Zapisz się do newslettera!

Piotr Kamiński. Garnitur dwurzędowy. Finał cz. 4

Luty 2, 2012
34 komentarze

Fot. M. Cioch

Przyszedł odbiór garnituru zamówionego u Piotra Kamińskiego. Czytelnicy już w poprzednich wpisach poznali historię zamówienia. Miał to być trzyczęściowy garnitur dwurzędowy 4 x 2 z trzema nakładanymi kieszeniami. Przed odbiorem zamówienia odbyły się trzy przymiarki. Pierwsza i druga zostały przedstawione na blogu. Garnitur towarzyszył mi już na styczniowym Pitti Uomo i zwrócił uwagę m.in. na stoisku firmy Kiton. Gabriele Napoletano pytał mnie, gdzie go we Włoszech uszyłem i nie mógł uwierzyć, że to z Polski. Był przekonany, że to produkt włoskiej sztuki krawiectwa.  Moje wrażenia z noszenia tego garnituru są bardzo pozytywne. Jest ultralekki, mimo że to flanela o wadze 350 g na mkw. Piotr Kamiński podkreśla, że korzysta tylko z miękkich wkładów i płócien. Sztywnej włosianki nie stosuje na żadnym etapie tworzenia garnituru. O klejeniu nie ma także mowy w jego pracowni.

Double breasted suit with patch pocekts

Piotr to pierwszy fachowiec, któremu udało się rozpracować moją sylwetkę. Dobry krawiec to tak samo jak dobry lekarz – gdzieś są, ale trudno ich znaleźć. Podoba mi się linia marynarki. Wydaję mi się, że doskonałym posunięciem był brak rozcięć z tyłu. Brak szliców zupełnie nie przeszkadza mi przy siedzeniu. Czuję się w tym dobrze. Jest to także nawiązanie do klasyki garniturowej z lat 40. i 50. XX wieku.

Przód i tył

Garnitur jest dwurzędowy z trzema nakładanymi kieszeniami i rozstawem guzików 4 x 2. Został uszyty z flaneli czesankowej firmy Harrisons of Edinburgh. Kolor i fason mają podkreślić nieformalny charakter marynarki. Szpice są ładnie zaokrąglone ku górze, nie wydają się być ani za duże i ani za małe. Przypadkowo z zamówieniem wstrzeliłem się w obecny trend w marynarkach. Na włoskich wybiegach królują właśnie dwurzędówki. Niektórzy polscy krawcy przez 10 lat nie mieli okazji uszyć dwurzędówki, bo klienci uważali je za niemodne.

Jeśli chodzi o spodnie, to stanęło na spodniach z jedną pliską (zaszewką) do wewnątrz. Pierwsza para jest bez mankietów, z nogawką szeroką na 21 cm. Druga para prezentowana na zdjęciach jest już z mankietami szerokimi na 5 cm i nogawką węższą o 1 cm. Dzięki temu są także krótsze. W drugiej parze nie udało nam się zrobić dwóch plisek, bo spodnie były już skrojone. Piotr nie miał ze mną lekko, bo kilka razy zmieniałem elementy projektu. Na szczęście wykazał się dużą cierpliwością.  Jego angielskie poczucie humoru pomogło w budowaniu relacji: zadowolony klient – zadowolony krawiec.

Kamizelka

Czytelnicy pamiętają, że obie pary spodni miały być na szlufki i pasek. Po analizie własnej garderoby oraz zdjęć na Internecie doszedłem do wniosku, że do kamizelki trzeba mieć jednak spodnie na szelki. Nie tworzy się wtedy dodatkowa fałda w miejscu sprzączki od paska. Nie tylko w kamizelkach przeszkadza mi ona, ale także w dzianinie. Trudno. Trzeba nosić szelki, ale te na guziki mają także swój urok. Wygrała estetyka nad wygodą.

