Zapisz się do newslettera!

Pitti Uomo 2013. Refleksje i spostrzeżenia

Czerwiec 22, 2013
30 komentarzy

Relacja z 84 targów Pitti Uomo. Są to międzynarodowe targi mody męskiej odbywające się co pół roku we Florencji w Fortezza da Basso. Tym razem odbyła się ich 84 edycja. Obecnie nie ma ważniejszej imprezy dla osób z branży konfekcyjnej. Kupcy z całego świata przyjeżdżają obejrzeć i kupić kolekcje na przyszły sezon wiosna/lato. Wystawiają się najlepsze i najbardziej uznane firmy z branży odzieżowej, głównie z półki high end m.in.: Isaia Napoli, Belvest, Brunello Cuccinelli, Regent Handtailored, Ravazzollo, D’Avenza, Kiton, Santarelli Sartoria, SantAndrea, Richard James, Chester Barrie, Albert Thurston, Hemley czy Sciamat. O tym, co się dzieje w halach pisałem kiedyś na blogu, podczas mojej pierwszej i jak dotąd ostatniej wizyty na targach.

Pitt Uomo 2013

Lino Ieluzzi i Stefano Ricci

Sporą uwagę mediów i internautów skupiają jednak przede wszystkim wydarzenia na zewnątrz. Biznes dzieje się za kulisami w halach, a show odbywa się na głównym placyku. Oglądamy parady elegancko ubranych gości targowych. Stałymi bywalcami placyku są Luca Rubinacci, Nick Wooster, bracia Ricci czy też Lino Ieluzzi.

Osoby, które przyszły robić interesy są zazwyczaj dosyć skromnie ubrane. Często wybierają gładkie koszule i swobodne spodnie oraz miękkie mokasyny. Pamiętajmy, że we Florencji w czerwcu jest potworna wilgotność, a żar leje się z nieba. Hale targowe oczywiście nie są klimatyzowane. Nie pomaga to w robieniu interesów.

Podziwiam tych mężczyzn ze zdjęć ubranych w trzyczęściowe garnitury, dwurzędówki, z koszulami zapiętymi pod szyją, z krawatem i w twardych mokasynach ze skóry licowej. Nawet moda męska nie zna granic. Może panowie latem w dwurzędówkach niebezpiecznie zbliżają się do kobiet ubranych zimą w szpilki i mini-spódniczki? Czy jest jakaś graniczna temperatura w której można wytrzymać w garniturze?

Mężczyźni na placyku są ubrani przede wszystkim tak, aby zwrócić uwagę fotografów. Są aktorami na scenie, żądni swoich pięciu minut w Internecie. Duża część jest po prostu ambasadorami swoich firm i jest to pewien zakres obowiązków ich działalności marketingowej.

dwurzędówki

Na Pitti oglądamy głównie modę na włoską modłę. Marynarki są bardzo lekkie, bez konstrukcji, wykonane z lnu, bawełny albo tropiku. Występują w kolorach niebieskim, białym, jasnoszarym oraz beżowym. Kieszenie w marynarkach są najczęściej nakładane, co ma podkreślać ich sportowych charakter. Krótkie spodnie do marynarki też już tak nie szokują jak kiedyś. Na nogach nie ma skarpet, co jest całkowicie zrozumiałe przy tych temperaturach. Buty to mokasyny, buty samochodowe albo espadryle. Krawaty głównie knity. Wciąż modne są poszetki, najczęściej nonszalancko wetknięte w kieszonkę piersiową. Popularność nie omija również nakryć głowy, szczególnie kapeluszy Panama.

Pamiętając, że oglądamy przede wszystkim modę we włoskim wydaniu, możemy zaobserwować:

Garnitury dwurzędowe

1. Dwurzędówki nadal mają się dobrze. Z roku na rok jest ich coraz więcej. Nie będę pisać, że rok 2013 to rok dwurzędówek. W mojej relacji w 2011 roku też pojawiło się dużo takich marynarek. Przeglądając relacje z wakacyjnych Pitti, na przestrzeni ostatnich kilku lat, zawsze pojawiają się dwa rzędy. Po prostu włoscy eleganci lubią nosić dwurzędówki latem, czasem bardziej niż zimą. W Polsce, jak na razie, dwurzędówki się nie przyjęły. Jeśli już są szyte przez krawców, to bardziej w wersji formal. W sklepach trudno ich uświadczyć.

