Zapisz się do newslettera!

Garnitur ślubny

Kwiecień 23, 2013
118 komentarzy

Jaki powinien być garnitur ślubny? Należy założyć muchę czy krawat? Dlaczego kwiatek jest w klapie, a nie w kieszonce? Jak odróżnić garnitur ślubny od woła roboczego? Szczegóły we wpisie

Wraz z nadejściem wiosny zaczyna się także sezon ślubny. Setki par zaczynają przemierzać sklepy w poszukiwaniu tego garnituru. Niektórzy idą do krawców, a najwytrwalsi trafiają nawet do Studia Zaczkiewicz. Ci ostatni są bezpieczni :) Martwię się najbardziej o tych pierwszych i właśnie dla nich jest ten poradnik.

garnitur na wesele

Rozważając odpowiednie ubranie na ślub, mamy do wyboru cztery rozwiązania: żakiet (jaskółka), stroller (stresemann), garnitur wizytowy z kamizelką lub garnitur dwurzędowy bez kamizelki. Są to ubranie dzienne formalne i pół-formalne. Dywagacje o nieformalności garnituru zostawmy na inną okazję.

Zakładamy, że ślub odbywa się w dzień, a nie po zmroku. Tak popularny ostatnio smoking niestety nie jest odpowiednim ubraniem. W czasach, kiedy znano reguły rządzące ubiorem, założenie smokingu w dzień było traktowane jako faux pas. Fraki i smokingi noszono tylko po zmroku. Dziś pewnie niewiele osób o tym pamięta, ale myślę, że czytelnicy powinni o tym wiedzieć. Mimo wszystko, daleki jestem od potępiania w czambuł smokingu na własnym ślubie. Smoking to na pewno lepsze wyjście niż błyszczący garnitur z poliestru albo typowy wół roboczy, żywcem zdjęty z asystenta sprzedaży w banku. Jeśli chcesz, droga wolna, ale pamiętaj, że jest to sprzeczne z kanonem!

garnitury na wesele

Gdybym to właśnie ja szedł po ślubnym kobiercu,  nie założyłbym jednak smokingu. Rozważyłbym na pewno żakiet (jaskółkę), ale wtedy wieczorem należałoby założyć frak. To są delicje klasycznej elegancji, dostępne raczej tylko dla hobbystów tematu. Dla osoby nie będącej znawcą tematyki, bezpieczniejszy i praktyczniejszy będzie na pewno garnitur. W przypadku tego ostatniego nie trzeba się przebierać kiedy zajdzie słońce. Zarówno podczas ceremonii ślubnej, jak i na weselu można wystąpić tylko w garniturze.

Gdzie więc tkwi ten haczyk? Nie może to być taki zwykły garnitur, w jakim chodzimy do pracy. Panna Młoda stoi obok Ciebie w pięknej sukni, a Ty wyglądasz jakbyś właśnie wyszedł z biura. Jak można temu zaradzić? Jaki ma być ten idealny garnitur ślubny? Po pierwsze, do jednorzędowego garnituru dobrze jest założyć kamizelkę. Idealnie gdyby marynarka miała ostre klapy wywodzące się od fraka i smokingu. Jeśli ma zwykłe, otwarte, nic strasznego się nie dzieje, ale w tym wypadku koniecznie załóż kamizelkę. Dobrze, jeśli ona ma cztery kieszonki. W dwóch niebezpiecznie zbliżysz się do kelnera z Warsa.

Ostatnią możliwością jest garnitur dwurzędowy. Dziś jest rzadko spotykany w mainstreamie. Klasyczna dwurzędówka ma rozkład guzików 6 x 2, rozstawionych w trzech rzędach. Do zapinania używamy dwóch dolnych rzędów. Wspomnianą dwurzędówkę nosimy zawsze zapiętą. Rozpięta wygląda dosyć niechlujnie. Bardzo istotne, nie zakładamy do niej kamizelki. Od niedawna dwurzędówka jest dostępna w ofercie mojego sklepu internetowego. Stanowi świetną alternatywę do opisywanego we wpisie garnituru jednorzędowego z klapami ostrymi.

dobry garnitur

Garnitur wizytowy – prezentowany na zdjęciach, ma klapy zamknięte, inaczej zwane szpiczastymi lub ostrymi. W jednorzędówce klapy powinny być cięte po skosie, bez zaokrąglania. Kieszenie są cięte, bez patek. Marynarka ma z przodu jeden guzik (w przypadku dwóch, dolny jest zawsze odpięty).

Garnitur ślubny

Jeśli mamy na sobie kamizelkę, to marynarkę możemy pozostawić odpiętą. Spodnie powinny być bez mankietów. Często zakłada się jednorzędową kamizelkę do zestawu, która powinna być wykonana z tego samego materiału, co garnitur. Jeśli zdecydujemy się na kamizelkę, to musimy pamiętać o spodniach na szelki. Rezygnujemy z paska, który nieładnie się prezentuje wystając u dołu kamizelki. Należy pamiętać, by w kamizelce ostatni guzik również pozostawić odpięty.

Garnitur ślubny

Ostatni guzik odpięty w kamizelce

Tkanina na garnitur – oczywiście powinna być gładka, w kolorze szarym lub granatowym. A gdzie czarny? Odradzam, bo niewielu Polaków będzie dobrze wyglądać w czarnym kolorze przy dziennym świetle. Jeśli jednak uprzesz się na materiał w deseń, to drobna jodełka nie wyrządzi szkody. Marynarki żakietowe są często właśnie w jodełkę.  Tkanina nie może się błyszczeć. Poliestrowy połysk garnituru zostawmy osobom lubiącym estetykę rodem z Mołdawii. Jedyny wyjątek to subtelny połysk, jaki daje w słońcu moher, ale takie tkaniny są dostępne już tylko u krawców.

Garnitur na wesele

Plecy

Marynarka – musi być dobrze dopasowana w ramionach. Plecy powinny być gładkie, a rękawy wąskie. Wspomniane plecy są często niedoceniane, bo rzadko kiedy sami je widzimy.

118 komentarzy

Podobne wpisy

Blogerzy modowi – przegląd subiektywny (cz. 1)

Jednym ze zjawisk, które odróżniają blogosferę od tradycyjnych mediów jest nowy sposób pojmowania konkurencji. Gwiazda jednej stacji telewizyjnej nie może się pojawić w innej, a w radiu X nie ...

Mundur w XX wieku – część 2

W poprzednich częściach militarnego cyklu niewiele było o Polakach. Przyszedł czas, by opowiedzieć o naszych jednostkach z okresu Wielkiej Wojny i II Rzeczypospolitej. (Autor: Łukasz Łoziński)

Nie przegap żadnego wpisu! Zapisz się na newsletter e-mail
  • Dzięki za rzeczowy wpis – na pewno będę polecał klientom :)

  • Michaś

    Uf jak dobrze, że mój ślub jest późnym popołudniem i mimo wszystko wyciągam smoking :)

    • Michaś

      PS oczywiście wszystkim znajomym, którzy jeszcze się wahają co ubrać udostępniam do rozważań :) i polecam zakupy w studiu "szarmant" :) to tak w woli ścisłości.

  • Aha i ach!
    Fantastycznie się czyta. Ostro, bezczelnie, z humorem i na temat. Co ta… wiosna z człowiekiem wyrabia:).
    Zdjęcia są świetne, takie swobodne, a czarno-biały tryptyk to mój faworyt.

    A w poliestrze na pewno mnie Pan nie zobaczy;).
    Serdecznie pozdrawiam.

  • Monika

    Przepiękne zdjęcia i garnitur :)

  • Sebastian

    Wiele kobiet myśli, że zna się na męskiej modzie, że wiedzą jak mężczyzn powinien być ubrany – niestety nie wiedzą. I słusznie tutaj Roman zwrócił delikatnie uwagę na ten problem. Gdy żona/narzeczona/konkubina zaczyna wam mówić jak się ubierać należy ją od razu ustawić do pionu i powiedzieć żeby lepiej zajęła się swoją szafą.

    • Olinka

      To bardzo ciekawe co Pan mówi, biorąc pod uwagę, ze to ja staram się zdobywać wiedzę na temat klasycznego męskiego stroju, etykiety i savoir-vivre, podczas gdy mój Luby wszelkie próby podsunięcia mu do poczytania, chociażby tego bloga kwituje stwierdzeniem "Nie będzie mi jakiś wystylizowany pajac mówił, jak mam sie ubierać" albo "Co mnie obchodzi etykieta, nie mam zamiaru wyglądać jak debil" (przepraszam za słowa- to cytat). Nie mówiąc już o tym, ze jest zagorzałym przeciwnikiem krawatów i wszelkich rzeczy wiązanych pod szyją, bo czuje się w nich jak "nienormalny". I nie obchodzi go, co wypada, a co nie.
      Uważa Pan, że byłabym zadowolona z efektu, gdybym pozostawiła Mu wybór ubioru na ślub i "zajęła się swoją szafą", jak Pan raczył wspomnieć? Wątpię. To własnie kobieta jest łącznikiem między mężczyzną, a kulturą. Tak było od wieków. I jestem pewna, ze przynajmniej 90% mężczyzn ubrałoby się samodzielnie dużo gorzej niż gdyby ubrała ich kobieta. Panowie czytający takie blogi jak ten należą do mnejszości, niestety.