Zdecydowaliśmy się w końcu na jednorzędową kamizelkę z dwiema dolnymi nakładanymi kieszonkami. Doskonale uzupełnia się ona z podobnymi kieszeniami na marynarce. Z kamizelki dwurzędowej zrezygnowaliśmy, bo za dużo byłoby tych dwóch rzędów. Lubię, jak kamizelka wyraźnie wystaje zza marynarki, stąd jest skrojona dosyć wysoko. Flanelowy garnitur dwurzędowy z kamizelką doskonale sprawdza się w wyjątkowo niskich temperaturach, które panują ostatnio. O dziwo, także w większym stopniu się nie gniecie niż normalna wełna czesankowa. Niesamowitą frajdę sprawia mi brązowa podszewka we wzór turecki firmy Harrisons of Edinburgh. Za każdym razem przy zakładaniu marynarki lub kamizelki szeroko się uśmiecham. Jedną z zalet szycia na miarę jest właśnie poprawa humoru. Dzień od razu zaczyna się lepiej z fantazyjną podszewką na plecach.

Na poprawę humoru

Po eksperymentach z różnymi kolorami koszul wracam do niebieskiego. Pomogły mi w tym komentarze czytelników. Wydaję mi się, że niebieska koszula dobrze kontrastuje z moją karnacją. Zresztą nie ma chyba lepszej koszuli dla mężczyzny niż niebieska. Taka została właśnie uszyta przez Piotra Kamińskiego. Nie dosłownie, bo Piotr zbiera tylko miarę i zleca szycie jednej z polskich firm koszulowych. Tym razem zdecydowałem się na większy kołnierzyk, zachowując wciąż klasyczny rozstaw. Węzeł krawata to four in hand, czyli węzeł prosty. Sam krawat to produkt firmy Hemley, o interesującym składzie 55 proc. jedwabiu i 45 proc. bawełny. Pochodzi z kolekcji jesień/zima 2012/2013. Obecny trend w krawatach to odchodzenie od 100 proc. jedwabiu na rzecz mieszanki jedwabiu z wełny, bawełny lub kaszmiru. Jeśli chodzi o wzór, to coraz bardziej podobają mi się regimental ties, czyli krawaty w paski. Angielska nazwa nawiązuje do barw pułków lub szkół, które noszono na krawatach klubowych.

Wraz z fotografem Maciejem Ciochem mieliśmy problem ze znalezieniem lokalizacji na sesję fotograficzną. Tak niskie temperatury na zewnątrz uniemożliwiają zrobienie zdjęć na świeżym powietrzu. Szukaliśmy więc miejsca z naturalnym oświetleniem. Po naradach Maciej wpadł na doskonały pomysł i zrobiliśmy sesję w Dużej Auli Gmachu Głównego Politechniki Warszawskiej.

Spodnie na szelki

W następnym wpisie odwrócę się i zaprezentuję garnitur bez kamizelki i krawata. Wierni czytelnicy doskonale wiedzą, że nie będzie to z „gołą szyją″. Będzie okazja porównać dwie stylizacje i… wybrać lepszą.

Fot. M. Cioch

Piotr Kamiński

al Jana Pawła II 43a, lok. 34a

01 – 001 Warszawa

Tel. 606939615

Podszewka Fot. M. Cioch

Garnitur trzyczęściowy – Piotr Kamiński

Tkanina i podszewka – Harrisons of Edinburgh

Koszula – Piotr Kamiński

Krawat – Hemley

Poszetka – Hemley

Szelki – Darcy Clothing

Buty – Saxone of Scotland

34 komentarze

Podobne wpisy

Garniturowa debata. Runda 1

Podczas debaty prezydenckiej w TVP Bronisław Komorowski wystąpił w bardzo ciemnym garniturze zapinanym na dwa guziki. Kolor garnituru wrażenie sprawiał wręcz grobowe. Jego rywal zdecydował się na ...

Krawaty wełniane

Z czego robi się krawaty? Przede wszystkim przychodzi nam na myśl jedwab (i niestety także poliester). Ale na tym przecież nie koniec. Klasyczna elegancja od dawna korzysta na przykład z krawatów ...

Nie przegap żadnego wpisu! Zapisz się na newsletter e-mail
  • Sergiusz

    Jest to jeden z najbardziej mi się podobających garniturów spośród wszystkich (absolutna czołówka), które były omawiane w polskiej blogosferze bespoke :). Żadna uwaga nie przychodzi mi do głowy.

