Menu Szukaj Odwiedź mój sklep Zack Roman

Latem w garniturze można się tylko spocić. Mit numer 6

Latem w garniturze można się tylko spocić. Mit numer 6

Panuje dziś stereotyp, że garnitury są zbrojami, w których latem można się tylko spocić. Kiedy jednak spojrzymy na wakacyjne zdjęcia naszych eleganckich dziadków i pradziadków okazuje się, że nie wyglądają na zmęczonych i spoconych, choć mają na sobie właśnie garnitury. Jak to możliwe? We wpisie z cyklu „Parszywa dwunastka” obalamy kolejny mit.

Wybierając garnitur na lato należy kierować się zdrowym rozsądkiem. Letni garnitur powinien być przewiewny i lekki, nawet kosztem pojawienia się zagnieceń na tkaninie. Powinniśmy zwracać uwagę nie tylko na wagę materiału, ale przede wszystkim na jego splot. Wygnieciony garnitur z tkaniny o splocie otwartym jest nieodłącznym elementem lata w dobrym stylu.

Jedną z najlepszych współczesnych ilustracji męskiej letniej garderoby jest film Wielkie Piękno. Główny bohater – Jepp Gambardella, mieszkający w Rzymie, nosi eleganckie ubrania z wielką swadą i wdziękiem. Udowadnia, że garnitur letni nie musi wyglądać jak wyjęty prosto spod krawieckiego żelazka. Ubrania bohatera się gniotą i nie są utrzymane w nieskazitelnym stanie. Najmniej podatne na zagniecenia tropiki Gambardella nosi na oficjalne okazje, a na co dzień wybiera len oraz bawełnę.

Szukając tkaniny na letni garnitur mamy do dyspozycji kilka materiałów, które możemy w przejrzysty sposób ułożyć na skali formalności i gniotliwości:

Moher na specjalne okazje

Smoking z moheru
Smoking z moheru

Jest to najbardziej formalna i najmniej podatna na zagniecenia tkanina. Wykonuje się ją z wełny kóz angorskich, która zapewnia garniturowi subtelny połysk. Jest to bardzo sprężysty i trwały materiał. Charakterystyczną cechą, a czasem wadą moheru jest fakt, iż może okazać się nieprzyjemny dla skóry i odrobinę „gryzący”. Nie jest on zatem dobrym wyborem na spodnie dla osób wrażliwych na wełnę. Nadaje się natomiast idealnie na letnią marynarkę, gdyż i tak nie ma wówczas bezpośredniego kontaktu ze skórą. Oczywiście należy ją uszyć z minimalną ilością podszewki lub najlepiej bez niej. Dodatkowo moher wspaniale mieni się w świetle słonecznym. Osobom poszukujący połysku na tkaninie odradzam poliester i zachęcam do wypróbowania właśnie moheru. James Bond na pewno się pod tym względem nie mylił. Szczególnie upodobał sobie smokingi z dodatkiem moheru, które nosił oczywiście tylko po zmroku.

Tropik do pracy

szary garnitur z tropiku

Mniej gryzącą alternatywą dla moheru jest materiał z wełny owczej o splocie otwartym (luźno tkany), tzw. tropik. Tropik latem zastępuję wełnę czesankową. Jest to tkanina, która się nie błyszczy, ma matową i porowatą powierzchnię. Idealnie nadaje się więc nie tylko na spodnie, ale także na garnitur do pracy. Z powodzeniem można nosić tropiki o wadze 300 gramów lub większej. To nie gramatura decyduje o przewiewności tkaniny lecz właśnie rodzaj jej splotu. Garnitury szyte są najczęściej z wełny czesankowej, bardzo ściśle tkanej. Dodatkowo wykonane są na pełnej podszewce. Nie ma się co dziwić, że pot spływa z nas strugami, jeśli założymy taki pancerz w upalny dzień. Zarówno garnitur jak i spodnie na lato powinny być uszyte z materiału luźno tkanego. Specjalną odmianą wełny tropikowej jest fresco. Kiedy spojrzymy przez tę tkaninę w górę, to niebo będzie przez nią przebijać. Ta zasada dotyczy także letnich koszul. Niech mała gramatura nikogo nie zmyli. Kluczowy jest sposób utkania wełny.