seersucker suit

2. Marynarki w zasadzie już tradycyjnie są bez konstrukcji. Przynajmniej od kilku lat jest trend w stronę marynarek bez podszewek i konstrukcji. Niestety, nie wiem jak było dekadę temu na Pitti, bo wtedy jeszcze modą się nie interesowałem. Myślę jednak, że Włosi od lat tak szyli letnie marynarki i nie jest to żadne novum. Brak konstrukcji ma obniżać formalność marynarki, nadać jej charakter bardziej swetra niż munduru. Ten trend na pewno dalej się utrzyma. Nie jestem przeciwnikiem takiego rozwiązania. Latem sprawdza się to doskonale. Jedyna wada, marynarka szybciej się gniecie, ale zwolennicy takiego wyglądu twierdzą, że w tym jest właśnie jego piękno.

Garnitur trrzyczęsciowy

3. Styl biznesowy nie jest popularny na Pitti, ale znalazłem dwie ciekawe propozycje dla poważnych przedsiębiorców. Szczególnie przypadł mi do do gustu trzyczęściowy zestaw z koszulą button down. Benissimo! Wieści z Azji są takie, że to ostatni bastion formalnej elegancji.

Pitt Uomo 2013

Luca Rubinacci

4. Spodnie są nadal wąskie i krótkie, często zakończone mankietem. Natomiast klapy marynarek ulegają wyraźnemu poszerzeniu. Moda męska jest zjawiskiem cyklicznym i ta zmiana nie może zaskoczyć. Po latach dominacji wąskich nadchodzi pora na szerokie klapy. Warto jednak wziąć tutaj poprawkę, że na południu Włoch szerokie klapy nigdy nie wyszły z mody. Na targach widzimy sporo osób z tamtego regionu Włoch. Na ile, więc zdjęcia przekłamują, ciężko mi jest powiedzieć. Luca wychodzi przed szereg i pokazuje się w dwurzędowej marynarce drape cut (poszerzającej w klatce piersiowej) oraz bardzo szerokich spodniach. Czy to się przyjmie? Nie wiadomo. Natomiast widać, że Luca się stara robić coś innego niż większość.

Granatowy krawat typu knit

Granatowy krawat typu knit

Krawaty z lnu i jedwabiu na Pitt Uomo

Krawaty z lnu i jedwabiu

 

5. W przypadku krawatów dominują sportowe knity, albo krawaty bez podszewki. Popularne są mieszkanki z lnu z jedwabiem. Najpopularniejszym kolorem krawata był… granat.

tkanina garniturowa solaro

6. Obok licznych niebieskich, białych i jasnoszarych marynarek w tym roku dało się zauważyć garnitury i marynarki z materiału solaro. Jest to tkanina wełniana o splocie otwartym w kolorystce beżowo-czerwonej. Najczęściej ma fakturę jodełki. Osnowa tkaniny jest beżowa, a wątek czerwony, który ma odbijać promienie słońca. Co ciekawe tkanina zmienia kolory w zależności od natężenia i kąta padania promieni słonecznych. Wpada w różne odcienie beżu, zieleni i czerwieni. Zainteresowanych ucieszy, że jest od niedawna w ofercie Studia Szarmant.

nick wooster z ekipą

7. Na marynarkach pojawiają się bogate wzory drukowane dotąd zarezerwowane dla krawatów. Dwa lata temu zapoczątkowała to Prada i pewnie będziemy coraz więcej tego obserwować. W przypadku, kiedy skusimy się na taką marynarkę, należy jednak wybrać gładką koszulę i krawat.

aktówka

8. Duża popularność zdobywają małe aktówki męskie. Najczęściej bez rączki. Zmieści się tam tablet oraz kilka niewielkich dokumentów. Występują głównie w kolorze jasnobrązowym i są dobrane pod kolor butów.

Dwurzędówka z espadrylami

9. Espadryle są coraz chętniej noszone do letnich zestawów koordynowanych. Wydaję mi się, że jest to rozsądny wybór. Obuwie z twardej skóry licowej, noszone nawet bez skarpetek, nie jest łatwe w obsłudze podczas dużych upałów. Espadryle, buty żeglarskie i lekkie zamszowe mokasyny to najlepsze wyjście podczas upałów. Przy niższych temperaturach latem, oczywiście lepiej jest nosić monki, dwukolorowe wiedenki albo klasyczne mokasyny na twardej skórzanej podeszwie.

