po szkoleniu ze zdejmowania miary, ustaleniach z producentem i czekam tylko na wzory kołnierzyków i mankietów.

    Oczywiście chodzi o MTM?

    • Tak, koszule MTM. O ile mi wiadomo w Polsce nikt nie robi koszul stricte bespoke.

      • Brzydalllo

        W takim razie czy będzie możliwość uszycia koszuli bez wizyty w studiu? Szukam alternatywy dla moderntailor. W tej chwili nie widzę w Polsce żadnej ciekawej oferty dla MTM na odległość.

        • Jeżeli znasz swoje wymiary i masz doświadczenie w szyciu na odległość, to myślę że będzie to możliwe. Wyślę do Ciebie na jeden dzień wzory kołnierzyków i mankietów oraz próbniki z tkaninami.

          Natomiast jeśli chodzi o osoby nie znające swoich wymiarów i bez doświadczenia w szyciu miarowym na odległość, to jestem sceptycznie nastawiony do takiego pomysłu. Oczywiście mogę się mylić.

          • dsc

            Ja rowniez chetnie wyprobuje MTM na odleglosc jesli jest taka opcja. Moderntailor oferuje duzo, ale jednak jakosciowo jest to niska polka wykonczenia.

            Wystroju wnetrza nie bede komentowal, ale zasugeruje wykonanie lepszej sesji zdjeciowej, bo ta jest cholernie ciemna. Przeswietlone obszary okien oraz cienie gdzie nie trzeba powoduja, ze zdjecia oglada sie trudno i ciezko wylapac detale.

            Postaram sie zawitac przy okazji wizyty w Warszawie, moze nawet w nastepnym miesiacu.

            Pozdrawiam,
            dsc.

  • Mr.Vintage

    Gratulacje i trzymam kciuki.
    Logo bardzo ładne. Lokal prezentuje się średnio delikatnie mówiąc, ale mam nadzieję, że szybko się dorobisz prawdziwego studia.
    No to teraz przy okazji wizyty w stolicy mam do odwiedzenia 2 punkty: Szarmant i Macaroni.

  • Grg

    Super, gratuluję!
    PS. Edynburg to Szkocja, nie Anglia :)

    • Wiem, wiem, ale Harrisons of Edinburgh ma obecnie (główną i jedyną) siedzibę w angielskim Exeter, w hrabstwie Devon :)

  • Everybody can tell you how they do it but they never did it!

    My recent post Cooley Distillery

    • incognitor

      Czy nie lepiej:
      "Everybody can tell you how they would do it, but the never did!"?

      To tak w temacie podjętego przez Ciebie wątku – wpisałem się idealnie ;-)

      Mamy w PL dużo sklepów o ładnej otoczce i marnej ofercie, może Szarmant jest odwróceniem tego zjawiska? Ja w każdym razie się cieszę, że studio powstało.

  • Piotr

    Znakomicie! Gratuluję i życzę powodzenia! Sam chętnie odwiedzę Studio Szarmant.

  • Robert

    Ogromne gartulację. jestem zachwycony pomysłem, odwagą oraz wystrojem. Uważam się za młodego ciałem i to właśnie ten styl jest mi bliższy niż Macaroniego. W pewnym aspekcie twoje usługi są pionierskie, więc nie da się nie popełnić żadnego błedu, ale jak mawiał Churchill lepiej coś robić i popełniać błędy niż nic nie robić. A sukces to umiejętność przechodzenia od porażki do porażki bez utraty entuzjazmu.
    Życzę powodzenia i proszę nie zrażaj się hejterami.

  • Szczere gratulacje samozaparcia i braku strachu przed polskim, trudnym rynkiem. Wiem coś na ten temat i powiem Ci, że sam fakt założenia własnej działalności gospodarczej to już sukces, który trzeba pochwalić. Jeden, który w dodatku masz już za sobą. Teraz pora na kolejne. Liczę więc na stały rozwój firmy w każdym calu. Choć mój styl jest zupełnie odmienny od wystroju i charakteru Twojej działalności, to mam nadzieję, że progi otwarte są i dla mnie ;)

  • proc

    Byłem, widziałem, zamówiłem, polecam :-)

  • Tomek

    Bardzo, ale to bardzo mocno gratuluję odwagi, determinacji i zapału w realizacji marzeń. Dlatego też mocno trzymam kciuki i liczę, że uda mi się zajrzeć kiedyś do Studia Szarmant.
    Powodzenia!

    ps. od zawsze podziwiam Twoją kulturę dyskusji i umiejętność podejmowania wymiany zdań z bardzo niemiłymi, anonimami. To dla mnie również charakterystyczne dla Szarmanta!

  • Dziękuję wszystkim za cenne uwagi, pochwały i glosy krytyczne. Zapraszam do odwiedzin do studia. :)

  • blue

    gratuluje prawidlowego, biznesowego podejscia do kosztow. kazde przedsiewziecie ma swoje optymalne tempo rozwoju, co Szarmant zdaje sie intuicyjnie rozumiec. pisze intuicyjnie, jako ze sam zainteresowany podkresla ze dopiero odkrywa w sobie zylke przedsiebiorcy, a na antropologii tego chyba nie ucza. moja intuicja natomiast podpowiada mi, iz przy takim wlasnie podejsciu do kosztow, przedsiewziecie to nie okaze sie efemeryda.

  • Kamil

    Też muszę dopisać się z gratulacjami i dobrym podejściem do kosztów. Coś mi się wydaje, że jak zwykle większość negatywnych komentarzy to takie duże cmokania a samemu się nigdy nie rozkręciło biznesu od zera. Coś o tym wiem.

    Pan Walter Szarmant jak najbardziej idzie jedną z wielu ścieżek i jak widać z sukcesami zapałem a co najważniejsze z zamiłowaniem. Po przeczytaniu od razu zachciało mi się odwiedzić i kupić choćby krawat na początek.

    Pozdrawiam i tak trzymać!

  • Inny Kamil

    Byłem w studiu, gdy Roman był dopiero w trakcie urządzania i już wtedy robiło dobre wrażenie. Żadnej oldskulowości, żadnego dziadkowego klimatu. Nie sądzę, żeby efekt finalny był gorszy od pośredniego (przy okazji sprawdzę!), a stopniowe inwestowanie, jak napisał kolega powyżej, to bardzo rozsądna strategia biznesowa. Kiedyś JKM napisał felieton, którego bohaterem był ciężko pracujący właściciel skromnej stacji benzynowej, budowanej na raty, w miarę gromadzenia przez właściciela funduszy ze sprzedanego paliwa. Tacy ludzie wiedzą najlepiej, jak skutecznie budować firmę od podstaw. Przeinwestować i zbankrutować jest łatwo. Zrozumieć i zaspokoić potrzeby klienta – znacznie trudniej, ale to tym, którym się to uda, pisane jest królestwo, hm, monetarne :-)

  • Ale się cieszę! Dlaczego się nie chwaliłeś na spotkaniu?

    Ps. Muszę zobaczyć to magiczne miejsce :)
    My recent post Click one of the post titles above to include it at the end of your comment

    • Zapraszam :)

      Pisałem wcześniej na blogu, to się nie chwaliłem na spotkaniu. Nie czytujesz regularnie, ha ;)

  • Match

    Wszystko dobrze, ale gdzie Praga, a gdzie Grochowska? Toż to Kamionek!

  • Anton

    Czy w ofercie znajdę podwiązki do rękawów koszuli(arm bands?) Jeżeli tak to od kogo(producent) i w jakiej orientacyjnie cenie?
    pozdrawiam