Bawełna po pracy

bawełniany garnitur

Bawełna wraz z lnem i korą tworzy grupę sportowych materiałów na wiosnę i lato. Jest z nią pewien problem, bo gęsty splot (cotton drill), spotykany w większości tkanin bawełnianych, przy dużych upałach może się nie sprawdzić. Z drugiej strony zimą bawełna nigdy nie da ochrony przed chłodem. Słabo spisuje się też podczas deszczu. Spodnie chłoną wodę nawet przy słabych opadach, nie zatrzymują jej tak jak wełna owcza. Mimo tych wszystkich wad eleganci z Włoch bardzo cenią sobie wygniecioną bawełnę jako materiał na marynarki i spodnie. Jest to jedna z popularniejszych tkanin, która ma odformalizować mężczyznę w garniturze.

Kora dla dandysa

seersucker

Kora czyli seersucker to specjalna odmiana bawełny o chropowatej fakturze i białym kolorze. Jest fabrycznie zagnieciona i nie należy nawet próbować jej prasować. Na białej tkaninie najczęściej występują wąsko rozstawione drobne prążki – zazwyczaj błękitne i granatowe, ale można także spotkać szare, żółte, brązowe, czerwone, a nawet różowe. Garnitury z kory są niezwykle popularne w Stanach Zjednoczonych w sezonie letnim. W Europie Zachodniej spotyka się je nieco rzadziej. Największą zaletą kory jest luźny splot oraz permanentne zagniecenia na tkaninie, które nie wymagają prasowania. Mogłoby to przypaść do gustu wielu leniwym panom.

Len na wakacje

marynarka z lnu i kapelusz borsalino

Na koniec zostawiłem prawdopodobnie najważniejszy letni materiał. Len jest tak stary, jak nasza cywilizacja – stosuje się go już od epoki brązu. Pierwszymi, którzy na dużą skalę wykorzystywali włókno lniane do wyrobu ubrań byli starożytni Egipcjanie. Przez tysiące lat len był jednym z głównym materiałów odzieżowych. Dopiero w XIX wieku bawełna wyparła go i stała się najtańszym rodzajem tkaniny. Oczywiście, len się mnie, ale są to tak zwane szlachetne zagniecenia. Nikomu nie powinno przeszkadzać, że na spodniach z tej tkaniny gra harmonia a na rękawach marynarki powstaje rulonik. Taka jest specyfika lnu. W upalne dni doda nam to swobody i nonszalancji, nie ujmując stylowego wyglądu. Len dzięki swojej siateczkowej strukturze chroni ciało, jednocześnie przepuszczając powietrze i chłodząc w największe upały. Jest także bardzo higroskopijny. Nie chłonie potu, ale odprowadza go na zewnątrz. Na upały nie znajdziemy lepszego materiału.

Aby letnie ubranie dało nam pełną satysfakcję, musi być uszyte bez konstrukcji. Marynarki i garnitury na lato nie lubią sztywnych wkładów i grubych poduszek wstawianych w ramiona. Nie przepadają też za pełnymi podszewkami na plecach. „Betonowanie” letniej marynarki klejonką, albo kilkoma warstwami włosianki i kameli nie jest nigdy dobrym rozwiązaniem. Najlepiej wybrać marynarkę szytą na płótnie, gdzie poszczególne warstwy materiału przepuszczają powietrze i zapewniają dobrą wentylacje. W takim garniturze nie powinniśmy się już pocić.

Letnie materiały na garnitury są dostępne w Studio Zaczkiewicz, gdzie także można uszyć lekkie ubranie bez konstrukcji na płótnie w systemie made to measure. Proszę o kontakt mailowy info@szarmant.pl lub telefoniczny 880 91 48 48

Cykl Parszywa Dwunastka:

Mit numer 1

Mit numer 2

Mit numer 3

Mit numer 4

Mit numer 5

Mit numer 7

Szycie na miarę dla kobiet, Warszawa.

Jeśli czytasz mojego bloga, odwiedź także mój sklep

Przejdź na zackroman.com
Zack Roman Zack Roman
Jasnoszara marynarka Grant w kratę windowpane
Popover one piece denim blue
Szare spodnie z bawełny
Błękitny bawełniany sweter
Zamknij

Zapisz się do mojego newslettera

Zamknij