A tutaj jeszcze ciekawostka:

marynarka z plamami

Lniana marynarka pobrudzona fabrycznie farbą. Ciemny krawat w trupie czaszki, jasna koszula z miękkim, włoskim kołnierzykiem. Podoba mi się. Choć w zderzeniu z klasyką moda jednak przegrywa.

Włoska klasyka na najlepszej odsłonie

Zdjęcia pochodzą z GQ (Tony Ton), Cut (Youngjun Koo), mayorroma.tumblr.com, giocondaandaugust.tumblr.com, laragosta.tumblr.com, lhommeenvogue.tumblr.com, zarembabespoke.tumblr.com, highsnobiety.com (Youngjun Koo)

30 komentarzy

Podobne wpisy

Tylko męska klasyka – relacja z Poznania

Miłośnicy klasycznej elegancji mieli w niedzielę swoje święto. Angielskie wełny, mechaniczne zegarki, świetne obuwie, szkocka whisky… i oczywiście możliwość dyskusji z ciekawymi ludźmi. Kto ...

Nie przegap żadnego wpisu! Zapisz się na newsletter e-mail
  • Konrad

    Niesamowite są niektóre dwurzędówki, u nas takich ze świecą szukać. Z resztą włoskiej marynarki dobrej jakości też. Kiedy Polska doczeka swojego Pitti prowadzonego przez Szarmanta?

  • Łukasz

    Na prawdę miło się patrzy na ubrania Włochów którzy znają się na męskiej elegancji, czują ją i się nią bawią, ale nie bawią się nią na wzór heteroseksualnych projektantów tylko w bardzo męski sposób.

    • Bo heteroseksualizm nie jest w dzisiejszych czasach wystarczającą oznaką męskości…

    • Michał

      Nie chodziło przypadkiem o homoseksualnych projektantów, czy czegoś nie załapałem?

  • Karol

    Podoba mi sie ten wpis i jego podejście.
    Mam wrażenie, chyba po raz pierwszy na tym blogu (no może oprócz wpisu o polo), ze jest bardziej praktyczne niż wcześniej i nieco krytyczne do klasycznej elegancji latem wczesniej wychwalanej pod niebiosa przez wełny tropikalne i mitycznie oddychające skóry w butach.
    Powyżej pewnej temperatury, zwłaszcza w sytuacjach mniej formalnych, nie ma co sie zbroić w dodatkowe warstwy ograniczające przewiew powietrza. :)

    • Zgadzam się. Wygoda skórzanych butów w upał to mit :) W ogóle skórzane buty nigdy nie będą tak wygodne jak np. buty do biegania.

      • Rollin

        Hm… To, że buty eleganckie nie są tak wygodne jak sportowe to, naiwnie sądziłem, każdy wie. Ale muszę jedną rzecz nadmienić — nabyłem zamszowe chukka boots ze skórzaną podeszwą (moja pierwsze skórzana podeszwa; dotychczas zawsze nosiłem sztuczne) i na lód bałbym się w nich iść, bo jednak na takiej podeszwie to się zabić można. Natomiast ostatnio w upał ją stosowałem i bardzo pozytywnie się zaskoczyłem — z wszelkimi sztucznymi materiałami od dołu zawsze mniej komfortowo się czułem.

      • Marek

        Musi Pan spróbować amerykańskich producentów z niskiej półki np. Cole Haana, czy innych, którzy robią mięciutką podeszwę na jednostce powietrznej. Coś podobnego do zooma z Nike'ów.

        Ja ciągle nie mogę wyjść z zaskoczenia, że wielce światowi ekhm producenci pokroju Churcha, CJ itp. robią buty po co najmniej kilkaset funtów (i w górę), a nie chce im się wysilić po to, żeby noga miała się dobrze. Ważniejsze są skórzane podeszwy, cordovany, handmady i inne w gruncie rzeczy mało istotne szczególiki ważne dla wąskiej grupy fanów.

        Trochę mnie za przeproszeniem trafia, że masowy producent obuwia jest w stanie zrobić coś wygodniejszego od tych tradycjonalistów. Uparli się jak Francuzi na korki do wina. Kiedy wreszcie ruszą głową i wpadną na to, żeby buty garniturowe były lekkie, przewiewne i wygodne tak jak sportowe? Technologicznie jest to osiągalne.