      • Kamil

        Zgadzam się z Panią. Sam często sięgam porady u mojej narzeczonej, choć napewno nie "nie obchodzi mnie etykieta" itp (dowodem może być to, że jestem na tym blogu) :) Kobiety często mają jakieś takie…lepsze wyczucie i warto je pytać o zdanie :)

  • Michaś

    Ja chciałem zwrócić uwagę na problem ślubu a wybór żakiet / frak – Niestety moi drodzy tradycje tradycjami ale kiedy już decydujemy się na założenie żakietu to musimy go na wieczorna czesc zabawy weselnej zmienic na frak lub chociaz smoking bo: – po co tyle wysilku w zachowanie dress codu skoro mamy go za chwile zlamac :)

  • Ależ piękna kreacja. Bardzo dziękuję za ten wpis. Wszystko na swoim miejscu. Jedna drobna uwaga – chyba bym schował guziki od koszuli pod listwę, choć takie ich pokazanie może mieć swój urok. Świetne plecy – właśnie na ślubie mają ogromne znaczenie, kiedy w trakcie ceremonii ślubnej wszyscy obserwują nasze plecy.
    Aha – wybrałbym mniejszy goździk, żeby nie było widać zielonego. Lepiej, jeśli cała korona wejdzie do środka butonierki, a kwiat nie "patrzy" w niebo tylko na naszych rozmówców :)

    Z 98% opisu się zgadzam, ale jak to w życiu pozwolę sobie na drobną polemikę. Nie przesadzałbym z gardzeniem dwoma kieszeniami w kamizelce. Ja osobiście nie lubię czterech kieszeni, mimo iż jest to standard historyczny. Dla mnie dodatkowe nacięcia na klatce piersiowej są zbyteczne, chyba że spełniają funkcje użytkowe.

    A co do muchy – czy nie uważa Pan, że nie należy zakładać nie tyle czarnej muchy, ile czarnej JEDWABNEJ muchy, czyli takiej, która się świeci na czarno? Główny problem w jedwabnej czarnej muszce tkwi w tym, że garnitur zaczyna wyglądać jak smokingopodobny wyrób. Jeśli natomiast czarna mucha jest wyraźnie matowa (np. aksamitna), to wtedy widać, że nie jest to muszka smokingowa. I strój wcale nie musi wyglądać źle.

    Tak naprawdę na kilku zdjęciach powyżej można by odnieść wrażenie, że mucha jest czarna i wcale to źle nie wygląda.

  • Marcus B.

    Czyżby autor planował własny ślub ;)
    A tak na poważnie kilka spostrzeżeń mnie się rzuciło w oczy:
    1. Ja marzę by na swoim ślube założyć Stroller. Oczywiście z opcją zamiany na smoking gdy słońce będzie zachodzić. Kurczę, jeszcze nie widziałem Polaka w Strollerze, a to ciekawy strój, może kiedyś zaprezentujesz na sobie ;)
    2. Będąc świadkiem na ślubie zastosowałem czarną, wiązaną muchę do grafitowego garnituru, czarna wydawała mi się odpowiednia…
    3. Nie mam czarnego garnituru – czytanie blogów nie poszło w las :D

    • ad 1. Stroller niejedno ma imię. Najbardziej klasyczny polegałby na założeniu spodni sztuczkowych. Do powyższego zestawu jakoś tego sobie nie wyobrażam ze względu na wybijający się granat (sztuczkowe lepiej do czarnej albo grafitowej marynarki).
      Natomiast bardzo ciekawie wyglądałby trochę inny stroller. Jednolite szare spodnie i jasnoszara kamizelka. Na to powyższa marynarka granatowa, całość dopełniona satynowym krawatem w kolorze jasnosrebrnym w delikatne wzory, albo jednolitym, albo w kolorze błękitu królewskiego. Ten stroller byłby bardzo nowoczesny, a jednocześnie nawiązujący do klasyki.
      A na wieczór szybka zmiana spodni i kamizelki na jednolity garnitur i do tego burgundowa mucha z aksamitu :)

      Ad 2. Bo to nie musi źle wyglądać. Moim zdaniem nie w samym kolorze jest problem, tylko w POŁYSKU czarnej muchy. Proszę popatrzeć na pierwsze kolorowe zdjęcie powyżej. Mucha może się wydawać czarna i źle to nie wygląda.

      Ad 3. Jeśli myślimy o strollerze, to czarny garnitur to najlepsza opcja. Na bardzo poważną okazję czarna marynarka i czarna kamizelka wraz ze spodniami sztuczkowymi. Na okazje bardziej weselne spodnie sztuczkowe, srebrna lub płowożółta kamizelka i na to czarna marynarka.
      Uważam, że awersja do czarnych garniturów jest mocno przesadzona, a to przecież jest tak naprawdę klasyka gatunku. Awersja powinna dotyczyć jednolitych czarnych garniturów w świetle słonecznym.

    • Tomasz

      Marcus, jeżeli nie widziałeś jeszcze Polaka w strollerze, to mogę wrzucić jakieś zdjęcie. ;)
      Miałem ślub niecałe trzy tygodnie temu i byłem w stresemannie, natomiast na wieczór zmieniłem spodnie (na wykonane z tego samego materiału co marynarka) i byłem w garniturze. Był to kompromis między moim pragnieniem jak najwyższej formalności stroju a moimi możliwościami finansowymi i lobbowaniem za tym, aby nie był to strój na jedną okazję. Dużo lektury i rozmów nie pomogło mi jednak ustrzec się przed błędami osoby dopiero liżącej temat.
      Marynarka ciemnogranatowa z jednym guzikiem, klapy zamknięte, ale patek nie schowałem. Kamizelka jednorzędowa beżowa/płowa (mój mózg ma dylemat) bez klap. Koszula biała, z podwójnymi mankietami i zakrytą plisą, rozwartym kołnierzykiem. Spodnie sztuczkowe na szelki. Czarne buty. Poszetka biała lniana, kwiatka niestety nie miałem w wyniku nieporozumienia ze znajomą szykującą kwiaty. Muchę kupiłem (granatową), jak się okazało dwa dni przed ślubem, bardzo kiepską… Tego wątku chciałbym na razie nie rozwijać. :D

      Pozdrawiam serdecznie. :)

  • Walter jest dla mnie największym autorytetem w swojej dziedzinie, więc mam nadzieję, że pisząc:

    "Facebook jest bezlitosny. Już kilka razy byłem niemiło zaskoczony oglądając zdjęcia pojawiające się na tablicy."

    nie miał na myśli mnie :D.

    Pozdrawiam :) !

  • Piotr

    Witam.
    Jestem ciekaw jakie pory dnia, wieczoru i nocy legły u podstaw wykluczenia smokingu ze strojów ślubnych? Czy autor może to przybliżyć?
    Jak wiadomo smoking jest strojem wieczorowy, a nie nocnym. Z lekcji języka angielskiego wiem, że "good evening" mówimy po godzinie 18.00 lub jak się ściemnia. Sporo ślubów odbywa się po 18:00, a w zimie zmrok zapada po 15:00. Skąd więc tak kategoryczne stwierdzenia? Gdzie tu "sprzeczność z kanonem"? Który kanon mówi o "zmroku", a nie o porze wieczorowej?

    Druga sprawa.

    "Fraki i smokingi noszono tylko po zmroku."

    Niekoniecznie. Czasami frak zakładano za dnia.
    "Rzadkie okoliczności oficjalne, np. na Zamku, wymagające włożenia fraka przed południem, nakazują zmianę kamizelki białej na czarną."
    Cytat pochodzi z "Kodeksu towarzyskiego" A.Krzyckiego (1939 r)

    • Technicznie rzecz biorąc frak (biała mucha) za dnia to w zasadzie nie jest frak, a raczej "strój dworski". Zresztą taki strój na przykład przywdział za dnia małżonek księżnej Wiktoria Bernadotte, mimo że ich ślub był za dnia.

      Co do smokingu to był to strój uznawany za nie do końca formalny, związany z mniej formalnymi okazjami niż ślub. Do dzisiaj sporo się zmieniło.