  • Fingor

    Zdecydowanie najlepsze Twoje zamówienie. Szczególnie dobrze wyszły spodnie, na drugim zdjęciu prezentują się wręcz wzorowo. Część wyborów stylistycznych wydaje mi się chybiona, szczególnie zgrzyta mi nakładana brustasza i układ guzików. 6×2 z lekko obniżonym punktem środkowym nadałby marynarce charakteru. To jednak głównie kwestia gustu – całość prezentuje się i tak bardzo dobrze!

    P.S. Większy kontrast między krawatem a koszulą poprawiłby moim zdaniem odbiór całości ;)

  • Un Coeur En Hiver

    Garnitur dwurzędowy – to jest to! Absolutnie fantastyczny kolor, krój i dopasowanie.

  • Kobe

    Marynarka – świetna! Kamizelka – OK. Natomiast coś dziwnego dzieje się ze spodniami z tyłu. Widać to zwłaszcza na zdjęciu "przód i plecy". Jakby się w dziwny sposób ściągały do środka ku górze.

  • Butek

    Wspaniały garnitur, kolor znakomicie odgrywa swoją rolę i pomimo iż uszył Pan dwurzędówkę to nie wątpię iż będzie ona w użyciu dość często ;) Mam jednak pytanie, czy nie sądzi Pan że na zdjęciu "Przód i tył" wydaję się Pan być nienaturalnie szeroki w biodrach i sprawia Pan wrażenie posiadającego większy "brzuszek" niż w rzeczywistości? Dwurzędowe marynarki powinny dawać zgoła inny efekt, dlatego zastanawiam się skąd to wrażenie.

    Pozdrawiam!

    • incognitor

      Fakt, tak to wygląda. Sądzę, że jest kilka powodów:

      1 – dużo innych warstw pod marynarką

      2 – trochę skrócone spodnie z mankietami, na dodatek na szelkach – to podwyższa stan i daje chyba taki efekt

      3 – nakładane kieszenie – nie ma siły, poszerzą optycznie dół marynarki

      4 – krój bez szlic

      5 – ustawienie aparatu na niskiej wysokości.

      Ad 1 i 2 – zobaczymy jak garnitur będzie wyglądał w wersji bez kamizelki i ze spodniami na pasek.

      Ad 3 – wg mnie autor bloga ma mało atletyczna sylwetkę z dość wąskimi barkami, w związku z czym należałoby raczej zamówić wpuszczane, a nie nakładane kieszenie i pewnie odrobinę więcej konstrukcji w barkach (choć tu akurat wcale nie jest źle, w barkach marynarka leży wg mnie dobrze)

      Ad 4 – z mojego skromnego doświadczenia wynika, że szlice pomagają jednak ułożyć się marynarce na sylwetce

      Ad 5 – Wyższe ustawienie i użycie tele zamiast szerokiego kąta. Znam dobrze rozkład auli PW i wygląda na to, że zdjecia robione jakąś 35 mm albo 50 mm (tam nie ma za bardzo jak odsunąć się daleko na schodach)

      Wracając do oceny całości, to bardzo mi się garnitur podoba. W gotowej kompozycji kolor wygląda lepiej niż na zdjęciu próbki materiału. Całość wygląda z jednej strony swobodnie, lekko i nieformalnie, z drugiej strony widać indywidualny i dość luksusowy charakter.

      • Roman Zaczkiewicz

        AD 3 – nie spojrzalem na to od tej strony. Dziekuje za cenne uwagi.

        • incognitor

          No, tylko w kamizelce proporcje barków do reszty wyglądają ok, więc jednak normalnie zbudowany szczupły gość. Jednak trzeba oceniać na żywo, ale pewnym wyznacznikiem będzie granitur w "konfiguracji" bez kamizelki i ze spodniami na pasek. Krawiec pewnie zrobił pewien zapas na kamizelkę, ale w 2-rzędówce jest to chyba mniej widoczne niż w 1-rzędówce.

          Nakładane kieszenie IMHO zawsze trochę poszerzą talię, nie ma rady.

          Ważne jest jeszcze jedno – widać, że autor czuje się w tym garniturze dobrze i dośc pewnie, a to ma ogromny wpływ na końcowy efekt.

