Zapisz się do newslettera!

Płaszcze z Neapolu

Grudzień 29, 2017
3 komentarze

Mamy gratkę dla zwolenników włoskiego krawiectwa. Ciepła tkanina i pełen lekkości krój południowy tworzą wyjątkowe połączenie. Kto powiedział, że zima musi być smutna?

Zawsze powtarzam, że pierwszy śnieg to żaden powód, by rezygnować z elegancji. Porządny płaszcz wełniany grzeje nie gorzej niż większość kurtek, a wygląda nieporównanie lepiej. Wystarczy zestawić go z zimową marynarką z flaneli czy tweedu albo z merynosowym swetrem, nie zapomnieć o rękawiczkach i szaliku – i na pewno nie zmarzniemy. No, chyba że temperatura spada do -20 stopni, wtedy już tylko puchówka nas ogrzeje. Ale przecież takie mrozy w ostatnich latach przychodzą bardzo rzadko, więc zimowa elegancja nie jest żadną fanaberią.

Niestety niektórym elegancki płaszcz kojarzy się z czymś niepraktycznym, worowatym lub pudełkowatym. Ale tak wcale być nie musi! Dla tych, którym zależy, by również w zimie cieszyć się krojem lekkim i wysmakowanym, mamy ciekawą propozycję: prawdziwe dyplomatki w odświeżonym stylu.

Dyplomatka, czyli chesterfield coat, należy do płaszczy o najwyższym stopniu formalności. O historii tego płaszcza i jego cechach przeczytacie więcej w artykule „Eleganckie płaszcze męskie”. Tam prezentuję przede wszystkim konserwatywną wersję chesterfielda. Podchodząc do tej tradycji z szacunkiem, ale i lekkim dystansem, przygotowałem nową kolekcję płaszczy ZACK ROMAN.

Dziś prezentujemy dwa rodzaje dyplomatek: jednorzędową i dwurzędową. Każda występuje w kilku wariantach kolorystycznych – zarówno poważnych, jak i fantazyjnych. Ale o wyjątkowości tych płaszczy stanowi przede wszystkim fason.

Neapolitański krój i detale

Krawcy z południa Włoch znani są z marynarek pełnych swobody. Miękka konstrukcja i fantazyjne detale to wielka duma słynnych pracowni z Neapolu. Więcej na ten temat można przeczytać w publikowanym niedawno artykule „Jak Włosi zmienili męskie krawiectwo?

Neapolitański smak widać dobrze w dyplomatkach ZACK ROMAN. Naturalna linia ramion i koszulowe wszycie rękawów zdecydowanie wyróżniają te płaszcze na tle większości okryć dostępnych w sklepach. To samo dotyczy dość szerokich klap ze starannym stębnowaniem i ładnie obszytą butonierką. Dyplomatka dwurzędowa ma efektowne wyłogi frakowe, a jednorzędowa otwarte, które współgrają z minimalistyczną formą.

Przywiązanie do detali przejawia się także w kształcie kieszonki piersiowej – to typowa dla rzemiosła z południowych Włoch łódeczka, czyli barchetta. Drobną odmianą jest i to, że przy rękawie mamy jeden duży guzik, zamiast kilku małych. Dwurzędowa dyplomatka ma ponadto pas na plecach – dragon – który podkreśla talię.

Wszystko to, wraz z wyraźnym wcięciem w talii i praktyczną długością do połowy uda, decyduje o ogólnym odbiorze sylwetki. Taki płaszcz nada nam swobodny i młodzieńczy wygląd. Jak widać, neapolitańskie krawiectwo potrafi nadać finezyjny charakter wywodzącemu się z Anglii chesterfieldowi.

Materiały światowej klasy

Cała kolekcja płaszczy Napoli została wykonana z doskonałych tkanin firmy Loro Piana. Już sama nazwa producenta wiele mówi. Loro Piana to jedna z najbardziej cenionych tkalni na świecie.

Materiały wybrałem w składzie bławatnym Fordam Napoli. Wszystkie są złożone w 90 procentach z wełny, a w 10 z kaszmiru. Dodatek tej szlachetnej przędzy sprawia, że materiał jest delikatniejszy w dotyku i charakteryzuje się naturalnym, delikatnym połyskiem.

Zadbałem oczywiście o różnorodność tkanin. Mamy najbardziej uniwersalne płaszcze ciemne: w głębokim i średnim odcieniu granatu, a także średnioszary i grafitowy. Są także jodełki – jasnoszara i rdzawa. Nie mogło też zabraknąć lubianych przez dandysów dyplomatek w kolorze kamelowym, który odświeża wizerunek, zwłaszcza na tle stonowanej garderoby noszonej przez większość mężczyzn. Najmocniejszy akcent to nasza dwurzędowa dyplomatka w głębokim odcieniu burgunda.

Obserwuję, że Polacy na powrót doceniają klasyczne okrycia. Z roku na rok coraz więcej mężczyzn – również młodych – chętnie zakłada płaszcze. Noszą je nie tylko wtedy, gdy trzeba wystąpić w garniturze, ale i na co dzień, do blezeru czy swetra. Nic dziwnego! Mało co tak świetnie buduje męską sylwetkę jak pięknie skrojony płaszcz.

Dyplomatki ZACK ROMAN – przede wszystkim te ciemne, jak również kamelowe – mogą stanowić doskonałą oprawę dla formalnego ubioru. Pozostałe płaszcze, zwłaszcza te w jodełkę, dobrze uzupełnią zestawy bardziej swobodne. Tak czy inaczej nie jesteśmy skazani na smutne i ciężkie okrycia.

3 komentarze

Podobne wpisy

Blogerzy modowi – przegląd subiektywny (cz. 3)

To już ostatnia odsłona cyklu. Na mapie męskiej blogosfery jest jeszcze parę interesujących punktów, ale żeby Was nie zanudzić, trzeba dokonać wyboru. Przedstawiam moje spojrzenie na dwóch ...

Konkurs Chopinowski 2015

XVII Międzynarodowy Konkurs Pianistyczny im. Fryderyka Chopina  za nami. O występach uczestników powiedziano już dużo. A jak zaprezentowali się pod względem ubioru? (Autor: Roman Zaczkiewicz)

Nie przegap żadnego wpisu! Zapisz się na newsletter e-mail
  • Funky

    Dlaczego dzisiejsze płaszcze są takie krótkie? :( Nie chronią nóg przed zimnem no i wyglądają jak dłuższa marynarka. Przykład Franka Costello tylko utwierdza mnie w przekonaniu że w dłuższym płaszczu wyglądało się bardziej władczo i poważnie https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/originals/f2/c4/68/f2c468ca7292712690247ce52b55faba.jpg.

  • Brązowa jodełka naprawdę super, chociaż ten ostatni też bardzo mi się podoba.

  • Płaszcz tytułowy genialny. Muszę taki znaleźć. I w ogóle jestem tu pierwszy raz, a już czuję się zarażony elegancją. Też fajny język i opisy, bo kiedyś myślałem, że w blogach modowych tekst jest raczej w mniejszości. A tu proszę. Brawo.