      Chociaż smoking wygląda na pewno bardziej elegancko niż garnitur, to jego estetyka jest dosyć jednoznaczna. Nie założylibyśmy na przykład smokingu na spotkanie z głową państwa, wręczenie jakichś dyplomów, czy otrzymanie nagrody. Jest to strój do opery, teatru, na imprezę i na wesele. Nie jest to jednakże strój do Kościoła.

      I to niezależnie od tego, o której godzinie jest ślub.
      Z drugiej strony zgadzam się w pełni z Autorem – nie ma co takiego stroju jakoś potępiać.
      Z trzeciej strony warto osobom chorującym na smoking powiedzieć – skoro już się wyłamujesz i bardzo chcesz wracać do takiej klasyki, to wracaj w pełni i w pełni nawracaj świat: właściwy strój do Kościoła (garnitur trzyczęściowy, stroller, dwurzędowy etc. jak w pięknym wpisie wyżej), a następnie galowy strój na wesele (smoking, a może burgundowa bonżurka?).

      • Michaś

        Każdy kształcony dandys wie, skąd wywodzi się smoking i że jest to (w dużym uproszczeniu) strój "do zabawy" a nie ceremonialno-oficjalny. Jednakże moje zdanie jest takie, że nie ma co dać się zwariować patrzmy na ubiór praktycznie, większa część uroczystości odbywa się wieczorem/w nocy – rzadko śluby w dzisiejszych czasach są przed 16 czy 17- co bierze się z "wieczorowości weselnej imprezy" (chyba ze na wsi). Powiedzmy sobie wprost na slub trzeba przyjść w żakiecie a na wesele przebrac sie we frak czy smoking, żeby być zgodnym z etykietą. Inne pomysły to już wolna interpretacja wiec czy zalozymy smoking , czy garnitur , czy togę beduińską to i tak nie uratujemy anglosaskiego dress codeu, który obowiązywał w naszym kraju (bo już obecnie nic nie obowiązuje :P). Uważam, że w Polsce najbardziej poprawnym strojem na ślub jest kontusz szlachecki :)))

        • Piotr

          Jak to "nic nie obowiązuje" w naszym kraju? A krótkie rękawki koszul na weselach to pies? ;)

          Co do reszty święta racja.

        • No to kształcony dandys powinien dawać dobry przykład i nie przychodzić do Kościoła w smokingu :) Zakładając na siebie smoking ("bo potem jest wesele") do Kościoła, pokazujemy tak naprawdę, że chyba trochę pomieszały się nam priorytety. Przecież najważniejsza część uroczystości jest najpierw. Jakoś większość mężczyzn czułaby się dziwne w urzędzie na ślubie cywilnym w smokingu – dlaczego więc zakładać go do Kościoła?
          Dodam, że nie chodzi mi tak naprawdę o mądrości książkowe. Książki sobie, historia sobie, życie sobie. Chodzi o to, że estetyka tego stroju jest "hulaszcza". Za zasadą smokingu jako stroju zabawowego stoi bowiem nie tylko historia, ale jego wizualna charakterystyka. Czarna mucha wraz z lśniącymi klapami stanowią najmocniejsze z możliwych podkreśleń samej aparycji i krzyczą razem "patrzcie na mnie! to ja, to ja!". Nie pasuje to do świętego ceremoniału ślubnego. Poza tym, jeśli ktoś poważnie podchodzi do kwestii religijnych, to wie, że na ślubie nie chodzi tylko o niego, a coś eschatologicznego.
          Dlatego lepiej już zejść z formalnością do poziomu garnituru, a smoking zostawić na wesele.
          Prawdę mówiąc, lepiej już "zniweczyć" smoking i do Kościoła założyć białą muchę z białą kamizelką frakową i koszulą frakową, albo jasny białawy krawat (o rany). Wtedy smoking będzie udawał garnitur z klapami obszytymi jedwabiem. Wizualnie jednak będzie to prezencja dużo bardziej stonowana, zwłaszcza, jeśli klapy będą nieszalowe, a zamknięte.
          Najlepszą opcją pozostaje garnitur trzyczęściowy lub stroller do Kościoła, a potem na wesele smoking. Można również po prostu zostać w garniturze na wesele.
          Jak ktoś bardzo chce szaleć, to można założyć frak do Kościoła, który spełni funkcję stroju dworskiego (wcale nie trzeba żakietu). Choć nie polecam. Czasy, w których mężczyźni chodzą z ogonami, raczej minęły bezpowrotnie.

          • Karol

            A ja ubrałem smoking zarówno na swój ślub po 17 jak i wesele. I umiarkowany zwolennik klasycznej elegancji dobrze się z tym czuję. :)
            Osobiście nie spotkałem sie nigdy z oporem używania smokingu w kościele z prezentowanych względów ideologicznych. Dla większości osób smoking to strój bardzo elegancki i tak, "patrzcie na mnie, to ja" i tak nie jest do uniknięcia zakładając jak większa cześć populacji jasną kamizelkę i "musznik". W końcu tu chodzi o tę młodą parę i czy tego chcemy, czy nie. Wszystko sie wokół tego kręci.
            Z resztą w dzisiejszych czasach mało kto odchodzi do ceremonii w kościele mocno religijnie. To raczej tradycyjne podejście do zamążpójścia i część imprezy, czyli smoking jak znalazł. ;)

            • Dyskutując stawiam się w sytuacji, w której nie do końca chce być postawiony, jako wielki oponent i krytyk takiego rozwiązania. Chcę raczej być adwokatem opcji bardziej stosownej niż za wszelką cenę potępiać smoking w Kościele.

              Elegant nie założyłby smokingu do urzędu, na uroczyste podpisanie umowy, na herbatę popołudniową u prezydenta, na odbiór nagrody, na ważny egzamin. Dlaczego? Warto sobie odpowiedzieć na to pytanie w tych wypadkach i zdać sobie sprawę z tego, że nie jest to strój odpowiedni na te przypadki, nawet jeśli jest bardziej "formalny" od garnituru.

              Z dokładnie tych samych przyczyn powinno się unikać zakładania smokingu do Kościoła. Abstrahując już nawet od kwestii teologicznych (diabły chodzą w smokingach, anioły we frakach) można to potraktować jako uroczyste zawarcie kontraktu przed instytucją społeczną.

              Zresztą nie do końca rozumiem, gdzie tu problem. Przecież uświadomiony dandys, elegant, posiadacz smokingu, na pewno ma jakieś ładne i wyjątkowe garnitury. Co szkodzi założyć taki odpowiednio przygotowany do Kościoła, a następnie przebrać się na wesele? Jaki argument w tym wypadku jest za tym, żeby wybrać smoking w Kościele ponad trzyczęściowy elegancki garnitur? Bo ja nie widzę w takiej sytuacji żadnego. Chyba że dla kogoś jedyną elegancką rzeczą w szafie jest smoking, ale to oznacza inne problemy, bo garderoba jest wtedy skomponowana z niewłaściwej strony.

              "Patrzcie na mnie, to ja" jest pociągnięte do skrajności przy czarnej muszce. Srebrny krawat wywołuje skojarzenie "patrzcie to ja, stawiłem się na miejsce". Czarna mucha jest bardziej bezczelna, bo wywołuje skojarzenie "patrzcie uważnie na moją twarz, na moje usta, na moje oczy, na nie zwracajcie uwagę, bo one są tutaj najważniejsze i nic poza tym, od wszystkiego innego jestem odgrodzony czernią, a błyszczeć ma moja aparycja". Srebrny krawat nie jest tak bezczelny ;)

              Najbardziej naturalna kompozycja smokingu i ciała to lekko opuszczona głowa i patrzenie "spod oczu". W ten sposób czarna mucha udaje cień rzucany przez aparycję (dlatego kołnierz powinien być dosyć wysoko zawieszony, żeby nie było widać szyi). Dlatego smoking jest najbardziej indywidualistycznym i dekadenckim strojem. I dlatego nosi go diabeł :) W przypadku fraka jest zupełnie inaczej. Tutaj najlepiej ze strojem komponuje się bardziej uniesiona głowa skierowana do niebios. Dlatego anioły chodzą we frakach i takowego nigdy nie miał na sobie James Bond, jeden z najwybitniejszych chłodnych zabójców i bezczelnych rozpustników ;)

              Naprawdę przecudowna estetyka smokingu jest bardzo specyficzna. To znakomity strój, ale warto go trzymać na właściwe okazje i we właściwe miejsca.