  • Drogi Romanie i Drogi Piotrze, wspólnie stworzyliście coś nadzwyczajnego. Zestaw, choć w pełni klasyczny, samą konstrukcją z pewnością zadziwi nie jedną personę. Mamy nadzieję, iż tym prostym przykładem, elegancja znów zyska sobie sporo nowych entuzjastów.

  • Najlepsze zamówienie. Bez dwóch zdań.

  • Misza

    Gratuluję. Świetny garnitur. Też mam wrażenie "że na zdjęciu „Przód i tył” wydaję się Pan być nienaturalnie szeroki w biodrach i sprawia Pan wrażenie posiadającego większy „brzuszek” niż w rzeczywistości". Z przodu daje to wrażenie bombki, choć nie zmienia to mojej wysokiej oceny stroju. :)

  • Artkadyjczyk

    Też zwróciłem uwagę na te szerokie biodra. Czy nie wynika to przypadkiem z ułożenia guzików? mam wrażenie, że punkt środkowy jest nieco za wysoko i przy wytaliowaniu powstał taki efekt. Niemniej marynarka świetna. Zwłaszcza materiał i jego kolor. No i ta podszewka. Dla mnie bomba!

    • Roman Zaczkiewicz

      mam na sobie podkoszulke, koszule, szelki, kamizelke i dwie warstwu marynarki. To moze dawac taki efekt pogrubiania w biodrach czy tez brzuszka ktorego w rzeczywistosci nie mam. Bez kamizelki tego nie ma a sama kamizelka bedzie mi często sluzyc niezaleznie od marynarki. Wlasnie jestem na lotnisku w spodniach i kamizelce od Piotra ale marynarke mam w kratke. Spodnie leza swietnie, jedynie na zdjeciu plecow się źle ulozyly a innego zdjecia plecow fotograf mi nie podeslal. Prosze zobaczyc jak leza na zdjeciu z kamizelka i szelkami.

    • Adrian

      A ja myślę z kolei, że efekt "poszerzonych bioder" to sprawa bardzo prosta i prozaiczna – aparat widać został postawiony na wysokości łydek modela. A to nie może, a MUSI nienatralnie powiększyć biodra, a optycznie zmniejszyć wszystko co powyżej, łącznie z głową. Dlatego jak dla mnie to zdjęcia jest wręcz do wyrzucenia z powyższego zestawienia. Fotograf powinien zrobić zdjęcie trzymając apart sporo sporo wyżej. To zdjęcie zaburza odbiór zamówienia.

      Sam garnitur świetny, bardzo mi się podoba całość zamówienia. Zdecydowanie jeden z najładniejszych jakie dane mi było widzieć. Choć zapewne najlepiej wygląda na żywo, dlatego zazdroszczę Ci go w szafie ;)

      • Roman Zaczkiewicz

        Wezmiemy to pod rozwage odnosnie zdjec przy nastepnych sesjach. Dzieki

  • Też mam wrażenie, że ze spodniami coś jest nie tak jak być powinno. Może to kwestia tego, że chwilę wcześniej siedziałeś i tylko tak źle się ułozyły. Ale ogólnie jest fantasycznie. Choć zastanawia mnie jeszcze brustasza. Czy nie jest zbyt skrajnie osadzona, zbyt blisko rękawa? Potwierdza się, że musisz nosić jasne kolory.

    A i jeszcze jedna kwestia. Inaczej masz włosy i na zdjęciach nie wyglądasz wg mnie jak Mózg z figurą Pinky'iego :)

    • Adrian

      Dokładnie. To jest fryzura dla Ciebie. Gratuluję

  • dsc

    Przyczepie sie jak pozostali do spodni, tyl wyglada zdecydowanie dziwacznie, zbyt duzo marszczenia i dziwnie ukladajacego sie materialu. Z kolei zdjecie z rekoma w kieszeni pokazuje, ze material na 'siedzeniu' napina sie dosc mocno, co moze sugerowac zle wszycie / skrojenie kieszeni. Jak jest przy siadaniu?

    Pozdrawiam,

    dsc.