        • Zaczynam mieć podobne zdanie w temacie. 10h w obuwiu skórzanym na twardej podeszwie – nie dziękuję ;) Na bal można tak pójść, ale nie codziennie do pracy. Mitem są dla mnie tradycyjne buty skórzane leżące niczym rękawiczki. Nigdy mi się taki but nie trafił, a próbowałem polskich szewców, Alfreda Sargenta, Emlinga a ostatnio Crocketta Jestem rozczarowany ich wygodą przy całodniowym chodzeniu.

          Czy Cole Haan jest dostępny w Polsce? Butów przez Internet nie zamawiam, bo bez przymiarki to loteria.

          • Karol

            Buty Cole Haan są dostępnę często w TkMaxx, ale w sumie żaden z tam wystawionych modeli, które widziałem, szału nie robi. Może modele niewyprzedażowe są lepsze.

          • Marek

            Chyba nie ma ich w Polsce.

            Jak Pan będzie w USA, proszę koniecznie spróbować. Zaprojektowanie jest brzydsze niż piękne angielskie modele, buty są skórzane, matowe, skórka gorszej jakości. Natomiast wygoda bez porównania. Wszystkie cudne buciki europejskie się chowają. Buty są robione na jednostce powietrznej Nike'a, są niewiarygodnie wygodne.

            Jak czytam na forach wypowiedzi ludzi o tym, jak to im wygodnie w CJ, albo Churchach, to tylko się uśmiecham. Ludzie, którzy lubią siebie oszukiwać są wszędzie.

            Niezależnie od tego jestem wściekły, że europejscy producenci z wyższych półek mają obsesję na punkcie jakichś tam detali, a nie zajmują się sprawą absolutnie fundamentalną – wygodą obuwia! Tkwią w jakimś dziewiętnastym wieku. Przecież tkaniny znacznie poprawiono od tego czasu pod kątem ich użytkowania. Dlaczego nie zrobić tego samego z butami?

            Serdecznie pozdrawiam i gratuluję świetnego bloga!

          • Romanie a jakich polskich szewców próbowałeś? Może warto sięgnąć po Januszkiewicza?

            • Marek

              A robi buty na podeszwie Nike'a tak jak czyni to Cole Haan?

              Czy też wykonuje buty ze skóry i korka. Dwóch składników, których możliwość stworzenia czegoś wygodnego dla stopy obrosła mitologią wśród niektórych fanów klasycznej elegancji? ;)

              • Jest faktem powszechnie znanym, że podeszwa Nike jest wygodna i jest to aksjomat z którym dyskutować nie można.

              • Przejrzałem ofertę Cole Haan w amerykańskich sklepach internetowych. Mają świetne saddle shoes i rzeczywiście stosuję w podeszwach technologię Nike. Może skuszę się i zaryzykuję zamówienie przez Internet.

            • Duranc i Bukowski. O Januszkiewiczu nie każdy klient wypowiadał się w samych superlatywach. Szycie na miarę butów to loteria.

  • Pantararam

    Paie Romanie proszę o komentarz dot. udziwnionej marynarki widocznej na niektórych zdjęciach w internecie – dwurzędówka przepasana ala sweter pasem z materiału zawiązanym w pasie. O tu – http://www.gq.com/images/copilot/style/street-sty

    • Marynarka przypomina szlafrok albo bonżurkę ;) Nie podobają mi się ostre klapy w tej marynarce. Z szalowymi byłoby o niebo lepiej.

    • paero123

      Przecież krawiec rozpiął dwurzędówkę (widać dziurki i wewnętrzny guzik), doszył szlufki i przepasał to paskiem a la krawat

  • Rzadko się tu udzielam choć czytuję wszystko – uwaga z mojej strony niezwiązana z tematem. Roman, coś czuję, że się otworzyłeś w kwestii ubioru. Takie mam wrażenie czytując tekst czy komentarze.