              • Karol

                @Mr Młody
                Mimo, że nie zawsze się zgadzamy, to lubię czytać Twoje uzasadnienia i też Twojego bloga. :)

                Może i jest coś w tym, że jestem diabłem wcielonym oraz indywidualistycznym i dekadenckim dandysem-rozpustnikiem ;) więc dla mnie ślub jest naturalną częścią wesela, czyli imprezy.
                Dlatego z lekką nutką nonszalancji, silnym antyklerykalizmem i antytradycjonalizmem a także jako wielki fan Jamesa Bonda :) uznałem smoking za właściwy dla mnie strój na tę okazję. :)
                Znam kanony, ale świadomie je łamię.
                Inne przypadki, o których piszesz nie mają bezpośredniego związku z całonocną imprezą, więc wg mnie nie do końca są dobrym porównaniem. Chyba, że rozdanie nagród wieczorową porą, np. Oskary.

                Mimo, że mam w szafie dużo ładnych garniturów, to jednak przebieranie się zajmuje czas, a nie chciałem zostawiać gości samych sobie – wtedy impreza tak jakby pada (podobnie jak wtedy, kiedy państwo młodzi jadą zrobić sobie sesję zdjęciową po kościele).

                A swoją drogą to gdy chodzę na śluby znajomych i zakładam niezbyt popularną na takich imprezach poszetkę składając ją zwykle w coś bardziej wyrafinowanego niż klasyczny TV-fold, to chcąc-nie chcąc i tak błyszczę na tle ogółu i zawsze mam obawy, czy nie pomylą mnie z panem młodym. :P

                • Zapewne każdemu z elegantów zdarzyło się stanąć przed dylematem, czy nie lepiej zrezygnować z poszetki, żeby kogoś nie urazić :)

  • Jan

    Bardzo praktyczny i rzeczowy wpis!

    Osobiście nienawidzę mody ślubnej: białych garniturów, białych kamizelek w kwieciste wzorki, białych wzorkowanych krawatów o szerokości śliniaka dla niemowląt, kartek z gotowymi infantylnymi rymowankami, karet zaprzęgniętych w białe konie… Wszystko to trąci niesamowitym kiczem. Dlatego tym bardziej dziękuję Panu za tak profesjonalny wpis. Wszystkim, którzy w najbliższym czasie zamierzają się pobrać, życzę, żeby do niego dotarli :)

  • Luudi1

    Jestem zawiedziony. Myślałem, że Pan, Panie Romanie zakupi kamizelkę z klapami (jak w marynarce), Pańska kamizelka nie posiada klap… Warto też wspomnieć o kamizelce dwurzędowej do jednorzędowej marynarki…

    • O tym samym pomyślałem i trochę lobbowałem na tym blogu o takie rozwiązanie. Kamizelka dwurzędowa wraz z ładnymi klapami ukradłaby cały strój i postawiła niszczycielską bespokową "kropkę nad i". Znacznie bardziej niż te 2 dodatkowe kieszenie w marynarce jednorzędowej ;)
      W sumie nic chyba nie stoi na przeszkodzie, żeby i taką kamizelkę dorobić… :)

      • Dominik

        A jakiegoż by smaku dodała takowa (dwurzędowa z klapami) kamizelka w kolorze innym niż kolor reszty garnituru. Odniesie się Pan do tego Panie Romanie?

  • ZenonF

    Artykuł bardzo ciekawy i konkretny. Pozwolę się jednak nie zgodzić odnośnie kolorów. Moim zdaniem granat jest typowym kolorem "biznesowym" i znacznie bardziej nadaje się do pracy niż na ślub. Od siebie dodałbym marengo, grafit, brąz (pasuje do sukni ecru). Co do połysku, to spotkałem tkaniny z jedwabiem, który ten efekt dawały, wiec zupełnie bym go nie skreślał. Należy rozróżnić delikatny połysk od błyszczących się poliestrów.
    Swoją drogą jestem ciekaw, co Szarmant sądzi o ostatnio popularnych kamizelkach i plastronach/musznikach żakardowych.

    • Ciemnogranatowy to bardzo dobry kolor (przeciwny do pigmentu skóry). Staje się biznesowy, gdy ma dodatkowo paski, albo gdy krawat będzie w paski.

      Brąz jest raczej kolorem "no-no".
      Także przez to, że "pasuje" do sukni ecru, to "nie pasuje" na ślub. Pan Młody ma pasować do Panny Młodej, a nie garnitur do sukni. To pierwsze jest osiągnięte przez właściwy poziom formalności stroju, a nie wspólne kolorowanie.

      Plastrony tylko wiązane i do żakietów. Musznik? Nie ma w zasadzie czegoś takiego w męskim stroju, chyba, że mówimy o tych rzeczach na gumkach, które niestety często zakłada się Panom pod szyję. Kamizelki owszem, ale bez wzorów. Najlepiej w komplecie z resztą garnituru.

      • ZenonF

        Witam.
        Odnośnie kolorów można się spierać, ale myślę że wszystko zależy od konkretnej tkaniny odcienia i garnituru.
        Pewne zgarnie kolorystyczne musi być, chociażby związane z kolorami kwiatów w bukiecie panny młodej. Mimo wszystko jestem zwolennikiem, gdy przyszli małżonkowie wyglądają podczas ceremonii jak para, a nie jak 2 osobne jednostki "z innych światów".
        Sam jestem ciekaw, czy taki twór jak musznik/krawat angielski istnieje w klasycznej modzie męskiej.
        Musznik wygląda tak: http://img716.imageshack.us/img716/860/5daba13953
        A krawat angielski tak: http://img.szafa.pl/uploads/clothes/c1/d3/d953/41

        • Co do kwiatka jestem skłonny się zgodzić, że dobrze wygląda ten sam w butonierce co w bukiecie. Natomiast kolory samego stroju już nie. Pan Młody i Panna Młoda mogą mieć wszystkie kolory w swoich kreacjach inne. "Ten sam świat" osiąga się tym samym stopniem formalności stroju. Proszę wybaczyć skrajność porównania… jeśli bukiet składa się z czerwonych róż, to czerwona koszula zapewnia zgranie kolorystyczne, ale mimo zgodności kolorystycznej zgodność formalna i w stopniu elegancji na pewno nie zostaje osiągnięta.
          Znamy "musznik" i coś takiego nie istnieje w męskiej elegancji. To, co Pan wkleił, jest na gumce, albo sznurku. Mężczyzna nosi pod szyją prawdziwie wiązadło, a nie atrapę.
          Tak samo "krawat angielski" – ciekawe jak to jest po angielsku? "English tie"? Nic takiego nie znajdziemy w porządnych opracowaniach o męskiej elegancji.

          "Musznik", który jest wiązany, można by teoretycznie osiągnąć, gdy weźmiemy plastron (ascot), ale też prawdziwy wiązany (który nosimy tylko do żakietu; choć krawat jest lepszy moim zdaniem do żakietu), gdy zawiążemy go w węzeł krawatowy prosty, to wyjdzie nam coś na kształt musznika. Pytanie tylko po co taki dziwny twór pod szyją. Nie lepiej zastosować węzeł windsorski na pięknym krawacie?

  • a można pójść na ślub w smokingu w kolorze Oxford Grey? Nie jest już stosowany, ale Dr Kilroy mnie nim zaciekawił w jakimś swoim dawnym wpisie…

  • zed

    "Marynarka winna sięgać do połowy kciuka. Mankiet koszuli powinien wystawać 1 cm poza rękaw marynarki"

    Na zdjeciach ewidentnie widac,ze jest sporo krotszy rekaw niz do polowy kciuka-i bardzo dobrze.Marynarka o tej dlugosci+1 cm dluzszej koszuli sprawia,ze wygladamy jak w ubraniu z wiekszego brata.
    Tylko nie wiem po co pisac te slogany skoro sam holdujesz zdrowemu rozsadkowi i lepszemu wygladowi i nie nosisz tak dlugich rekawow.. I w tym kontekscie to zdanie w niniejszym tekscie jest bez sensu i wywraca wszystko.

    • W pierwszym zdaniu chodziło mi o długość marynarki, a nie długość rękawa.

  • Elegancki garnitur! Szukałem właśnie inspiracji dla siebie na ślub. Bardzo mi się podoba ten krój. Będę musiał się zastanowić nad podobnym rozwiązaniem.

  • Wojtek

    Cóż, chyba niepotrzebnie jako ilustrację mojego pytania podałem podałem link do konkurencji, dlatego ponawiam pytanie bez niezamierzonej kryptoreklamy…:)

    Mianowicie, orientuje się w jaki sposób spreparować sporej wielkości goździk, żeby na zdjęciu wyglądał tak jak tutaj: http://www.google.pl/imgres?um=1&client=firef… , a nie tak jak u pana Romana, czyli żeby w miarę ściśle przylegał i nie było widać łodygi?

    Pozdrawiam.