    • Roman Zaczkiewicz

      Przy siedzeniu jest dobrze. Nie zauwazylem wad. Sa wygodne

  • Woof

    Klasa. Oldskool, ale nie wyglądający jak z zajęć grupy rekonstrukcyjnej…

  • wojvv

    Piękny garnitur! A już zupełnie ujęła mnie pasiasta rękawówka widoczna na ostatnim zdjęciu. Aż szkoda, że na codzień tylko Ty ją widzisz. Koszula w takie paski byłaby dobrą alternatywą do tego zestawu.

    Gratulacje!

    Pozdr,

    wojvv

  • tomek

    Garnitur ładny, nie będę wracał do swojej krytyki jego koloru, bo to już wyraziłem w jednym z poprzednich postów ;-) Uxkull swojego czasu wspomniał na forum o tym, że kamizelka powinna mieć kieszenie na górze; moje kamizelki też nie mają, ale to jest chyba coś, na co warto zwracać uwagę.

    • Roman Zaczkiewicz

      Tak ale Uxkull nie odnosil sie do kamizelek z nakladanymi kieszeniami. 4 nakladane kieszonki to optycznie byloby zbyt wiele

  • Brzydalllo

    Garnitur z istnym pierdolnięciem, to trzeba uczcić kilkoma kolejkami whisky m/

  • Prezes

    Roman wyglądasz wspaniale. Co do kwestii technicznych zostało już tu wiele powiedziane, poza tym ja nie jestem specjalistą więc się nie wypowiadam, choć piękna wzorzysta poszetka wyglądałaby (uważam, że wzór na różu mógłby dobrze wyglądać) lepiej niż obecna. Natomiast wg mnie świetnie wyglądasz również dlatego, że Ty utożsamiasz się z tym stylem, czujesz go, bawisz się nim. Posłużę się przykładem. Olivier Janiak, którego osobiście lubię, jest ubierany przez media w różny sposób. Raz jest to garnitur. Wygląda w nim elegancko, jest dobrze dopasowany (sam Oli to były model więc wyglada w nim dobrze). Innym razem widzimy go w spodniach typu krok w kolanie i koszulce v-neck gdzie V jest naprawdę sporych rozmiarów. On nawet jak wygląda dobrze w tych ubraniach to brakuje mu tego czegoś. Czucia tych rzeczy, utożsamiania się z nimi. Dla niego to jest modne odzienie dla Ciebie druga skóra. Dlatego wyglądasz tak dobrze. Dodatkowo wyglądasz bardzo młodo co wg mnie dodaje pewnego uroku. Wszak dziś młody elegancki człowiek, gentelman z wyglądu i zachowania to rzadkość. Brawo.

    • Roman Zaczkiewicz

      Dziękuję za komentarz. Nie wypada mi komentować komplementów ;) Ale wtrącę jednak trzy grosze. Jestem na etapie, kiedy taki styl ubierania staję się/jest moja drugą skórą. Cieszę się, że to widać na zdjęciach. Wiele osób w eleganckim ubraniu nie wygląda na ubranych, ale na przebranych. Przeanalizowałem biografie ikon stylu i jedno jest pewne. Kluczem do sukcesu jest bycie eleganckim na co dzień, a nie od święta. Od półtora roku rzadko kiedy wychodzę z domu bez krawata czy fularu. Prawie zawsze mam na sobie marynarkę, koszulę i poszetkę. To co widać na zdjęciach to mój ubiór codzienny, a nie stylizacja stworzona na potrzeby sesji fotograficznej. Po sesji nie przebrałem się w dżinsy i podkoszulek :)

      Co do samego zestawu, to rzeczywiście jeszcze jeden kolor by się tu doskonale sprawdził. Wczoraj przed wyjściem z domu stworzyłem zupełnie inne zestawienie kolorystyczne na bazie tego garnituru. Bez niebieskiego, różowego czy żółtego. Czeka go sesja, bo efekt mnie zupełnie zaskoczył na plus. Ba stwierdziłem że wygląda to o wiele lepiej, a i osoby przyzwyczajone do mojej codziennej elegancji uznały że to był jeden z najlepszych zestawów jakie widziały u mnie. Zgadzam się co do różu. Uwaga odnośnie różowej koszuli do tego zestawu już padła z ust mojej koleżanki. Różowa-biała koszula w drobne prążki byłaby też idealna. Teraz inna osoba mówi o różowej poszetce. Przeszukałem wczoraj próbniki Hemely i wpadł mi w oko piękny różowy krawat w drobny wzór turecki. Będzie pasował idealnie. Jeden garnitur, a morze stylizacji i inspiracji. Nie trzeba mieć rozbudowanej garderoby pod względem garniturów. Akcesoria jak koszule, krawaty i poszetki – to one są paradoksalnie ważniejsze. Potrafią zmienić wygląd tego samego garnituru na zupełnie inny.