    Pozdrawiam

    The-Bigwig

    • Ależ ja nigdy nie byłem zamknięty. To że czytelnicy tak mnie odbierali, to zupełnie inna sprawa ;)

  • Jesienią ubiegłego roku testowaliśmy podobny krój kołnierza do tego który podczas minionego weekendu zagościł na szyi Alana See. Fason naszych wyłogów kryje zapięcie kołnierza pod spodnią jego warstwą https://www.facebook.com/photo.php?fbid=396579170

  • Ryszard

    Może napisałby Pan coś o coraz większym zainteresowaniu ze strony producentów tkaninami technicznymi. Na tegorocznym Pitti zresztą jak i na styczniowym było tego trochę. Najwięksi gracze na rynku mody (np. Zegna) mają coraz więcej w swoich ofertach produktów z tego typu tkanin. Czy oznacza to, że przyszłość należeć będzie do właśnie tego typu tkanin, tak jak jest teraz z odzieżą np. do biegania, gdzie popularna kiedyś bawełna została całkowicie wyparta na rzecz odzieży technicznej. Czytałem na temat lyocell-u i jego właściwościach jako idealnej wręcz tkaniny na letnie marynarki z uwagi na niesamowitą oddychalność i przewiewność a przy tym dużą wytrzymałość.

    • Jest duża szansa, że tak będzie. Niestety na razie mam znikomą wiedzę na ten temat. Musiałbym sprawę mocniej zgłębić.

      • Mężczyzna w farbowanej fabrycznie marynarce wygląda jakby przeżył spotkanie z armią florenckich gołębi, dla mnie takie "ubarwianie"
        klasycznego stroju jest odpychające. Odnośnie dostosowania stroju do temperatury dobrze pamiętać, że kanony mody męskiej powstawały w zgoła innych warunkach klimatycznych niż obecne. Myślę, że gdyby w XIX wiecznej Anglii zdarzały się upały sięgające 35 C
        konony były by nieco inne.
        M.

  • Gdy popatrzyłem na jedno z ostatnich zdjęć, pomyślałem że będzie pod nim podpis opowiadający smutną historię mężczyzny, który elegancko się ubrał ale ptaki się na niego uwzięły.

  • Przyjemnie się patrzy na tak stylowo i elegancko ubranych Panów :) Zwłaszcza stylizacje z białymi i niebieskimi garniturami są udane :)

  • Kasia Maciejewska Serra

    Mala uwaga na temat tkanin technicznych: nie bez przypadku podczas ostatnich PITTI UOMO focus nastawiony byl na triumfalny powrot tkanin naturalnych. Przy dzisiejszych mozliwosciach technicznych stworzenie superfunkcjinalnej tkaniny przy uzyciu naturalnych przedz to pikus – oczywiscie bardziej kosztowny od masowki tkanin technicznych, ale jak najbardziej osiagalny i satysfakcjonujacy dla uzytkownika (no moze mniej dla portfela ale tkaniny techniczne tez potrafia kosztowac sporo). Wybitnym przykladem moze byc nowa letnia linia TOMBOLINI z wazaca 300 gr marynarka Zero Gravity wykonana z welny i welny/jedwabiu. A co powiecie o letnich, zupelnie niegniecacych sie i superprzepuszczalnych letnich, naturalnie elastycznych meskich blezerach z mieszanki welny i powracajacego do lask moheru? Jestem skromnego zdania, ze lepszy jeden taki niezniszczalny super sweterek niz dziesiatki syntetykow.
    Co do butow – sama przechodzialam kilka upalnych letnich sezonow we Wloszech (w tym pare letnich edycji PITTI UOMO) w jednych i tych samych wysokogatunkowych espadrylach (oczywiscie podklejonych guma) wykonanych z bialej, rekawiczkowej skorki. Sa nadal w calosci – ale ze wzgledu na podniszczona skorke, juz na mniej formalne okazje. Bylyby swietne do letniego, meskiego garnituru w modnym stylu Cruise.Tez jestem zdania, ze latem nie warto sie meczyc w nawet najlepszych, skorkowych butach. Modni Panowie, wskakujcie wiec w miekkie espadrylo-mokasyny i milych wakacji!

    • maras39

      Bardzo trafna interwencja Pani Kasieńko!!! Nowa letnia linia Tombolini rzeczywiście robi wrażenie. Ja dotychczas miałem prawie tak lekką, letnią marynarkę – wykonaną jakieś 10 lat temu – od pewnego krawca z Paryża (Kranz et fils), która ważyła 500 gramów, jak też była wykonana z bardzo przyjemnej mieszanki wełny i jedwabiu.

Zamknij

Największa zmiana w historii marki

Zapisz się do newslettera i dowiedz się jako pierwszy!