    • Link nie daje się otworzyć, ale wiadomo o co chodzi.

      trzeba wykonać operację "drutowania". Koniec cienkiego drutu (najlepiej drut florystyczny) wbijasz w główkę goździka od spodu i dalej drutem spiralnie owijasz łodyżkę. Odcinasz odpowiednią długość łodygi i owijasz taśmą florystyczną, lub inną. Teraz możesz łodygę wyginać, aby goździk włożony do butonierki ładnie leżał.

      Dla osób bez zdolności manualnych pozostaje florystka w kwiaciarni.

      • Wojtek

        Tak coś czułem, że będzie z tym trochę zabawy ;)

        W temacie butonierki i kwiatka wrzucam jeszcze ciekawy gadżet do kupienia: http://www.ebay.com/itm/261128458575?ssPageName=S… Jest to budżetowa alternatywa dla: http://www.hersey.co.uk/silver-button-hole-holder

        • diabeł zawsze tkwi w szczegółach :-) Pojemnik ciekawy, ale i tak nie rozwiązuje problemu właściwego ułożenia główki kwiatka. Nawiasem mówiąc bez drutowania trudno jest goździk ułożyć. Połączenie łodyga – główka jest bardzo kruche i łatwo jest je złamać.

        • dla anglojęzycznych ciekawy link http://www.ehow.com/video_4440240_make-boutonnier
          jest tam zresztą więcej odnośników.

          • Wojtek

            Linki ciekawe, tyle że raczej mało przydatne w kontekście mojego posta, chyba że mam problemy z oglądaniem ze zrozumieniem ;) Chyba wybiorę się do kwiaciarni i zamówię coś takiego, a potem w domu sobie pooglądam jak to jest zrobione, chyba że będziesz się Vislav nudził któregoś wieczoru i przygotujesz jakąś fajną fotorelację na wzór chałupniczej produkcji fularów. :)

            Pozdrawiam.

            • nie przyrzekam :-) w tym zakresie wchodzę w działkę mojej lepszej połowy – jest florystką i to jedną z najlepszych w okolice, a może i dalej. Poza tym, że jest Szamanką i nie warto zadzierać :-)
              business is business :-) i tak dużo pokazałem :-)
              podlinkowane video pokazuje przygotowanie kwiatka do butonierki w wersji bardziej ozdobnej, czyli m.in "ślubnej". Zasada wykonania dla Twojego pytania jest podobna, tylko bez dodatków.
              Tutaj jeszcze link do wersji opisowej http://www.ehow.com/how_17568_make-boutonniere-we

              Reszta to własne eksperymenty, lub florystka :-)

              • Grzegorz

                Witam,
                Uszylem koszule na swoj slub. Zostaly zrobione z egipskiej welny, ale koszula jest bardzo cienka. Podobno ma byc lekka i przewiewna, ale wydaje mi sie ze koszula jest przeswitujaca. Obawiam sie , ze jak sie spoce to bedzie BARDZO przeswitywac. Czy koszula moze byc taka cienka? czy moze powienienem zakupic kolejn z grubszego materialu? Poza tym czy koszula z grubszego materialu nie wyglada bardziej elegancko?

  • S.

    A mnie zaintrygowało foto, na którym nie masz marynarki – nad łokciami widać takie opaski. Ja bym je nazwał…podwiązkami. Co to właściwie jest?
    S.

    • To są tzw. arm bands służące do regulowania długości rękawa koszuli.

      • Bardzo dobre rozwiązanie. Podpatrzyłem wcześniej u Romana i z powodzeniem stosuję.

        • Aż niemożliwe, że Vislav tego wcześniej nie znał :)

          Jest to doskonały patent dla osób nie szyjących na miarę, a posiadających zasobną garderobę. A nawet tym szyjącym się czasem przyda.

          • paero123

            A gdzie to kupić? Czy też robi się samemu?

            • Vislav robi samemu, natomiast ja mam od Alberta Thurstona. Została ostatnia para, granatowa w drobne białe kropy. Cena 100 zł. Zdjęcie na email.

          • gdzieś tam widziałem na fotkach to rozwiązanie, jednak zbytnio nie zwróciłem uwagi. Dopiero po poprzednim wpisie Romana zainspirowałem się do wykonania czegoś takiego. Okazało się, że działa doskonale i warto posiadać. Szczególnie, gdy używamy RTW, a nie bespoke koszul.
            Chociaż nawet przy koszulach na miarę może się zdarzyć trochę krótszy rękaw marynarki.

            • Ja w koszulach RTW po prostu skracam rękawy.

              • Skracać rękaw przed każdym założeniem do jakiejś marynarki? ;)
                Vislavowi chodziło oczywiście o sytuacje, gdy mamy również różną długość rękawów marynarek.

                Nie da się zrobić idealnej i uniwersalnej długości koszul i marynarek.
                Możemy np. preferować różną długość wystającego mankietu w zależności od kreacji (np. mankiety w kolorowych koszulach są mniej ciekawsze niż w białej). Wszystko zależy od tego jak długa jest sama konstrukcja mankietu, czasami jest krótka i szybko "wyjdzie w całości" ponad marynarkę przy większym ruchu. Zależy też od tego, gdzie jest spinka (czy zaczyna się wcześniej, czy później). Zależy też od tego, co lubimy. Niektórzy lubią jak wystaje 1,5cm, a inni jak wystaje 1 mm. Wbrew opiniom niektórych nie ma optymalnego i jednego jedynego zalecenia co do tego, ile mankietu ma wystawać z marynarki. Znaczenie ma również sama szerokość rękawa marynarki. Idealna marynarka powinna mieć inną długość i szerokość rękawa do koszuli z mankietem podwójnym, inną pojedynczym, jeszcze inną do rękawa koszuli na guzik.

                Wreszcie wszystko zależy od tego, gdzie zakładamy określoną kreację. Jeśli na tańce, to lepiej żeby w pozycji stojącej mankiet koszuli praktycznie w ogóle nie wystawał, bo inaczej zapewne w trakcie harcowania w całości wyskoczy poza marynarkę, co nie będzie korzystnie wyglądało.

                Podsumowując, armbandsy to doskonały wynalazek, który przydaje się do RTW, ale i do bespoke również jest przydatny.

  • Beata Lidia

    Chciałabym się wypowiedzieć jako przyszła panna młoda. Często kobiety mogą zasugerować się poradami niekompetentnych osób ( też kobiet), które spotykają po drodze przy organizacji swojego ślubu.

    Pani w znanym warszawskim salonie sukien ślubnych próbowała mi wmówić z całą stanowczością, że mój narzeczony powinien mieć koszulę w kolorze sukni, która jest śmietankowa… Dodam tylko, że narzeczony będzie w smokingu Jeszcze florystka wsadziłaby mu kwiatka do poszetki i był by piękny zestaw… ;)

    • tej

      Co to jest kolor śmietankowy?

      • #FFFFF0 :) Stopień dalej niż ivory, ale jeszcze nie chamois :)

  • Kamil

    Moim zdaniem, tym oksfordom, pomimo że od szewca, to brak im charakteru. A w innych stylizacjach ciekawiej wyglądają buty RTW. Co Pan sądzi o butach od polskich szewców?

    • Preferuję buty RTW, gdzie wiem co kupuję. Zdecydowanie łatwiej o dobre dopasowanie i ładne kopyto niż w marynarkowym rtw. Z poprawką, że nigdy nie szyłem u Januszkiewicza.

  • sir stanley

    klasyczna dwurzędówka 6 x 1 guzik ; po 3 w dwu pionach

  • Yacenty

    Panie Romanie,

    Niesamowicie podoba mi się mucha w tym zestawie. Orientuje się Pan może czy Piotr Kamiński prowadzi internetową sprzedaż swoich produktów (wiem, że to jest mucha uszyta z materiału po garniturze, ale kto wie, może ma też kolekcję?)? A jeśli nie, to gdzie mógłbym dostać muchę o podobnych kształtach (nie interesują mnie muchy zawiązane, że tak powiem, na stałe)? Ewentualnie, może polaca Pan jakiś sklep w Londynie z świetnymi muchami?
    Dzięki za pomoc!

    • Piotr na pewno Panu uszyje muchę na zamówienie z powierzonego materiału.

      Ładną kolekcję much ma Zaremba na Nowogrodzkiej i Van Thorn na Siennej. W Londynie oczywiście Drake's of London albo Peckham Rye.