  • Anonim

    Garnitur jest swietny. Niestety malo korporacyjne to "wdzianko". Raczej dla indywidualistow, wolnych strzelcow. Nie wyobrazam sobie tak ubranego np. bankowca, no chyba ze prezesa zarzadu.

    • Roman Zaczkiewicz

      Ale ja wcale nie zachęcam w tekście do chodzenia tak ubranym do boksu w korporacji :) Jak trafnie zauważyłeś jest to ubiór dla silnych osobowości: właścicieli firm, prezesów, pracowników uczelni czy artystów. Choć jestem zdania, że jak przyzwyczaisz otoczenie do swojego ubioru to wiele rzeczy przejdzie, nawet w korporacji. Mam za sobą ponad roczny epizod w korporacji kilka lat temu i szybko przyzwyczaiłem innych do fantazyjnych poszetek. Problematyczny jest tylko moment zmiany i wiele osób poddaje się na tym etapie. A nie jest to wcale takie trudne. Więcej odwagi i wiary w siebie. Jeśli za ubiorem idzie właśnie silna, inteligenta i kreatywna osoba to takie ubranie w niczym nie przeszkodzi, a wręcz pomoże.

  • mariusz

    Nie mogę się przekonać do garnituru 2 – rzędowego z kamizelką ;(

    Po prostu nie podoba mi się wystająca kamizelka z za marynarki.

    Pozdrawiam

    • Aldo

      Marynarki dwurzędowej nigdy nie nosi się z kamizelką!

  • Karol

    sorry, ale staro to wygląda. nie mówię o vintage tylko o starości/ naftalinie. widać że dobrze uszyte ale całość ze starej szafy. biodra ewidentnie poszerzone – robi się bombka pod klatką aż do kolan… z tyłu wisi – marszczy się na łopatkach. i sam kolor – nie do twojej karnacji – efekt rozbielony, człowiek bez właściwości.
    kołnierzyk się zmarszczył: nie wie czy ma się schować czy wystawać… chyba dopiero aspirujesz do takiego sposobu ubierania się.
    styl to jest coś więcej. jeszcze pokombinuj.

  • Magdalena

    Jakie są losy garnituru szytego przez p.Marka Markowskiego? Pozdrawiam

  • Jan

    Szanowny Panie Romanie,
    Zastanawia mnie czy kamizelka do dwurzędówki jest Pana świadomym odejściem od zasady nie łączenia tych elementów ubioru. Z tą zasadą spotkałem się podczas lektury „Gentleman. Mam zasady”, także biorąc pod uwagę specyfikę owej być może jest to zasada współcześnie nie stosowna. Wydaję mi się, że może to wynikać z faktu, iż jednorzędówki się często rozpina, natomiast dwurzędówki nosi się zapięte i kamizelka staję się zbędna.
    Pozdrawiam i oczekuję z niecierpliwością odpowiedzi, Jan
    Ps. Garnitur prezentuję się Niczego sobie!

  • zzracer .

    niestety jeśli to garnitur szyty na miarę, to jest słabo dopracowany, albo szyty na inną osobę. zaczynając od pleców, gdzie nie układa się on jak trzeba, idąc dalej od opiętej marynarki przy guziku i ciągnącej się na klatce piersiowej, kończąc na spodniach, które wyglądają jak z wyższej i tęższej osoby. wykończenie fajne, dopasowanie mizerne.

Zamknij

Produkt roku

Zapisz się do newslettera, żeby otrzymać 500 zł rabatu na najnowszą kolekcję płaszczy