  • Karolina

    wszystko pięknie ale mam jedno ale- smoking jak najbardziej wypada założyć na własny ślub, wystarczy poszukać publikacji dla dżentelmenów które owszem- przypominają, że smoking jest strojem wieczorowym- ale jeśli ślub odbywa się popołudniu jest on jak najbardziej dopuszczalny. Pozdrawiam

  • Swietlana

    Baaaaaardzo elegancki Pan Młody. Mój mąż miał na sobie w dniu ślubu lekko świecący garnitur. Zamiast muchy miał krawat, ale teraz z perspektywy czasu nieco żałuję, bo mucha wygląda bardziej dostojnie :) Smoking i frak jak najbardziej nadają się na ślub, ale chyba taki bardziej wytworny. Na 50-osobowe przyjęcie w karczmie zbytnio by się nie nadawały.

  • Laurka

    Świetny post! :) Niestety stroje ślubne bardzo często (nie tylko panów młodych) wołają o pomstę do nieba.

  • Witam ;) Duża garść bardzo przydatnych informacji, zwłaszcza dla mnie, ponieważ już niedługo stanę przed wyborem wybrania garnituru ślubnego, póki co skłaniam się w stronę garnituru wizytowego trzy częściowego w kolorze granatowym, z mocnymi akcentami kolorystycznymi pod postacią muchy oraz poszetki. Jednak jeden z podpunktów tego artykułu mocno mnie zastanowił, dokładnie chodzi mi o zakładanie paska do kamizelki, ponieważ zawsze mnie się wydawało, że jeśli mamy dobrze skrojoną i dopasowaną kamizelkę to pasek ładnie z nią współgra czy moje myślenie jest dużym błędem ? Pozdrawiam ;)

    • Jeśli kierujemy się zasadami i chcemy być ubrani zgodnie z kanonem, to nie zakładamy paska do kamizelki. Zresztą wystający pasek spod kamizelki nie prezentuje się ładnie.

      Spodnie powinny być na szelki ze skórzanymi uszami, które przypina się do guzików w spodniach.

      • Grzywacz

        A jak wygląda sprawa z brakiem paska i szelek do garnituru trzyczęściowego? Czy taka ewentualność wchodzi w grę?

  • Karol

    Bardzo ciekawa lektura na temat garnituru ślubnego, ale niestety zawarte w niej twierdzenia tylko pogłebiły mój stan niepewności, co do stroju jaki powinienem na siebie założyć, w tak ważną dla mnie chwilę, jaką będzie mój ślub. Podstawowym problemem jest bowiem konieczność wyboru ubioru który uwzględnia wiele zbiegających się czynników, a jak wiadomo poszukiwanie kompromisów łatwo moze przerodziś się w prawdziwy ból głowy.

    Z jednej strony, niewątpliwie wysoka dla mnie ranga i oficjalność wydarzenia, z drugiej strony poczatek o godz. 18 (sierpień), ale i także takie istotne kwestie jak prawdopodobne stroje gości weselnych, w tym mojego świadka oraz wyjątkowa suknia ślubna.

    Ponieważ uroczystość rozpocznie się o godzinie 18 załozyłem, iż mamy do czynienia z porą wieczorową, a zatem własciwy będzie formalny frak, półformalny smoking, lub nieformalny ślubny garnitur. Oczywiście można dyskutowac na temat, o której rozpoczyna się pora wieczorowa, ale zdania w tym temacie jak zwykle są mocno podzielone, przy czym część wskazuje na godzinę 19, część na 18, ale są też tacy którzy twierdzą, że dopiero zapadnięcie zmroku jest właściwa porą. Spotkałem się również z poglądem, ku któremu skłaniam się osobiście, że spełnienie jednego z warunków – zachodu słońca, lub nadejścia godziny 18 jest wystarczające do uznania pory za wieczorową.

    Większość naszych przyjaciół ubrana będzie w garnitury, lecz część gości rodzin na pewno będzie zastanawiać się nad wyborem pomiędzy założenianiem fraka, a smokingu. W drodze kompromisu przez wybór smokingu chcę uprościć ten wybór, a jednocześnie doprowadzić do sytuacji, w której nikt nie będzie czuł się źle, śmiesznie, czy w końcu niezręcznie. Nie chcę założeniem fraka wywołać u osób posiadających w szafie takowy stój, koniecznosci jego założenia, bo w ten sposób rozdzieliłbym gości na ubranych formalnie i nieformalnie. Z drugiej strony założenie garnituru ślubnego obniżyło by rangę wydarzenia, bo smoking stałby się nadubraniem dla pewnej grupy gości i wszyscy przyszliby w garniturach. Tym samym półformalny smoking zdaje się stanowić dobry kompromis. Zakładam, że jeśli sam założę smoking, to goście, którzy takowy w szafie mają, nie chcąc być nadubranymi, równiez wybiorą smoking. Tym samym pomiędzy goścmi w smokingach, a gośćmi w garniturach, nie będzie zbyt dużego rozdzwięku. Oczywiście za przyjęciem tej koncepcji przemawia jeszcze ubiór „dróżby”. Głupio by mi było wymagać od przyjaciela założenia fraka, a tak by się stało, gdybym sam takowy ubrał. Natomiast jesli ubiorę smoking, to myślę, że mój przyjaciel, jego garnitur i dobre samopoczucie będą na miejscu, a przecież to właśnie o dobre samopoczucie wszystkich w trakcie naszego święta chodzi.

    Na koniec, na strój ma wpływ jeszcze szalenie piękna suknia, która aż krzyczy o dobrze skrojony jednorzędowy smoking w kolorze midnight blue z klasycznymi klapami zamkniętymi lub szalowymi (wyłożonymi czarnym jedwabiem). Do tego jeszcze koszula frakowa, kamizelka, muszka, poszetka… i biały goździk w butonierce i powinno być dobrze.

    • Koszula frakowa jak sama nazwa wskazuje ma zastosowanie do fraka, gdzie białe wiązanie muchy nie odcina się od koszuli, przy czarnej to kiepsko wygląda. Weź koszulę z klasycznym kentem i listwą kryjącą guziki, lub na guziki jubilerskie.

  • Monika

    Z racji tego, że ślub będzie w ostatni piątek września, a słońce w tym dniu zajdzie o godzinie 18:26 pan młody będzie miał czarny garnitur i oczywiście białą koszulę z plisą. Czy może, nawiązując do sukni panny młodej, założyć muchę złotą lub fioletową, a spinki do koszuli czarne ze złotą obwódką? Dziękuję za odpowiedź. Pozdrawiam, M.B.

    • Można z tym, że nie wiem jak mocno to będzie nawiązanie. Jeśli suknia panny młodej będzie złota lub fioletowa to takie dopasowanie kolorystyczne będzie zbyt karykaturalne. Jeśli są to dyskretne elementy na sukni ślubnej to ok.

      Jeśli spinki czarne ze z złotą obwódką, to złota sprzączka w pasku.

  • Monika

    Dziękuję Panu za odpowiedź. Panna młoda będzie miała białą suknię z gorsetem z żakardu w fioletowo-złote kwiaty na białym tle. Myślę, że mucha złota lub fioletowa będzie dobrze wyglądała w takim zestawieniu. Pozdrawiam, M.B.

  • Dave

    A co z białymi/jasnymi kamizelkami do garnituru? Czy takie wchodzą w grę? Oczywiście w wypadku ślubu.

  • MrMan

    Wybaczcie, że tak linkuje, ale wciąż się waham, czy ten garnitur będzie pasował świadkowi? http://www.lassar.pl/snm bardzo mi się podoba. Pan młody będzie miał jasny garnitur, Panna młoda białą suknię. Wpasuję się w klimat?

  • Radosław

    Witam,
    Mam problem co do Garnituru na Swój Ślub… i dla tego Proszę o Pomoc :) Po PIERWSZE Bardzo podoba mi się garnitur dwurzędowy (zdjęcie z lewej strony)podoba mi się kolor ale również podobają mi się kalapy ze smokingu (zdjęcie z parwej strony), czy nie popełnię błędu jeśli połączę klapy ze smokingu do tego typy garnituru? Jeśli chodzi o drugą sprawę to chodzi o kolor Garnituru. Bardzo Podoba mi się kolor atramentowy (posiadam próbkę materiału w tym kolorze ) i Bardzo bym chciał właśnie aby w takim kolorze był uszyty mój Garnitur. Niestety próbka materiału którą posiadam ma zbyt mocny połysk. Pytanko brzmi, czy gdzieś można znaleźć taki o to materiał?
    Pozdrawim

    • Jeśli zastosuje Pan klapy wykładane jedwabiem do dwurzędowego garnituru powstanie wtedy dwurzędowy smoking. Klapy mogą być ostre (w szpic jak u Ronaldo) lub szalowe (http://www.szarmant.pl/smoking-dwurzedowy-midnight-blue). Do atramentowego koloru materiału wybrałbym czarną satynę na klapy jak u Daniela Day Lewisa z Oskarów 2013 http://www.szarmant.pl/powrot-klasyki .Atramentowe materiały wełniane oraz jedwabne satyny są dostępne w Studio Zaczkiewicz. Część materiałów można przejrzeć tutaj http://sklep.szarmant.pl/ Prosimy o kontakt info (at) szarmant.pl

      • Radosław

        Witam,

        Panie Romanie jeśli chodzi o problem z materiałem to wstępnie został już on rozwiązany, ponieważ mam już wybrany materiał, jest tylko jedno ale co do wybranego materiału… Czy nie taktem będzie jeśli smoking dwurzędowy zostanie u szyty z jedwabiu w kolorze blue midnight ?

        • Nie polecam, nie wiem jak tkanina będzie się zachowywać, jedwab jest bardzo delikatny ale oczywiście może Pan próbować.

    • Radosław

      Dziękuję Pięknie za informację.
      Z spewnością z kontaktuję się z Panem telefonicznie w sprawie materiałów.

  • Ola

    Witam serdecznie,

    Poszukujemy z Narzeczonym garnituru na nasz lipcowy ślub. Spodziewałam się, że możemy napotkać pewne trudności ponieważ Narzeczony jest bardzo szczupły(wzrost 181, waga ok 65 kg). Dodatkowo wybraliśmy kolor granatowy/atramentowy który ciężko spotkać. Byliśmy
    w większości znanych salonów. Szukaliśmy oczywiście modeli ze 100% wełny, każdy jeden garnitur układa się źle. Tkanina jest lejąca, dodatkowo ujmuje kilogramów i wygląda jakby wskoczył w czyjś za duży garnitur. Postanowiliśmy wybrać się do mniej znanego salonu, znaleźliśmy odpowiedni kolor,rozmiar i nie zważając na metkę Narzeczony rozpoczął przymiarkę. Okazało się, że leży bardzo dobrze, nie ma efektu który opisywałam powyżej
    a wręcz sylwetka wydaje się bardziej postawna. Garnitur jest dużo sztywniejszy i prezentuje się świetnie. Problem jednak tkwi w tym, że gdy już sprawdziliśmy skład okazało się, że zawiera ok. 60% wełny a reszta to poliester i domieszki innych materiałów. Narzeczonego to nie zniechęciło, ja jestem jednak przeciwna. Pani w salonie oczywiście podawała nam same plusy twierdząc iż wełna 100% da nam tylko tyle, że garnitur będzie wymięty a przy dodatku poliestru nie ma takiej możliwości.

    Dodatkowo odwieczny problem dopasowywania koszuli do sukni panny młodej. W każdym jednym salonie pojawia się argument „brudnej sukienki”. Pisze Pan, żeby nie dać się silnemu lobby żeńskiemu :) „W grę wchodzi tylko biała koszula!”. Ja jestem jak najbardzie za, ale jak słyszę koleżanki które są już po tej ceremonii to o zgrozo nie chcę zakładać „brudnej sukienki” ;)

    Z góry dziękuję za odpowiedź!

    Pozdrawiam

    Ola

    • Wojtek

      Dzień dobry. Również biorę ślub w lipcu i borykam się z podobnym problemem jak Pani narzeczony. Przy wzroście 186cm ważę tylko 63kg. Kupiłem w sobotę garnitur w ładnym odcieniu granatu w sklepie Albione, który dysponuje rozmiarówką zaczynającą się od 42, co jest niespotykane wśród innych marek. Zachęcam do wybrania się i przymierzenia.
      Pozdrawiam

      • Ola

        Dziękuję za odpowiedź :) Pozdrawiam!

  • Karolina

    Witam, proszę o poradę dotyczącą koloru poszetki. Garnitur i mucha w granacie, biała koszula i Panna Młoda w sukni ecru. Czy poszetka powinna być biała?

  • AS

    A czy do granatowego garnituru ślubnego będzie pasować ciemnobrązowa mucha i buty?

  • ślub na Mauritiusie

    Tak prawdę mówiąc, to węszę tutaj, aby się dowiedzieć co będzie się nosiło w przyszłym sezonie… no i przy okazji spytać, jak poradzić sobie z wyborem tkaniny, żeby garnitur ślubny nie stał się udręką gdy jest ciepło? Ciężka sprawa z tym garniturem… u nas gorąco, niezależnie od pory roku… Panna młoda dysponuje obrzymim wachlarzem możliwości, że nawet mówić o tym nie warto, natomiast żeby zachować elegancką, męską sylwetkę, czy można sobie pozwolić na wykreślenie marynarki? A może ją zamienić na jakiś magiczny element, o którym w polskich klimatach się nie widuje? Jak to jest?
    Cały Mauritius zamienia się w słuch ;-) http://www.slubmauritius.com/

  • Luiza

    Witam serdecznie. Będę wdzięczna za udzielenie porady dotyczącej koloru krawata do niebieskiego garnituru i białej koszuli. Suknia panny młodej będzie w kolorze ivory z kakaowym pasem w talii. Jakie byłoby najlepsze rozwiązanie? Pozdrawiam serdecznie i gratuluję świetnego bloga :)

  • Rafał

    Witam, poważnie zastanawiam się nad smokingiem na ślub i wesele. Ceremonia rozpoczyna się o godz. 17 (wrzesień), więc jest już blisko „ubraniowego” wieczoru, czy taka pora pozwala na założenie smokingu? Jak to jest z formalnością smokingu? Gdzieniegdzie można znaleźć opinie, że na wesele smoking się nadaje ale na ślub niekoniecznie. I pytanie ostatnie, może trochę nieodpowiednie: dziś w sklepie widziałem Smoking ze spodniami bez lampasów. Czy to wchodzi w ogóle w grę?
    Pozdrawiam

    • Piotr

      Smoking jest ubraniem rozrywkowym, się nie nadaje się na ceremonię, która co prawda radosna, ale poważna. Na wesele w sam raz. Lampasy raczej muszą być, smoking to smoking. Albo garnitur albo smoking. Bez półśrodków.

      Wszystkiego dobrego :)

  • Prawdę mówiąc, to węszę tutaj, aby się dowiedzieć co będzie się nosiło w przyszłym sezonie… no i przy okazji spytać, jak poradzić sobie z wyborem tkaniny, żeby garnitur ślubny nie stał się udręką gdy jest ciepło? Ciężka sprawa z tym garniturem… u nas gorąco, niezależnie od pory roku… Panna młoda dysponuje obrzymim wachlarzem możliwości, nawet wspominać o tym nie warto. Natomiast, zachowując elegancką, męską sylwetkę, czy można sobie pozwolić na wykreślenie marynarki? A może ją zamienić na jakiś magiczny element, którego w polskich klimatach się nie widuje? Występienie w koszuli z krótkim rękawem podczas ceremonii na plaży, nie wydaje się tutaj nikomu uchybieniem dobrych manier… zwłaszcza, że Państwo Młodzi są na bosaka! Zachód słońca trwa dokładnie 5 minut i stanowi punkt kulminacyjny sesji zdjęciowej. Czy w tej egzotycznej, dalekiej rzeczywistości można pofolgować tradycji?Jak to jest?
    Cały Mauritius zamienia się w słuch ;-)

  • Grzegorz

    Witam,

    Uszylem koszule na swoj slub. Zostaly zrobione z egipskiej welny, ale koszula jest bardzo cienka. Podobno ma byc lekka i przewiewna, ale wydaje mi sie ze koszula jest przeswitujaca. Obawiam sie , ze jak sie spoce to bedzie BARDZO przeswitywac. Czy koszula moze byc taka cienka? czy moze powienienem zakupic kolejn z grubszego materialu? Poza tym czy koszula z grubszego materialu nie wyglada bardziej elegancko??

    • Koszula może być cienka. W grubej popelinie to dopiero się Pan spoci !

      • Grzegorz

        Pytanie o kolor krawatu, ja mam granatowy garnitur i biala koszule, Panna mloda sukienke w kolorze kosci sloniowej, czy krawat moze/powinien byc w kolorze sukni?
        dziekuje za odpowiedz

  • IIIIIMARCOIIIII

    Nie wiem kto szyl te spodnie na czwartym zdjeciu od gory,liczac od pana w rozpietej marynarce…. ciagnace sie nogawki po nogach moga swiadczyc tylko o tym, ze ktos ma male pojecia o nalezytym kroju spodni. (sam jestem krawcem od „urodzenia” z dziada pradziada. W zyciu bym w takich spodnaich nie wyszedl na ulice.

  • Martini

    Natrafiłem przed chwilą na zdjęcia Andrzeja Sołtysika z TVN/TTV. Musiałem obejrzeć „galerię” dwa razy (choć ujęcia się powtarzają). Nie wiem, czy facet sam się ubierał, czy ktoś mu w tym pomagał, ale na Allaha, tak nie wolno… Dawno nie widziałem takiego potworka. Marynarka smokingowa(?) na dwa guziki, z patkami, rozmiar za duża, z kwiatkiem w brustaszy, koszula frakowa z białą muchą, za duże spodnie. I te miny… Osoba, która upubliczniła te zdjęcia chyba nie lubi młdej pary.

    http://film.onet.pl/andrzej-soltysik-i-patrycja-czop-wzieli-slub-w-krakowie/l1npkq

    Jestem ciekaw Twojego zdania na temat obwieszania się cywilnymi odznaczeniami na ślubie (pomijam detal, że pan młody obwiesił się – jeśli się nie mylę – Medalem za Długoletnie Pożycie Małżeńskie, przyznawanym za 50 lat małżeństwa).

  • ith89

    Witam. Do granatowego garnitury została mi uszyta kamizelka (krata księcia Walii). Kupiłem też granatową muchę. Jednak przy odbiorze kamizelki otrzymałe gratis muchę, zrobiona z tego samego materiału co kamizelka. Wydaje mi się, ze granatowa będzie bardziej odpowiednia, ale w salonie sugerowano mi, że jednak ta w kratę. Czy to błąd, gdybym zdecydował się jednak na te w kratę?

    Pozdrawiam

    • Obie wersje są ok. Musi Pan sam zdecydować w której czuję się Pan lepiej

      • ith89

        Ok.Dziękuje za odpowiedź.

  • mika.pl

    Mam pytanie czy są jakieś zasady jakimi winien kierować się ojciec panny mlodej mający prowadzić ją do ołtarza przy wyborze garnituruitp..

  • Klaudia Kubacka

    Mam pytanie odnosnie stroju ślubnego. Jezeli Pan Młody zdecyduje sie na stroller to po 18 powinien przebrać się w smoking, co w takim razie z Panną Młodą? Również powinna mieć dwie kreacje? Czy weselna powinna być bardziej strojna od kościelnej, czy zupełnie inna? Jestem w kropce, zupełnie nie wiem jak ugryźć temat.

    • Klaudia Kubacka

      Czy mogę liczyć na odpowiedź?

      • Jeśli Pan Młody zdecyduje się na strollera to wieczorem może a:) nie przebierać się b) założyć spodnie od garnituru c) wybrać smoking. Co do ubrania Panny Młodej niestety nie wiem i nie chciałbym wprowadzać w błąd.

        • Klaudia Kubacka

          Dziękuję, czyli stroller na wieczór i całą noc nie bedzie faux pas podobnie jak smoking o godzinie 16? Rozumiem, że ślub i wesele stanowią wyjątek? Zna Pan może blogera który odpowie na pytania odnośnie damskiej elegancji? Nie tylko w dniu ślubu :)

          • To może ja odpowiem ;) Jeśli Pan Młody planuje zmieniać stroller na smoking, to wydaje mi się, że Panna Młoda również powinna zmienić strój, żeby nie wzbudzać niezdrowej sensacji, że tylko Pan Młody się przebrał. „Strojny” to może złe słowo, ale na przykład sukienka wieczorowa w innym kolorze niż biały lub po prostu bardziej elegancka niż kościelna będzie na miejscu. Moda damska nie ma aż takich ścisłych zasad jak męska i wydaje mi się, że Panna Młoda widząc strój Pana Młodego przed ślubem, da radę ocenić czy ma szukać sobie drugiej sukienki, czy nie. Bo jak wiadomo często problem jest z jedną, a co dopiero z dwoma. I trzecią na poprawiny :D Najważniejsze żeby się dobrze czuć i jeszcze lepiej bawić

  • Ić Stont

    Bardzo dobry i pomocny wpis. Szkoda, że tak mało weselników go przeczytało. Miałem tę (nie)przyjemność być na weselu aż dwa razy we wrześniu. Nie wiem skąd goście wzięli te swoje ciuszki. Ja kupiłem klasyczny garnitur w Lancerto (swoją drogą, co sądzisz o tej firmie?) i miałem wrażenie, że wyglądam jak młody bóg. A na prawdę wiele nie trzeba… Przeczytać troszkę internetu iść do sklepu, poprosić o pomoc i dziękuję.

  • robi

    czy do smokingu taki jak miał Christoph Waltz na Oscarach 2013 będzie pasowała biała koszula zapinana na guziki jubilerskie z półwłoskim kołnierzykiem, granatowy pas smokingowy, granatowo-łososiowa mucha i łososiowa poszetka? łososiowy, bo suknia Panny Młodej będzie przepasana pasem w tym właśnie kolorze

    • Marek Kopeć

      Może odkopuje ale niech będzie dla potomności – nie sugerujmy się takimi detalami, tak jak chłopcy nie powinni kupować koszul/krawatów w kolorze sukienek partnerek na studniówce, tym bardziej mężczyzna i kobieta na ślubie powinni ubierać się zgodnie z kanonem i ODDZIELNIE!!! Po pierwsze – nie wyglądamy wtedy jak para tancerzy w musicalu, po drugie – mniejsze ryzyko popełnienia gafy. A mucha zaprezentowana na górze jest tak obrzydliwa i tandetna że nie założyłbym jej nawet w karnawał. Wiązana ręcznie i jedwabna.

  • Miki

    Dzień dobry,

    Za parę miesięcy mój ślub, zastanawiam się nad kolorem muchy do ciemnego granatowego garnituru (kolor navy)? Rozumiem, że granatowy kolor odpada, aby nie było za nudno. Bordowy, szary? Kamizelki nie będę miał. Prośba o radę.

    • Może granatowa muszka w lwy? Albo szara lub czerwona w groszki?

      http://sklep.szarmant.pl/kategoria/muszki,1,default,asc,1,0,99999,0,0,0,0

      • Pawel

        A czy z kolei zestaw granatowy garnitur trzyczęściowy i do tego granatowa mucha będzie błędem? Jak można przełamać ewentualną monotonię tego zestawu (mucha w deseń zamiast gładkiej, inny kolor muchy – jeśli tak to jaki będzie pasował)? Będę wdzięczny za podpowiedź.

  • Marek Wikacki

    Ja się całkowicie nie znam na garniturach. Ani do pracy nie potrzebowałem ani nic. Więc kiedy nadszedł ten dzień trzeba było wybrać się po jakiś garnitur. Poszedłem z żoną, mieszkamy w Toruniu i tak szukaliśmy po sklepach. Byliśmy w Vizarro, Lassarze, Tomi i wielu innych. Muszę przyznać, ze tylko w jednym sklepie w Vizarro była kompetentna obsługa. Faktycznie zwrócili uwagę na moją figurę, na długość, szerokość itd. Dobrali mi idealnie garnitur, z małymi przeróbkami. Na weselu czułem się znakomicie, nie mnie nigdzie nie uwierało, nie przeszkadzało. Tak powinien być dobrany garnitur, a przynajmniej ja tak uważam, aby czuć komfort. Pozdrawiam.

  • Ejmi

    Witam!

    Mam pytanie, czy biało-czarna mucha nadaje się do garnituru ślubnego? Wiem, że białe muszki zarezerwowane są dla fraków, a jak się ma sprawa do biało-czarnych much (chodzi mi o białą muszkę z czarnym środkiem :)?
    Mój narzeczony chciałby mieć czarny garnitur i miało-czarną muchę i nie ukrywam, że mi również podoba się to połączenie…:)
    Proszę o radę.
    Pozdrawiam.

  • Ejmi

    Witam!

    Mam pytanie, czy biało-czarna mucha nadaje się do garnituru ślubnego? Wiem, że białe muszki zarezerwowane są dla fraków, a jak się ma sprawa do biało-czarnych much (chodzi mi o białą muszkę z czarnym środkiem :)?
    Mój narzeczony chciałby mieć czarny garnitur i miało-czarną muchę i nie ukrywam, że mi również podoba się to połączenie…:)
    Proszę o radę.
    Pozdrawiam. Zdjęcie muszki w załączniku.

  • Paweł Naguszewski

    Witam,
    przy doborze garnituru ślubnego zaproponowano nam koszulę wizytową z guzikami jubilerskimi http://sklep.prochnik.pl/koszule/4134-koszula-otto-hauptman-14-24.html do dopełnienia stylizcji. Efekt nam się spodobał, ale nie chcemy popełnić faux pas. Czy aktualnie dopuszcza się takie przełamanie kanonu? kiedyś też nie wypadało nosić kolorowych skarpet, obecnie się to zmienia. W innych artykułach znaleźlismy informację że koszule z pika można nosić do garnitutu.

Zamknij

Największa zmiana w historii marki

Zapisz się do newslettera i dowiedz się jako pierwszy!